Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mads Sjøgård Pettersen

Den 12. mann (2017)

Obraz
Zaczynam dochodzić do wniosku, że w czasach, kiedy filmy w setkach, tysiącach są na wyciągnięcie ręki, porządnie wykonana filmowa robota nie jest przez widzów doceniania. Bo w natłoku bodźców szuka się jedynie tego, co się wyróżnia, co zapada w pamięci, bo jest wyjątkowe. Solidność jest synonimem nijakości, czyli czegoś, o czym szybko się zapomni. Jakby samo zapominanie też było dowodem na słabość dzieła. Sam nie raz z podobnego argumentu korzystałem. A jednak solidność nie jest niczym złym. Dobrze wykonany film jest właśnie dobry, nawet jeśli nie jest przez to wyjątkowym. Przekonałem się o tym oglądając "Dwunastego człowieka". Choć zapewne nie doceniłbym go w pełni, gdybym niedawno nie obejrzał "Siły przetrwania" .

Eddie the Eagle (2016)

Obraz
Zazwyczaj kompletnie nie przeszkadza mi to, że film – nawet jeśli zaczyna się od napisu "oparty na prawdziwej historii" – niewiele ma wspólnego z faktami. Jednak "Eddie zwany Orłem" jest pod tym względem wyjątkiem. Co prawda nie przeszkadzało mi to, że większość akcji umieszczono nie tam, gdzie trzeba. Nie miałem też twórcom za złe, że skoczkowie narciarscy skakali nie tą techniką, co powinni. Ale nie mogłem przeboleć faktu, że nie zachowali olimpijskich wyników Edwardsa. Kompletnie nie rozumiem, co reżyser chciał osiągnąć tym, że wydłużył skok zawodnika na normalnej skoczni o 5,5 metra i na dużej skoczni o pół metra. Czy naprawdę nie mógł podać prawidłowych wyników?

Upperdog (2009)

Obraz
Norwegia, kraj wyobcowanych, cudzoziemców, outsiderów. Nawet stuprocentowy wiking przez swą przeszłość wojenną jest osobą stojącą poza nawiasem. Jednak Norwegia nie jest tu wysypiskiem, gdzie składuje się wyrzutków. Nie, w "Upperdog" Norwegia jest krajem możliwości, dającym nadzieję na wykucie dla siebie nowej przyszłości. Czy jest się pracującą jako sprzątaczka Polką, czy pochodzącymi z azjatyckiej części Rosji dziećmi adoptowanymi przez norweskie rodziny. Dom, przyjaźń, miłość, pieniądze. W Norwegii można znaleźć wszystko. "Upperdog" ogląda się jak projekt sponsorowany przez rząd. Propagandowy wymiar filmu wybija z każdej sceny, ale – w przeciwieństwie do wielu podobnych produkcji – poza przesłaniem jest też całkiem spójna fabuła i sympatyczni bohaterowie. Dlatego też nie drażni. Można nawet spokojnie przesłanie zignorować. Ocena: 6

Nord (2009)

Obraz
Film pełen sprzeczność. Z jednej strony jest nudny, pretensjonalny i praktycznie pozbawiony jakiejkolwiek historii, z drugiej jednak strony jest bardzo fajną impresją na temat 'road movies' i ma całkiem interesujących bohaterów drugiego planu. Podobnie jest i z muzyką: jest to jedno z najbardziej irytujących 'umpa, umpa', jakie słyszałem w tym roku, ale ma w sobie coś chwytliwego i wpadającego w ucho. "Białe szaleństwo" to wędrówka pewnego psychicznie skrzywionego Norwega po bezdrożach ośnieżonej północy. Przypomina to wyprawę któregoś z herosów z nordyckich podań. Po drodze spotyka trzy wyraziste i barwne postaci, które są największym skarbem filmu. Niestety mitologią wikingów interesowałem się dziesięć lat temu, więc filmowe odniesienia nie były dla mnie do końca czytelne. Podobał mi się jednak dziadek, który wymusza na naturze eutanazję i młody chłopak, który pokazuje sposób ja upić się małą dawką alkoholu przy użyciu tamponu (zdjęcie poglądowe poniżej). Ch...