News of the World (2020)
Na początku wydawało mi się dziwne, że w czasach, kiedy Konfederacja znów staje się przedmiotem sporów politycznych w USA, Paul Greengrass postanowił opowiedzieć historię szlachetnego konfederata. Ale z czasem przestało mnie to dziwić. "Nowiny ze świata" są bowiem filmem bardzo aktualnym, rysującym Amerykę skonfliktowaną, pokiereszowaną, próbującą stać się jednością. Dobry konfederata jest więc ręką wyciągniętą w stronę schizmatyków, formą odwołania się do ich wewnętrznego dobra, szlachetności i podzielania wartości wspólnych wszystkim Amerykanom. Drugą stronę reżyser udobruchał postacią dziewczynki, córki imigrantów, która w zasadzie nie mówi po angielsku. Greengrass zdaje się sugerować, że to właśnie okrutny los dzieci nielegalnych imigrantów, przybliżenie ich osobistych dramatów, może stać się balsamem, który uleczy okaleczone Stany Zjednoczone. Ma to w sobie coś biblijnego - niczym opowieść o prześladowaniach Dzieciątka Jezus.