Patricia Clarkson, Rachel McAdams, Chris Cooper, Pierce Brosnan, David Wenham – film z taką obsadą po prostu musiałem zobaczyć. Dziwi mnie jednak to, że zupełnie nic o nim nie słyszałem i całkiem przypadkiem wpadł mi w ręce. Niesamowite. "Życie małżeńskie" to film z rodzaju tych przewrotnych i bardzo cynicznych, gdzie nawet happy-end wydaje się strasznie smutny, a wszyscy bohaterowie przegrani. Harry od lat żonaty ma dość swojej wybranki i właśnie znalazł sobie nową kobietę. To że jest o połowę młodsza i zdumiewająco piękna nie jest ponoć istotne, liczy się uczucie. A ponieważ Harry jest bardzo wrażliwy na uczucia, także swojej żony, zamiast więc skazać ją na społeczny ostracyzm i szeptane plotki, postanawia ją zamordować. Nie wie, że żona już dawno znalazła sobie kochanka i chętnie by z nim znalazła szczęście, gdyby nie przysięga małżeńska i świadomość, że bez niej biedny Harry pewnie kompletnie by się załamał. Jest też Richard, kobieciarz i stary kawaler, który obserwuje dr...