Emma. (2020)
Autumn de Wilde - muszę zapamiętać to nazwisko. Jej "Emma." to jeden z lepszych reżyserskich debiutów ostatnich lat. Amerykanka nie przestraszyła się literackiego klasyka i dokonała świeżej, miejscami zaskakującej ekranizacji. Jestem pod dużo większym wrażeniem "Emmy." niż chociażby "Małych kobietek" czy "Osieroconego Brooklynu".