Posty

Wyświetlam posty z etykietą Bette Midler

The Addams Family (2019)

Obraz
Wow. Ludzie stojący za tą animacją to podręcznikowe przykłady leni patentowanych. Najwyraźniej sądzili, że sam tytuł zrobi z ich filmu hit. Owszem, "Rodzina Addamsów" jest rozpoznawalną marką, więc już na wstępie mogli liczyć na przychylność widzów. Ale do utrzymania jej w trakcie seansu nie wystarczy wrzucić wszystkie lubiane postaci. A tylko na tyle stać było twórców.

Freak Show (2017)

Obraz
Gdyby w napisach początkowych pominięto informację, że jest to ekranizacja książki, to i tak wszystko w tym filmie aż krzyczy, że jest to właśnie opowieść zaczerpnięta z powieści dla młodzieży. W amerykańskim kinie tytuły z półki young adult są bowiem w dość charakterystyczny sposób przerabiane tak, że w zasadzie odnoszę wrażenie, że za wszystkie odpowiada maszyna. Zestaw bohaterów jest niemal zawsze ten sam: garść normalnie dziwacznych postaci, w tle dorośli. Zestaw rzeczy, jakie przydarzają się bohaterom są wycinane według tego samego wzorca, tylko szczegóły się zmieniają. Zawsze chodzi o odkrywanie własnego "ja" i drogi spełnienia i szczęścia. W czasie egzystencjalnej podróży pojawiają się obowiązkowe przeszkody. Często mają one bardzo poważny charakter, jednak w ekranizacjach YA zmieniają się w błahe punkty ukierunkowujące fabułę.

Then She Found Me (2007)

Gdyby Hunt wyreżyserowała ten film 10 lat temu, zapewne byłby przebojem. Teraz to po prostu kolejna niezależna produkcja z niezłymi nazwiskami, którą wyróżnia to, że zrealizowała ją laureatka Oscara. Większość pewnie w ogóle nie wie o jego istnieniu. Trochę szkoda, bo choć film nie wyrasta poza przeciętność niezależnego kina, mimo wszystko ogląda się to nieźle. W części komediowej Hunt udało się uchwycić tę życiową niezdarność bohaterów, którzy są barwni, zabawni, dowcipni, ale też wrażliwi i niepełni. Gdy film uderza w poważniejsze nuty, film staje się niezgrabny, wręcz toporny. Sceny te wyraźnie nie leżą Hunt jako reżyserce, co niestety mocno odbija się negatywnie na całości. W materiałach dodatkowych Hunt mówi, że tematem przewodnim jest zdrada. Cóż, nie dla mnie. Ja tu widziałem przede wszystkim przeolbrzymie pragnienie stania się całością, zaleczenia ran, które powstały tak dawno temu, że trudno jest odwrócić czas. Ten film jest o akceptacji siebie, z bliznami, jakie pozostawiło p...