The Mule (2018)
Clint Eastwood po raz kolejny miło mnie zaskoczył. Jego najnowszy film jest w dużej mierze pochwałą nielegalnej działalności, czego wcale się nie spodziewałem. Główny bohater jest małym trybikiem w wielkiej przestępczej maszynie. To, co robi, ma dla wielu straszliwe konsekwencje. Jednak jemu samemu i jego otoczeniu bardzo służy. Dzięki zarobionym pieniądzom może wspomóc edukację wnuczki, może odzyskać dom, który zabrał mu bank, może pomóc w remoncie lokalnego baru, kiedy firma ubezpieczeniowa robi wszystko, by odszkodowania nie wypłacić.