niedziela, 5 lutego 2017

What We Did on Our Holiday (2014)

Ależ to była miła niespodzianka! Twórcom udało się uśpić moją uwagę i byłem kompletnie zaskoczony kluczowymi sekwencjami filmu. To dzięki nim "Nasze zwariowane angielskie wakacje" podbiło moje serce.



Pierwsze sceny sugerowały angielską wariację kina niezależnego. Kilka barwnych postaci, garść dzieciaków i umierający dziadek. Tworzyło to ciekawą i zabawną, lecz mimo wszystko bardzo typową zbieraninę. Kiedy jednak wydawało mi się, że twórcy niczym mnie już nie zaskoczą, nastąpił niespodziewany zwrot, który wyniósł całość ponad przeciętność. Reżyserom udało się w świeży sposób opowiedzieć o śmierci, o dziecięcym spojrzeniu na świat i o rodzinnych swarach, które blakną w obliczu rzeczy ostatecznych.

Film pełen jest ciepłego humoru, hojnie podkreślonego absurdem. A do tego wszystkiego jest świetnie zagrany przez całą masę znanych i lubianych przeze mnie aktorów. Jednym słowem, świetna rzecz.

Ocena: 7

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza