Posty

Wyświetlam posty z etykietą Hamish Linklater

Paper Year (2018)

Obraz
SPOILERY Na zakończenie filmu jego bohater ogłaszając, że razem z żoną niespełna rok po ślubie nie chcą być już małżeństwem, powiedział: "Staraliśmy się, ale nie wyszło". To zdanie bardzo mocno mnie poruszyło. Stoi ono bowiem w sprzeczności z tym, jakie ja miałem doświadczenie oglądając losy tego małżeństwa. Wszystko mógłbym o tej dwójce powiedzieć, ale nie to, że starali się, by ich małżeństwo się udało.

The Big Short (2015)

Obraz
Gdyby wielkiego kryzysu z początku XXI wieku nie było, to trzeba go byłoby wymyślić. Jest on bowiem źródłem wielu bardzo udanych filmów. Do listy tej można właśnie dopisać kolejną pozycję – "Big Short".

The Angriest Man in Brooklyn (2014)

Obraz
Czas. Jak na coś, co nie istnieje, ma niezwykle wielki wpływ na nasze życie. A w szczególności na nasze relacje z innymi ludźmi. Wszystkie nasze zachowania są niczym więcej jak funkcją czasu. Złościmy się na kogoś, bo w TEJ CHWILI tak jest nam wygodniej, ale w innych okolicznościach moglibyśmy zachować się odmiennie. Przez DWA LATA ignorujemy kogoś, bo wiemy, że KIEDYŚ istnienie możliwość pogodzenia się. Gdy jednak odkrywamy, że czas się kończy, wtedy też cała ta iluzja, jaką są nasze zachowania, pada jak domek z kart pod wpływem lekkiego podmuchu wiatru. I wtedy zaczyna się prawdziwy wyścig. Jego efektem nie jest oczywiście trwała zmiana, lecz sprawienie, by w momencie żałoby żal spowodowany utraconymi okazjami był jak najmniejszy.

Magic in the Moonlight (2014)

Obraz
Woody Allen imitujący Woody'ego Allena... i do tego nieudolnie. Jest w tym coś chorobliwie fascynującego. Z jednej strony odrzuca to, co pojawia się na ekranie. Z drugiej strony nie sposób od tego oderwać wzroku. Jak w scenach rozkładów zwierząt w "Zet i dwa zera".

42 (2013)

Obraz
Zupełnie nie dziwi mnie sukces "42" w amerykańskich kinach. Brian Helgeland zagrał na widach perfekcyjnie, tworząc obraz odpowiednio podniosły i afirmacyjny. Ale dla mnie jest to jeden z tych obrazów, których w zasadzie nie ma potrzeby oglądać. Znając temat, mogłem opowiedzieć jego fabułę, wszystkie zwroty akcji i sam wydźwięk filmu, bez oglądania choćby jednej minuty.

Lola Versus (2012)

Obraz
Ze zdumieniem przyjąłem fakt niskiej oceny filmu na IMDb i jeszcze niższej oceny na RT. Nie pojmuję, jak "Lolę Versus" można uważać za słabszy film od "Frances Ha"? Oczywiście u mnie kolejność jest odwrotna. "Frances Ha" wydało mi się filmem na siłę starającym się być uroczym, podczas gdy "Lola Versus" po prostu nim jest. Ma prostą historyjkę i równie łagodną narrację. Sympatyczni bohaterowie sprawiają, że choć w teorii jest to opowieść o roku chaotycznego życia głównej bohaterki, całość ogląda się bardziej jako miłą i niezobowiązującą powiastkę, w której nic poważnego tak naprawdę się nie dzieje. Sukces filmu w moich oczach "Lola Versus" zawdzięcza drugiemu planowi. Sama Greta Gerwig gra dokładnie tak samo, jak we wszystkich innych filmach, w jakich ją widziałem. Za to spodobała mi się nieco szalona i rozkojarzona Zoe Lister Jones jako Alice, a przede wszystkim Ebon Moss-Bachrach, który znalazł się w dwóch moich ulubionych scenach...

The Future (2011)

Obraz
Życie to kwestia perspektywy. Sophie i Jason nawet nie zauważają, jak mijają kolejne dni. Są ze sobą cztery lata i wydaje im się, że to szmat czasu. Ale wystarczy jedno drobne zdarzenie, by nagle czas zaczął biec inaczej, a wraz z nową perspektywą rodzą się nowe lęki. To, co wydawało się solidną konstrukcją, nagle staje się ledwie początkiem początku. Przyszłość, choć przecież odległa, pędzi przed ich oczami. I choć młodzi, oczami duszy widzą swą starość. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że kiedy oni bojąc się życia, gnają ku przyszłości, ktoś, kto czeka na przyszłość z nimi, jest o krok od śmierci. Uwielbiam "Ty i ja i wszyscy, których znamy", dlatego też nie mogłem nie skorzystać z okazji obejrzenia kolejnego filmu reżyserki. Niestety mimo kilku ciekawych pomysłów i obecności w obsadzie Hamisha Linklatera "Przyszłość" rozczarowuje. Z magii tamtego filmu pozostały ledwie strzępy. Gdzieś podziała się lekkość i świeżość. Miranda July sprawia wrażenie, jakby...