Posty

Wyświetlam posty z etykietą Josh Lucas

The Forever Purge (2021)

Obraz
Niby nowy reżyser, a jednak nie widać żadnej różnicy. James DeMonaco nie odsunął się na bok. Wciąż kontroluje serię, co oznacza skuteczne jej sabotowanie. Sam pomysł na świat, w którym istnieje Noc Oczyszczenia, jest świetny. I wydawać by się mogło, że oferuje całą masę możliwości. A jednak DeMonaco raz za razem udowadnia, że nie ma w związku z tym pomysłem nic ciekawego do powiedzenia.

Ford v Ferrari (2019)

Obraz
James Mangold cofnął czas. Nie tylko opowiada o wydarzeniach mających miejsce 50 lat temu, ale też nadał filmowi formę typową dla tego, co można było oglądać w kinach w latach 60. To kino męskie pełną gębą. Bohaterami są dzielni marzyciele, którzy nie boją się dążyć do niemożliwego i pokonywać przy tym najróżniejsze przeszkody. Twardzi mężczyźni mogą liczyć na męską rywalizację i napęczniałą od testosteronu przyjaźń. A wszystko to rozgrywa się do wtóru ryków silników i w oparach benzyny i oleju.

Mark Felt: The Man Who Brought Down the White House (2017)

Obraz
Skandal Watergate nierozerwalnie wiążę się z prasą. Stanowi fundament mitu o dziennikarstwie śledczym i roli, jaką w utrzymywaniu wolności pełnią media. Ale jak to często z mitami bywa, jest w tym tylko ziarno prawdy, reszta to przesada i przemilczenia. Dlatego też warto sięgnąć po "Tajne źródło", ponieważ film ten w zupełnie innym świetle prezentuje wydarzenia, które na zawsze stały się elementami kultury masowej.

Breakthrough (2019)

Obraz
Mam spory problem z oceną tego filmu. Pod wieloma względami jest to bowiem jedna z gorszych rzeczy, jaką widziałem w tym roku. Zarazem jednak bez oporów poddałem się emocjonalnej manipulacji dokonanej przez reżyserkę. A zatem twórcy dobrze wywiązali się z powierzonego im zadania.

The Guardian Angel (2018)

Obraz
No proszę, czyżby Arto Halonen był fińskim odpowiednikiem naszego Konrada Niewolskiego? "Anioł Stróż" to bowiem poważny konkurent dla "Labiryntu świadomości" w kategorii kinowy badziew metafizyczny. Choć pod pewnymi względami obraz Fina jest jeszcze gorszy, ponieważ inspirowany jest prawdziwą historią. W co jednak naprawdę trudno uwierzyć. Scenariusz jest bowiem tak naciągany, opiera się na tak topornie kopiowanych kliszach, że nie broni się nawet jako 100-procentowa fikcja.

Youth in Oregon (2016)

Obraz
"Młodość w Oregonie" to amerykańskie kino niezależne w swoim najbardziej typowym, a przez to już trochę wymęczonym wydaniu. Oto jest typowa rodzina, choć poszczególni jej członkowie na potrzeby filmu prezentowani są jako ekscentrycy. Oto jest podróż. Nie tylko metaforyczna ale i rzeczywista. Podczas niej prawda wyjdzie na jaw, brudy zostaną wyprane, a skonfliktowani członkowie rodziny otrzymają okazję naprawienia nadwyrężonych relacji. I jest też śmierć, a w każdym razie jej widmo. Bo w niezależnym kinie amerykańskim umieranie i świadomość śmiertelności są podstawowym składnikiem umożliwiający doznanie przez innych bohaterów mikro-objawienia.

Big Sur (2013)

Obraz
Nie przepadam za filmami Michaela Polisha. "Tylko spokojnie" było bardzo przeciętne, a "Tylko dla kochanków" tak słabe, że nie obejrzałem do końca (jakie szczęście, że nie widziałem tego w kinie). Na tym tle "Big Sur" prezentuje się najlepiej. Ale tylko dlatego, że tak naprawdę wkład Polisha w film jest niewielki. Całość bazuje bowiem na prozie Kerouaca.

