Posty

Wyświetlam posty z etykietą Shiloh Fernandez

Burn (2019)

Obraz
Melinda z filmu "Ogień" to ma mało klawe życie. Choć stara się być przyjacielska, to ludzie dziwnie na nią patrzą, wolą się trzymać na dystans lub wyśmiewają jako psychiczną. Nawet lokalny creep nie chce mieć z nią nic do czynienia. Melinda robi jednak dobrą minę do złej gry i nawet nie wie, jak blisko jest punktu bez odwrotu. Odkryje to, kiedy będzie już za późno.

Peel (2019)

Obraz
Standard kina niezależnego. Główny bohater odstaje od społecznej normy. Z całą pewnością możemy go uznać za ekscentryka. Wokół niego są również inne kolorowe postacie, które na pozór mogą sprawiać wrażenie wraków życiowych, drani, narcyzów, ale pod wpływem głównego bohatera odsłaniają swoje wrażliwsze, szlachetniejsze oblicze. Oczywiście pojawia się śmierć, jest też miłość oraz podróż, która zmieni status quo.

Chronically Metropolitan (2016)

Obraz
Lubię Shiloh Fernandeza i właśnie dlatego, że widziałem jego nazwisko w obsadzie, po "Chronicznie miejskiego" w ogóle sięgnąłem. Niestety facet robi wszystko, by roztrwonić kredyt zaufania. Nie pamiętam już, kiedy widziałem go w jakiś dobrym filmie. A ten, to nowe dno w jego karierze - w każdym razie chcę w to wierzyć, bo przecież nie widziałem wielu pozycji z jego filmografii.

We Are Your Friends (2015)

Obraz
Ostatnio muzyka elektroniczna znalazła się na celowniku filmowców. I w sumie cieszę się z tego, jako fan. Ale póki co nic dobrego ze starań reżyserów nie wychodzi. Choć bowiem EDM jest rdzeniem filmowych opowieści, to jednak same historie są za mało osadzone w tym świecie, muzyka jest tylko pretekstem i scenografią, a nie krwią trzymającą całość przy życiu. Pozostaje mi w zasadzie cieszyć się z tego, że w przypadku "We Are Your Friends" udało się  osiągnąć więcej niż w "Edenie" .

White Bird in a Blizzard (2014)

Obraz
"Śnieżnym ptakiem" Gregg Araki powraca do czasów swojej młodości, kiedy był gniewnym twórcą, jednym z czołowych przedstawicieli nurtu new queer cinema. Ale jest to podróż nostalgiczna, wręcz żałobna. Araki opowiada, tak jak przed laty, o młodych ludziach zagubionych w świecie, ale nieokrzesanie i butę zastąpiła samoświadomość twórcza, zaś nieskrępowany żywioł zmienił się w wyrachowaną stylizację.

The East (2013)

Obraz
Zal Batmanglij sprytnie wybrnął ze ślepego zaułku, w jaki wpuścił fabułę "Grupy "Wschód"". Przez 99% czasu trwania jest to kino dość seksistowskie. Postaci kobiece zbudowane zostały na moralnie wątpliwym schemacie. Mężczyźni są zaś potraktowani o wiele łagodniej.

Evil Dead (2013)

Obraz
Fede Alvarez miał wielkie szczęście, że jego karierę wsparł sam Sam Raimi. Ale już tylko sobie zawdzięcza to, że z tej okazji skorzystał. A podjął ryzyko ogromne. Przerobienie kultowego horroru to misja samobójcza. Prawdopodobieństwo porażki wynosiło "zaledwie" 99%. A jednak udało się. Nowe "Martwe zło" wygrywa tam, gdzie poległo większość ostatnio robionych horrorów na serio, a mianowicie klimatem. Bezbłędnym posunięciem było osadzenie historii w stylistyce baśni. W ten sposób twórcy sprawili, że łatwiej przychodziło godzić się z nielogicznościami scenariusza (w końcu baśń ze względu na swój oniryczny charakter rządzi się innymi prawami). Równocześnie postawili film w kontrze do lukrowanych opowiastek i przesłodzonych bajeczek, przypominając tym, którzy kiedyś o tym wiedzieli, że baśń to kraina brutalna i mroczna, a happy-end znaczy tam coś zupełnie innego niż dziś (kłania się chociażby masakra w Czerwonym Kapturku). Sam film zbudowany jest oczywiście na bar...

