Posty

Wyświetlam posty z etykietą Burr Steers

Pride and Prejudice and Zombies (2016)

Obraz
Biorąc pod uwagę karkołomność pomysłu, jestem zaskoczony tym, że całość wygląda aż tak dobrze. Spodziewałem się bowiem prawdziwego gniotu. Tymczasem jest to jedynie film nijaki, który obejrzałem bez większego bólu.

Charlie St. Cloud (2010)

No cóż, po obejrzeniu "Charlie St. Cloud" nie mam złudzeń. Burr Steers zakochał się w Zacu Efronie, lecz jest to miłość alfonsa do swojej ulubionej dziwki: oddaje obiekt swego uwielbienia światu, chwaląc się, jaki jest on wspaniały. I tak właśnie wygląda "Charlie St. Cloud". Efron jest tu stręczony na wszystkie możliwe sposoby, Steers prezentuje go widowni z pieczołowitością i dbałością balansującą na granicy obsesji. Liczba zbliżeń twarzy jest wręcz karkołomna i kompletnie nie uzasadniona fabułą. Szkoda, że Steers nie poświęcił tyle samo czasu fabule. Ta jest naiwna i sama w sobie mocno dwuznaczna. Historia braterskiej miłości, która przekracza granice życia i śmierci mogła być interesująca. Tu jednak ma tylko wywołać wzruszenie. Wielu osobom pewnie to wystarczy, dla mnie niestety to za mało. Szkoda też, że Kim Basinger  pojawia się tylko w kilku scenach. Ocena: 5

17 Again (2009)

"17 Again" reklamowany jest jako film z Zaciem Efronem, ale ja chciałem go obejrzeć ze względu na reżysera Burra Steersa, który zwrócił moją uwagę swoim debiutem "Igby Goes Down". To było siedem lat temu i od tamtej pory nie nakręcił (w kinie) nic... do teraz. Komedia "17 Again" nie jest żadnym arcydziełem, porażką jednak też nie jest. Pomysł wyświechtany tutaj jednak sprawdza się nieźle, całość ładnie sklejono, a kilka scen jest naprawdę przezabawnych. Koniec końców film radzi sobie lepiej niż "13 Going on 30" innego niezależnego filmowca Gary'ego Winicka, który po niezłym "Debiutancie" zaczął robić gnioty. To, że film warto zobaczyć nie jest jednak wcale zasługą Steersa, a głównej gwiazdy obrazu. Nie, nie mam tu wcale na myśli Zaca Efrona. Prawdziwym komediowym diamentem jest Thomas Lennon w roli prawdziwego geeka, wielbiciela sf&f biegle mówiącego językami elfów. Wszystkie zabawne sceny są jego udziałem. Dla niego...