Ida Dalser popełniła w swym życiu jeden błąd – błąd, którego konsekwencją były kolejne błędy i tragiczny koniec. Otóż wybrała sobie mężczyznę, zamiast pozwolić, by to mężczyzna wybrał ją. Co gorsza, nie wybrała sobie pierwszego lepszego faceta, lecz mężczyznę zżeranego ogniem ambicji, pragnienia bycia lepszym, szukającym własnego wyniesienia ponad innych. Ktoś taki nie będzie tolerował przy sobie osoby mogącej zagrozić jego samoocenie, a kobieta, która wybiera sobie mężczyznę należy do jednej z dwóch klas: albo jest puszczalską zdzirą (a taką to można przelecieć, ale nie wiązać się) albo kobietą silną i niezależną, równą mężczyźnie (a taką można przelecieć-zdobyć, ale skoro nie da się jej poskromić, to nie ma się co z nią wiązać). Ida popełniła następnie kolejny błąd: sprzedała wszystko, a pieniądze oddała ukochanemu, by mógł zacząć ziszczać swe marzenie. Nie zdawała sobie sprawę z tego, że w ten sposób odbierała mu marzenie. Zamiast bowiem sam zbudować swą potęgę, budował ją na fun...