Stolen (2012)

Obraz
Standard terapeutycznego kina akcji. Takie filmy w zasadzie nie ma potrzeby oglądać, są aż tak przewidywalne. Jedyne co pozostaje to pościgi i strzelaniny, ale te tu też niczym specjalnym nie zaskakują. Mamy więc faceta, który musi naprawić relacje z bliską mu osobą. Podobnie jak w przypadku "Uprowadzonej", jest nią córka. Jedyny sposób, to jej porwanie, które pozwoli tatusiowi wykazać się w roli bohatera. To załatwia naszemu facetowi jego były wspólnik, który wini go za utratę nogi i wszystkie inne nieszczęścia, jakie go spotkały. Chce 10 milionów dolarów, których nasz bohater nie ma. Zaczyna się wyścig z czasem... Chyba nie muszę mówić, jak to się kończy? Jest to tak oczywiste jak fakt, że słońce wschodzi na wschodzie. Ocena: 4

Daydream Nation (2010)

Obraz
Zaczynam powoli przekonywać się do myśli, że kino niezależne jest jednak seksistowskie. Przynajmniej jeśli chodzi o pokazywanie nastolatków. Chłopaków prezentuje się jako młodych Woodych Allenów: wszyscy są neurotykami negatywnie nastawionymi do świata, w którym żyją. Za to dziewczyny są maksymalnie rozochocone, rozkładając nogi na prawo i lewo. "Szalony rok" to idealny dowód na potwierdzenie tej tezy. Główna bohaterka swoją alienację przekuwa w seksualne dokonania uwodząc nauczyciela i dając się poderwać koledze z klasy. Ów kolega może i potrafi ze wszystkiego zrobić narkotyki, ale kiedy przychodzi do bycia sam na sam z dziewczyną, okazuje się mięczakiem. Jeden, czy dwa takie filmy są w porządku, w końcu każdy temat powinien znaleźć swoje odzwierciedlenie na dużym ekranie. Kiedy jednak staje się to trendem, zaczyna mnie irytować. Ponadto "Szalony rok" powinien być reklamowany jako fantasy. Bo tylko widzowie wierzący w bajki uwierzą, że Kat Dennings może być ...

J. Edgar (2011)

Obraz
Z bólem serca piszę te słowa, bo uwielbiam filmy Clinta Eastwooda. Jego "Doskonały świat" i "Północ w ogrodzie dobra i zła" należą do moich ulubionych tytułów. Jednak po obejrzeniu "J. Edgara" dochodzę do wniosku, że powinien on przejść na emeryturę. Niech sobie dalej kręci filmy, skoro musi, w zaciszu domowych pieleszy, lecz niech nie pokazuje ich światu i nie łamie serca jego fanom, takim jak ja. "J. Edgar" to rzecz straszna. Geriatryczne mamrotanie, jeszcze gorsze od bełkotu tytułowego bohatera. Wszystko jest tu nie tak. Począwszy od samej struktury, najgłupszej z możliwych, czyli wspominania swojego życia przez starego Hoovera. To już w "Żelaznej damie" lepiej tę formę wykorzystano. Jeszcze gorzej jest, kiedy spojrzeć na wybory dotyczące zdarzeń, na których się skoncentrowano. Jasno wynika z nich, że za scenariuszem nie kryje się żadna większa koncepcja. Mając zbyt wiele materiału, twórcy nie potrafili wyeliminować z niego teg...

Peacock (2010)

Obraz
John jest cichym, zamknięty w sobie mężczyzną, który nie lubi zmian. Emma ma dość zamknięcia i kiedy nadarza się okazja, chwyta ją, by spełnić swoje skryte marzenia. Ich wizje rzeczywistości bardzo się od siebie – przynajmniej z pozoru – różnią, więc konflikt jest nieunikniony. Jak jedna walczyć z kimś, z kim dzieli się jedno ciało? "Peacock" to świetny pomysł i cała plejada gwiazd. Ogląda się to z dużym zainteresowanie. Walka o własną tożsamość i dominację, konflikt, który nawet w "normalnej" sytuacji byłby widowiskowy, tu jest wprowadzony na nowy poziom. Jednak chwilami wyłazi szydło z worka. Całość jest nieco zbyt toporna, jakby przekombinowana. Główny pomysł zdaje się ograniczać do przebierania Cilliana Murphy'ego. I choć jako kobieta wygląda zaskakująco dobrze, to jednak czekałem na trochę więcej emocji. Ocena: 6

The Lincoln Lawyer (2011)

