Den 12. mann (2017)
Zaczynam dochodzić do wniosku, że w czasach, kiedy filmy w setkach, tysiącach są na wyciągnięcie ręki, porządnie wykonana filmowa robota nie jest przez widzów doceniania. Bo w natłoku bodźców szuka się jedynie tego, co się wyróżnia, co zapada w pamięci, bo jest wyjątkowe. Solidność jest synonimem nijakości, czyli czegoś, o czym szybko się zapomni. Jakby samo zapominanie też było dowodem na słabość dzieła. Sam nie raz z podobnego argumentu korzystałem. A jednak solidność nie jest niczym złym. Dobrze wykonany film jest właśnie dobry, nawet jeśli nie jest przez to wyjątkowym. Przekonałem się o tym oglądając "Dwunastego człowieka". Choć zapewne nie doceniłbym go w pełni, gdybym niedawno nie obejrzał "Siły przetrwania" .