Diana (2013)
A cóż to za pokraka! Żaden to film biograficzny. Wydaje się, że postać księżnej Diany jest tu wykorzystana przez przypadek, wyłącznie jako zabieg marketingowy. Film owszem wykorzystuje kilka jej słynnych wypowiedzi, pojawiają się też sceny znane z pierwszy stron gazet. Ale nie ma to większego znaczenia, ponieważ twórcy w żadnym momencie nie pochylają się nad postacią Diany, nie próbują jej zrozumieć, czy przybliżyć widzowi. Zamiast tego dostajemy coś, co udaje sztampowy melodramat. Ale nawet odbity blask sławy Diany nie jest w stanie pomóc filmowi, by uczynić z niego głęboko przejmującą opowieść miłosną (ale żeby być fair, w tej chwili chyba żaden film o miłości nie wywarłby na mnie większego wrażenia, właśnie kończę czytać "Eight White Nights" i to jest dopiero niesamowita i poruszająca historia). Gdyby zamiast Diany była nikomu nieznana Zuzia, na seansie nie pojawiłby się nawet pies z kulawą nogą. Papierowe postaci, banały zamiast prawdziwych dialogów i aktorzy, którzy...