Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sara Forestier

Filles de joie (2020)

Obraz
Opowieść o byciu kobietą z perspektywy trzech prostytutek. Brzmi intrygująco. Niestety takie nie jest. Reżyserski duet serwuje nam klasykę w postaci despotycznego faceta, dziwki, która oddała serce nie temu gachowi, co trzeba i ogólnie całą masę rodzinnych problemów.

M (2017)

Obraz
Miłość ponad podziałami rozkwita w filmie "M". I jest to historia jednocześnie bardzo prozaiczna i niesamowicie wymyślna. Prozaiczna w tym sensie, że reżyserka opowiadając ją stara się zakorzenić ją w rzeczywistości, w surowości i szarości dnia codziennego. Wymyślna, ponieważ mimo wszystko kontrast między parą bohaterów jest jaskrawy aż do przesady. Dzieli ich pochodzenie, wiek, a przede wszystkim sposób komunikowania się ze światem. Ona się jąka, więc woli rozmawiać z innymi pisząc im wiadomości. On zrobi wszystko, by nie musieć czytać, ponieważ rzucił szkołę i w efekcie pozostał analfabetą.

La tête haute (2015)

Obraz
"Z podniesionym czołem" i "Ja, Daniel Blake" powinny być pokazywane w ramach double-feature. Prezentują bowiem dwie strony tego samego medalu. U Kena Loacha widzieliśmy system państwa, który porzuca ludzi w potrzebie, jest bezradny, kiedy ci najbardziej tego potrzebują. Zupełnie inaczej jest we francuskim filmie. Tutaj system działa. "Opiekuje" się potrzebującym pomocy chłopakiem, choć ten nie zdaje sobie z tego sprawy i jest wrogo nastawiony do każdego, kto chce wyciąga do niego dłoń. "Z podniesionym czołem" pokazuje upór biurokracji i efekty ciągłego ingerowania w życie jednostki.

Une nuit (2012)

Obraz
Nocą w Paryżu znikają granice. Te dzielące prawo od bezprawia, policjantów od przestępców. Tu wszyscy grają w niebezpieczną, czasem śmiertelną grę o władzę i wpływy. Policjant Simon Weiss z wydziału narkotykowego z pozoru stoi na straży porządku publicznego. W rzeczywistości jest jednym z czołowych graczy, a czasem tylko pionkiem w cudzych rozgrywkach. A cud tego systemu polega na tym, że wcale nie musi być przekupiony. Czy raczej: nie trzeba mu płacić pieniędzmi. On przyjmuje inną walutę – informacje. Jego szpiclami są wszyscy, a przekazywane mu namiary są wpisane w skomplikowany system manipulacji wpływami. Weiss świetnie się w tym świecie orientuje, może nawet za dobrze. Bo choć ma rezultaty, to nie jest jasne, czy do końca służą one wzmocnieniu prawa na ulicach Paryża. "Noc" to soczyste kino policyjne stojące w całkowitej opozycji do produkcji amerykańskiej. Wychodząc z tego samego punktu widzenia co filmy hollywoodzkie, przez zrezygnowanie z sensacji i dynamiki kina...

Gainsbourg (Vie héroïque) (2010)

"Gainsbourg" wpisuje się w nurt filmów biograficznych ostatnio bardzo modny i mnie szczególnie przypadający do gustu. To filmy próbujące odkryć naturę postaci, a nie wyliczać koleje losu. Takimi obrazami są "Bronson" czy "Boski". "Gainsbourg" na ich tle wypada słabo, ale to wciąż ciekawy portret nietuzinkowego artysty. Joann Sfar kreśli bardzo ponury obraz artysty. Choć w napisach końcowych zarzeka się, że nie zależało mu na prawdzie, to jednak wydaje się, że jest to tylko forma asekuracji i wyprzedzenia ataków, że tak mało miejsca poświęca w nim faktom. Jednak przy użyciu zabiegów odbiegających od "normalnej" biografii, udaje mu się dotknąć natury może nie samego Gainsbourga, ile raczej artysty w ogóle. U Sfara artysta to człowiek wewnętrznie rozdarty. Z jednej strony jest "ja" osobiste, zazwyczaj obdarzone talentem, ale nie siłą przebicia. Z drugiej strony jest "gęba" – maska, za którą się skrywa public...