Obraz
No cóż, w zasadzie nie mam zbyt wiele do powiedzenia o tym filmie. Fabularnie nie wychodzi poza ramy jednego z odcinków któregoś z prawniczych seriali jak choćby "Kancelaria prawnicza". Ale został całkiem nieźle nakręcony. Rzecz obejrzałem bez zgrzytów ale też bez szczególnego zaangażowania. McConaughey wreszcie przypomniał sobie, że jest aktorem i tu, ku mojemu zaskoczeniu, pokazał się z bardzo dobrej strony. Nie jest to żaden przełom, bo też film ma mocno rzemieślniczy charakter i od nikogo nie wymagał nic ponad wykazaniem się pełnym profesjonalizmem. Ocena: 6

Death in Love (2008)

Obraz
Miłość bywa perwersyjna, przekracza wszelkie ograniczenia moralne, jest bezsensowną siłą, która może przynieść przetrwanie ale i anihilację. Młoda Żydówka ma zostać kolejną ofiarą doktora eksperymentującego na więźniach obozu koncentracyjnego. Tak się nie stało. Kobieta postanowiła przetrwać, lecz było to możliwe tylko w jednym przypadku, jeśli pokocha swego oprawcę. Nie uda, że kocha, ale właśnie pokocha całym sercem. I tak też uczyniła. Samotny naukowiec uległ jej urokowi i tak pośród makabrycznych eksperymentów kwitło ich irracjonalne uczucie. Kiedy jednak zbliżali się Rosjanie, kobieta zdecydowała się zostać, zrywając tym samym z oprawcą. Łatwiej jednak zerwać więź, niż rzeczywiste uczucie. Przez kolejne 50 lat kobieta robiła wszystko, by zabić to uczucie. Niestety źle się do tego zabrała (a może dobrze, może w rzeczywistości wcale nie chciała rezygnować z miłości) i wzięła sobie za męża masochistę, którego mogła poniżać na wszystkie możliwe sposoby. Kiedy narodziły się dziec...

Life as We Know It (2010)

Za to, że film nie spełnił moich oczekiwań, nie mogę winić twórców. Nie powinienem mieć oczekiwań. W końcu widziałem, że to film wytwórni, że grają w nim gwiazdy aspirujące do najwyższej ligi, że akcja osadzona została na Południu. Było więc pewne, że film ani o jotę nie zboczy z utartej ścieżki konwencji. Może łatwiej byłoby mi się z tym pogodzić, gdyby sceny komediowe były zabawne. Ale tak nie jest. Humoru jest tu nawet sporo, ale wszystko jest letnie i bardzo zachowawcze. Niby wszystko jest w porządku, ale nie odwraca to uwagi od wad. "Och, życie" to komedia z rodzaju tych, których nie lubię, bo zamiast kibicować głównym bohaterom, żal mi jest postaci drugoplanowych, tych miłych, poczciwych i sympatycznych osób, które wydają się idealne dla głównych bohaterów, ale nie są, bo bohaterowie muszą się zakochać w sobie. Tu co prawda jest tylko jeden, ale to o jednego za dużo. Zdecydowanie wolałbym, że bohaterka wyszła za lekarza, gach zaś znalazł sobie jaką panienkę, przy któ...

The Weight of Water (2000)

Obraz
Spore rozczarowanie. Film, który ma opowiadać o skrywanych namiętnościach i ich nagłych, niekontrolowanych wybuchach, jest całkowicie pozbawiony pasji. Przy takim temacie to prawdziwa zbrodnia. Bigelow zamiast na historii skoncentrowała się na formie, wystudiowanej, precyzyjnej, lecz całkowicie pustej. Błędem było także mniej więcej równe rozłożenie akcentów pomiędzy historią zbrodni z 1873 roku, a współczesnością. W zasadzie wyszły reżyserce dwa filmy, które na siłę ktoś złożył w jedno. Pierwsza to historia norweskich kolonistów w New Hampshire sprowadzające się do rutyny, pracy, obowiązku i nudy. Pragnienia serca, radość, wolność to dobra ścisłego reglamentowania. Jednak człowiek może je trzymać pod kontrolą tylko do pewnego momentu, potem następuje wybuch, w którym winni i niewinni giną równie często. Gwiazdą tej opowieści jest Sarah Polley. Fantastycznie udało jej się uchwycić desperację życia pod ciągłą kontrolą, życia istniejącego wewnątrz, a na powierzchni praktycznie niewidoczn...