Posty

Wyświetlam posty z etykietą Shirley MacLaine

Bernie (2011)

Obraz
Oto historia mężczyzny, który bardzo pragnął być lubiany. Jego jedynym celem w życiu było wkupywanie się w łaski otoczenia. Potrzeba bycia szanowanym, kochanym, docenianym, popularnym sprawiła, że wytworzył w sobie szereg cech, dzięki którym odnosił sukcesy w wytyczonym przez siebie zadaniu. Był nieprzeciętnym manipulatorem, emocjonalnym magikiem, człowiekiem o niezrównanej cierpliwości. I to go zgubiło. Nikt nie jest doskonały, każdy ma punkt wytrzymałości, po którym objawia się druga strona jego natury. Bernie stał się ofiarą własnego sukcesu. Bombardując miłością niewłaściwą osobę, stał się jej narkotykiem, stał się jej więźniem, stał się swoim własnym największym wrogiem.

The Secret Life of Walter Mitty (2013)

Obraz
Oto wielka tajemnica przyjaźni: nawet nieintencjonalnie może stać się bramą dla nowych możliwości. Walter i Sean to jedna z dziwniejszych par przyjaciół, jaką można sobie wyobrazić. Walter nigdy Seana nie widział na oczy, ale doskonale go poznał dzięki jego zdjęciom. Przez 16 lat stanowili udany zespół zawodowy, a teraz, kiedy ich współpraca dobiega końca Sean postanowił się odwdzięczyć. Jego gest był wspaniały i wzruszający, ale Walter źle go zrozumiał. I dobrze na tym wyszedł, bo spełnił wszystkie swoje marzenia, przeżył wspaniałe przygody i odważył się zbliżyć do ukochanej kobiety. A wszystko dzięki jednemu przyjacielskiemu gestowi. "Sekretne życie Waltera Mitty", choć chwilami zrobione jest z olbrzymim rozmachem (scena pościgu po ulicach miasta), jest w swojej istocie typową komedią niezależną. To jest siłą filmu ale i słabością. Mimo wszystkich ozdobników i fajerwerków, Stiller utylizuje dość sztampowy model fabularny z barwnym, nie do końca społecznie dostosowanym ...

Valentine's Day (2010)

Jeżeli miał to być film o miłości, to niestety twórcy polegli na całej linii. W "Walentynkach" nie ma w ogóle miłości (no, może przemyka gdzieś daleko na drugim planie, ale zdecydowanie brak jej na pierwszym). Jest to film przeraźliwie depresyjny, pokazujący ludzi jako desperatów, którzy nie potrafią żyć sami, którzy spędzają każdą wolną chwilę czepiając się innych w poszukiwaniu drugiej połówki. Zazwyczaj są jednak ślepi albo też wymyślają sobie różne przeszkody, które bycie we dwoje uniemożliwiają. To, co króluje w filmie to strach: wszechogarniający lęk przed byciem samemu. Tak naprawdę Walentynki to nie święto zakochanych, lecz święto desperatów, ale ponieważ nazwa ta jest za mało pozytywna, rozumiem dlaczego się nie przyjęła. Mimo gorzkiego i przygnębiającego portretu ludzkości, film bawi. Ku mojemu zaskoczeniu Garry Marshall dość sprawnie poradził sobie z całym tabunem równorzędnych bohaterów. Oczywiście pisząc to mam na myśli tylko to, że film trzyma się ku...