Posty

Wyświetlam posty z etykietą Clea DuVall

The Intervention (2016)

Obraz
Jakie szczęście, że mamy rodzinę i przyjaciół. Dzięki nim nie musimy się zajmować własnymi problemami, bo uwagę i energię poświęcamy na rozwiązywanie cudzych. Ta strategia działa jednak na krótką metę. Ponieważ ci, których problemami chcemy się zająć, również z niej korzystają. Efekt jest taki, że chcąc nie chcąc i tak trzeba się skonfrontować z tym, czego wolelibyśmy nie zauważać.

Jackie & Ryan (2014)

Obraz
Mam wrażenie, że filmy takie jak "Jackie i Ryan" powstają z lenistwa. Reżyserka chce coś nakręcić, ma inwestorów, którzy rzucili kasę, więc robi film, który jest kompletnie o niczym, kręcony na zasadzie "kopiuj-wklej". Bo jak inaczej podchodzić do historii włóczęgi, który wkracza w życie kobiety właśnie rozwodzącej się z mężem i walczącej o prawdo do opieki nad córką?

Argo (2012)

Obraz
No proszę, jednak Hollywood może zmienić świat. Na nieszczęście dla Fabryki Marzeń jest to wyłącznie możliwe wtedy, kiedy darują sobie realizację filmu. To jedna z lekcji, jaką wyniosłem po seansie "Operacji Argo". Drugą jest to, że bohatera od zdrajcy dzieli tylko koniec misji. Obaj łamią reguły, ale bohaterem jest tylko ten, który mimo odmowy wykonania rozkazu jest w stanie doprowadzić misję do pożądanego końca. Muszę powiedzieć, że fajnie ogląda się nowy film Afflecka. Przyklaskuję jego samodyscyplinie. Ta historia jest tak niewiarygodna, że aż prosiła się o efekciarskie jej opowiedzenie. Tymczasem Affleck poszedł inną drogą i stworzył bardzo solidne widowisko. Tyle tylko, że mimo wszystkich ochów i achów, "Argo" pozostaje "zaledwie" dziełem rzemieślnika. Dobrze wykonanym, starannie przemyślanym, ale nie ma w sobie tego pierwiastka zapewniającego transcendencję. Co w przypadku filmu, który się spodobał, jest powodem do żalu. Nie podoba mi się ko...

The Killing Room (2009)

Obraz
I znów to samo: pomysł dobry, ale z wykonaniem gorzej (ileż razy już tak określałem film??). Spodobała mi się idea naukowego (rodem z nazistowskich Niemiec) podejścia do zjawiska terrorystów-samobójców. Twórcy dotknęli tu niezwykle interesującego i złożonego moralnie problemu poświęcenia jednostki dla dobra społecznego organizmu. Ale zamiast podrążyć temat, wykorzystują go jedynie do przyozdobienia fabuły wymyślną terminologią ( jak "apoptoza"). W rezultacie mamy smętną minę Sevigny, cynicznego Stormare'a i czwórkę biedaków przeznaczonych do odstrzału. Liebesman ostatecznie udowodnił, że nie jest w stanie nakręcić porządnego filmu. Ten jest ledwie przyzwoity, daleko mu jednak do najlepszych filmów o podobnej tematyce (jak "Metoda" – jeśli chodzi o proces selekcji, "Pięć palców" – jeśli chodzi o walkę z terroryzmem). Najgorzej wypada w warstwie emocjonalnej, gdzie po prostu wieje pustką. Ocena: 5

Passengers (2008)

No cóż, tego filmu polska telewizja w najbliższym czasie na pewno nie pokaże. Historia traumy związanej z katastrofą lotniczą jest tu bowiem zarazem zbyt dosłowno i alegoryczna. Główną bohaterką jest terapeutka, która próbuje pomoc ocalałym z katastrofy, a w rzeczywistości bardzo powoli odkrywa prawdę o sobie samej. "Ocaleni" to bardzo przewidywalne filmidło, które szokuje i zdumiewa rewelacyjną obsadą. Jakim cudem do tego trzeciorzędnego projektu udało się przyciągnąć tak znaczące nazwiska jak Wiest, Wilson czy Hathaway pozostanie tajemnicą speców od castingu. Oni jedyni spisali się jak należy. Reszta, a w szczególności scenarzysta, odwalili robotę ot tak, byle była. Całość zamiast atmosferą zieje nudą, a końcowe objawienie nie ma w sobie ani tchnienia katharsis. Szkoda zmarnowanego potencjału. Ocena: 5