Posty

Wyświetlam posty z etykietą Florian David Fitz

100 Dinge (2018)

Obraz
Florian David Fitz to osoba dobrze mi znana, ale jako aktor. Dotąd nie miałem okazji oglądać wyreżyserowanych przez niego filmów. I muszę powiedzieć, że "100 rzeczy" trochę mnie rozczarowało. To wcale nie wygląda na rzecz nakręconą przez kogoś mającego już jakieś doświadczenie reżyserskie. "100 rzeczy" ma większość cech typowych dla debiutanta.

Der Vorname (2018)

Obraz
Choć "A może Adolf?" jest niemiecką adaptacją francuskiej sztuki teatralnej "Le Prénom", to mnie natychmiast skojarzył się z "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie". W obu przypadkach mamy do czynienia z kolacją, która zaczyna się miło, by potem przybrać niespodziewany obrót i doprowadzić do wyjawienia licznych intymnych sekretów. Różnica polega na tym, że we włoskim filmie tym, co wyzwala lawinę zdarzeń, jest gra z wykorzystaniem komórek. Z kolei w "A może Adolf?" iskrą jest zaskakująca deklaracja jednego z bohaterów, który zamierza nazwać swoje nienarodzone dziecko Adolf.

Vincent will Meer (2010)

Obraz
Kolejny z całej serii road movies powstałych w ostatnim czasie w Europie. Tym razem z Niemiec. I jak podobne filmy z krajów Beneluksu czy Finlandii, tak i ten jest ciepłą, słodko-gorzką przypowieścią o przyjaźni i złożonej ludzkiej naturze. Nie jest to w żadnym razie arcydzieło, ale historia dwóch podróży, jednej trójki uciekinierów, drugiej terapeutki i ojca jednego z uciekinierów, to rzecz, którą ogląda się bardzo przyjemnie. Mnie osobiście bardziej przypadła do gustu ta druga historia. Jest opowiedziana z większą werwą, a i bohaterowie bardziej skontrastowani, jednocześnie lepiej do siebie pasują. Pierwsza historia jest zbyt konwencjonalna jak na mój gust. Ale Florian David Fitz zagrał całkiem dobrze, więc z pewnością będę w przyszłości zwracał na niego baczniejszą uwagę. Ocena: 6