Posty

Wyświetlam posty z etykietą Rodrigo Plá

Un monstruo de mil cabezas (2015)

Obraz
O niektórych reżyserach mówi się, że mogliby zekranizować książkę telefoniczną i wyszło by z tego dobre dzieło. Podejrzewam, że określenie to mogłoby spokojnie paść, kiedy mowa o Rodrigo Plá. "Potwór o tysiącu głów" to przecież nic innego, jak rekonstrukcja zeznań z procesu sądowego.

Desierto adentro (2008)

Fascynujące studium poczucia winy i szaleństwa ubrane w szaty religijnego fanatyzmu. Gdyby Boga nie było, Elías musiałby go wymyślić. Tylko w ten sposób może nadać swojemu cierpieniu, poczuciu winy strukturę i sens. Lata 20-te ubiegłego stulecia w Meksyku były czasem dość burzliwym. Władze zakazały w tym czasie praktyk religijnych, czemu chłopi się sprzeciwiali. Elías mimo nalegań matki nie przyłączył się do zbrojnego oporu. Kiedy jednak jego ciężarna żona uległa wypadkowi, nie zważając na niebezpieczeństwo sprowadza księdza. Za nim przyjdą żołnierze, czego skutkiem będzie rozstrzelanie księdza i kilkunastu mieszkańców wioski, powieszenie syna Elíasa oraz śmierć żony przy porodzie. Sam Elías też miał zginąć rozstrzelany, ale jakimś cudem przeżył. Jednak wewnątrz został całkowicie wypalony, pozostała pustynia, czarna dziura, którą porównać można tylko z omnipotentnym Bogiem. Elías wycofuje się wraz z resztą dzieci na pustynię, gdzie tworzy swoistą sektę wokół wizerunku rozsierdzonego Bo...