Guardians of the Galaxy (2014)
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem, że "Strażników Galaktyki" kręcić będzie James Gunn, to nie mogłem w to uwierzyć. Film z miejsca trafił u mnie na listę najmniej oczekiwanych tytułów Marvela. Z kilku powodów. Po pierwsze pamiętałem poprzedni film Gunna o "superbohaterze". "Super" nie przypadło mi specjalnie do gustu. Po drugie Gunn najbardziej kojarzył mi się z "PG Porn", czyli humorem zupełnie niewłaściwym dla disnejowskich produkcji. Zacząłem czekać na film dopiero po pierwszym zwiastunie. Kiedy zobaczyłem to szaleństwo wizualne i komediowe, wiedziałem, że po prostu muszę całość obejrzeć.