Deadgirl (2008)

Obraz
Wszystko jest kwestią percepcji. Niby wiadomo, jak powinniśmy zachowywać się wobec potworów. Ale wystarczy, że zamiast obleśnej kreatury pojawi się naga, w miarę wyględna babka, a już postawa się zmienia. Niby wiadomo, że jest potworem, ale... Impuls natychmiastowej destrukcji zastąpiony zostanie innym. U jednych wzbudzi chorą fascynację, pragnienie dominacji i rozporządzania cudzym ciałem. U innych wzbudzi równie nienormalne w tych warunkach pragnienie ratowania. Ci pierwsi (dla uproszczenia nazywajmy ich z angielskiego "cunt") mają z początku łatwą przewagę. Bowiem różnica między nimi a potworami jest naprawdę ledwie zauważalna. Ci drudzy (również dla ułatwienia użyjmy angielskiego zwrotu "pussy") z kolei są z definicji słabi, więc na deklaracjach i półśrodkach będą kończyć... przynajmniej do czasu. Twórcy filmu stawiają ciekawe pytania o ludzką naturę, o dyktat powierzchownych wrażeń i potworność czynów człowieczych. Szkoda więc, że na pytaniach kończą. Sam ...

Red Riding Hood (2011)

Obraz
Catherine Hardwicke lepiej by chyba zrobiła wracając do bycia scenografką. Wyczucie estetyczne wciąż ją nie opuszcza. Szkoda, że z całą resztą nie jest już tak dobrze. "Dziewczyna w czerwonej pelerynie" spodobała mi się od strony wizualnej. Podobał mi wygląd osady, kostiumy bohaterów z tytułową peleryną na czele. Podobało mi się to, jak pokazana została Amanda Seyfried, której z całą pewnością nie uważam za piękność, a tu wyglądała naprawdę uroczo. Najbardziej spodobały mi się jednak współczesne wtrącenia, jak scena tańca podczas świętowania zabicia wilka. Przywodziła na myśl podobne sceny w "Obłędnym rycerzu" czy "Plunkett & Macleane". Niestety Hardwicke nie udało się stworzyć wciągającej fabuły. Mimo że film opiera się przecież na intrygującym pytaniu "Kto jest wilkołakiem?" i mimo że reżyserka cały czas stara się plątać ślady, to po prostu brakowało mi napięcia. Zero zaangażowania. Było mi obojętne, jaki będzie rezultat końcowy. ...

From Within (2008)

Obraz
Uprzedzenia i fanatyzm to zabójcza mieszanka. Wystarczy jedna iskra, a rzeczy wymykają się spod kontroli tworząc łańcuch tragicznych wydarzeń, które niczym Czarna Śmierć bądź inna epidemia zmiotą z powierzchni ziemi każdego bez wyjątku. Wszystko zaczęło się od grzechu i wstydu. Potem pojawiła się zbrodnia. A za nią następna, zrodzona z uprzedzeń i irracjonalnej nienawiści. Atak ten wywołał równie irracjonalne pragnienie zemsty. To, przypieczętowane samoofiarą, prowadzi od śmierci do śmierci. Zemsta jest niczym samospełniające się proroctwo, potwierdzając, że sprawcy, którzy teraz są ofiarami, mieli rację wstępując na krwawą ścieżkę. I tak pętla się zacieśnia. Przerwać może to tylko bezinteresowna ofiara. Ale czy jest na nią miejsce w zaślepionym ignorancją i bigoterią świecie? Wiara wcale nie jest tak niewinna, jak się wydaje. W nieodpowiednich rękach jest mieczem samego Anioła Śmierci. "Miasto śmierci" byłoby całkiem fajnym filmem, gdyby twórcy bardziej skoncentrowali...