Het leven uit een dag (2009)
Romans w stylu SF, to raczej rzadkość. Holendrowi Markowi de Cloe udało się stworzyć bardzo ciekawy pomysł, niestety wątek romantyczny poprowadził w najbardziej nudny z możliwych sposobów, przez to prawie stracił wszystko to, co zyskał dzięki niezwykłej kreacji świata. Rzeczywistość "Het leven uit een dag" to świat, w którym nic nigdy się nie powtarza. Raz można się zakochać, raz uprawiać seks, raz urodzić dziecko, przeżyć jeden dzień. Dla Benny'ego i Gini to za mało. Ta dwójka chciałaby móc kochać się dłużej. Jest takie miejsce, gdzie ich pragnienie może się spełnić – to piekło. Aby tam się znaleźć muszą popełnić straszliwą zbrodnię. Udaje im się. Skazani na śmierć trafiają do piekła, lecz niestety zostają tam rozdzieleni. Oboje próbują szukać siebie nawzajem, lecz kiedy to nie daje rezultatu, próbują ułożyć sobie życie na nowo. Gini będzie szukała miłości w kolejnych związkach. Benny będzie szukał spełnienia seksualnego jako chłopak do towarzystwa. Żadne z nich nie może...