Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ellen Wong

The Circle (2017)

Obraz
Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem po obejrzeniu "The Circle. Krąg", było sprawdzenie, ile lat ma James Ponsoldt. Drugą i trzecią rzeczą, było sprawdzenie jego wieku w innych źródłach. Po prostu nie mogłem uwierzyć, że ten film mógł nakręcić ktoś tak młody. "The Circle. Krąg" to przecież kwintesencja starczego kina, zrealizowanego przez osobę pozbawioną od lat kontaktu z rzeczywistością (a przez to żyjącą przed nią w strachu), ale próbującą opowiedzieć o problemach współczesności, by udowodnić, że jako twórca jeszcze coś znaczy. Przypomina mi to żenadę, jaką było oglądanie erotycznych fantazji Kubricka w "Oczach szeroko zamkniętych".

Scott Pilgrim vs. the World (2010)

Obraz
Edgar Wright pokazał wszystkim hollywoodzkim niedowiarkom, że komiks czy gra nie musi być modelowana na wzór i podobieństwo normalnych filmów. Że w adaptacji kinowej można zachować nienaruszone doświadczenie czytania komiksu bądź grania w grę arkadową. Pod tym względem "Scott Pilgrim" jest mistrzostwem świata. Nie przypominam sobie filmu, który tak doskonale byłby w stanie oddać naturę komiksu i doświadczenia związane z jego czytaniem. Podobnie jest z grami arkadowymi. Montaż, efekty specjalne, rwana narracja, która jednak nie traci spójności. Od strony formy jest to rzecz nie z tej ziemi i oglądając film nie raz i nie dwa zbierałem szczękę z podłogi. Trochę zatem szkoda, że fabuła nie dotrzymała kroku formie. Gdzieś po Toddzie film zaczął mnie nużyć. Pojedynek z bliźniakami miałem już ochotę przewinąć. Gideon jest ok, ale chyba pojawił się za późno, bo nie odzyskałem początkowego entuzjazmu. Natomiast zarówno Chris Evans jak i Brandon Routh bardzo pozytywnie mnie zaskoc...