Ender's Game (2013)
Filmowa "Gra Endera" z całą pewnością zachęciła mnie do przeczytania książki. Nawet w tak rozwodnionej formie czuć w niej ducha reaganowskiego wyścigu zbrojeń. Temat ten jest dziś jak najbardziej na czasie, kiedy odsłaniane są kolejne pokłady idei "cel uświęca środki" w walce z terroryzmem. I naprawdę nie rozumiem, jakim trzeba być kretynem, by uznać ten temat za idealny na familijną produkcję. "Gra Endera" bowiem nadaje się na kino w stylu "Plutonu" czy "Urodzonego 4. lipca". Kryje w sobie straszliwą opowieść o tym, jak bardzo złudne jest nasze myślenie o niezależności. Młodzi bohaterowie filmu mają bardzo dużo swobody, by piąć się po szczeblach kariery, ale w rzeczywistości są jak mrówki w mrowisku, w które ktoś wciąż wbija patyk. Ta straszliwa kontrola i manipulacja powoduje u mnie gęsią skórkę. I to pomimo faktu, że twórcy zrobili wszystko, by złagodzić wydźwięk filmu. Nawet w tej formie (choć bez końcówki) ma szansę stać się p...