czwartek, 15 czerwca 2017

À bras ouverts (2017)

Doskonała satyra na populistyczna obłudę. "Czym chata bogata" naśmiewa się z tych lewicowych intelektualistów, którzy z wielką werwą opowiadają o niedoli robotników, emigrantów, wszelkich mniejszości, podczas gdy w rzeczywistości nie ma ją o niej zielonego pojęcia żyjąc wygodnie, bogato, odcięci od świata, który rzekomo chcą bronić. Philippe de Chauveron bezbłędnie punktuje ich dwulicowość, powierzchowność. A miejscami ma czas na głębszą refleksję na temat tego, co stało się z wojującym w latach 60. i 70. pokoleniem. Świetnie przeciwstawia im młodych gniewnych, którzy wcale nie są zainteresowani walką w imię ogółu, lecz skupiają się wyłącznie na własnej wygodzie. Ich brak obłudy może im się chwalić, ale zarazem mrozi krew. Oto doczekaliśmy czasów, kiedy postawy kiedyś uważane za wstydliwe teraz obnosi się z dumą i otwartością.



Za tym ciekawym przesłaniem kryje się dość standardowa francuska komedia. Jest trochę głupawych dowcipów. Dość często twórcy sięgają po stereotypy, które byłyby obraźliwe, gdyby nie fakt, że nikt nie jest tu faworyzowany i wszyscy są rażeni ostrzem satyry po równo. Fabularnie film jest dość błahy, a bohaterowie ledwie nakreśleni. Jednak jako niezobowiązująca rozrywka to wystarczy.

Ocena: 6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz