Posty

Wyświetlam posty z etykietą Thomas Kretschmann

Ballon (2018)

Obraz
Odnoszę wrażenie, że kiedy twórcy filmu piszą, że fabuła bazuje na prawdziwych wydarzeniach, to mają na myśli wyłącznie punkt wyjścia, czyli dwie rodziny próbujące uciec z NRD do RFN domowej roboty balonem. Natomiast szczegóły są w dużej mierzy wymysłem obdarzonych średnio bogatą wyobraźnią scenarzystów.

Dragged Across Concrete (2018)

Obraz
S. Craig Zahler tym razem przekombinował. I choć na poziomie czysto intelektualnym jestem w stanie zachwycać się tym, czego reżyser dokonał, to mimo wszystko seans "Krwi na betonie" nie przyniósł mi frajdy. Spośród trzech jego filmów ten będę oceniał najniżej.

Jungle (2017)

Obraz
Niestety wychodzi na to, że "Wolf Creek" to był szczęśliwy traf. "Dżungla" to już kolejny film w dorobku Grega McLeana, który rozczarowuje. W tym przypadku dochodzi jeszcze niepomierne zdumienie. "Dżungla" to bowiem niezwykle ekscytująca opowieść, a Australijczyk zdołał wypełnić ją prawie dwiema godzinami nudy. To naprawdę jest nie byle jaki wyczyn.

Whiskey Tango Foxtrot (2016)

Obraz
Ficarra i Requa mieli niezły pomysł, choć nie aż tak oryginalny, jak zapewne chcieli. "Whiskey Tango Foxtrot" opowiada o poważnych tematach z komediowym zacięciem. Nie po to, by ochronić widzów przed negatywnymi emocjami, ale dlatego, by w bardziej sugestywny sposób zaprezentować absurd zawodu korespondenta wojennego. Komedia jak żaden inny gatunek filmowy radzi sobie z godzeniem paradoksów, a od tych na pierwszej linii frontu aż się roi.

Central Intelligence (2016)

Obraz
Całkiem fajna rozrywka. "Agent i pół" idealnie nadaje się jako forma relaksu. Jest zabawny, ma sympatycznych bohaterów, a sama fabuła, choć idiotyczna i jedynie pozornie skomplikowana, to jest podana tak, że wciąga (ale bez przesady).

Hitman: Agent 47 (2015)

Obraz
Na "Hitmana: Agenta 47" wybierałem się w pełni świadomy, że będzie to zły film. Ale nie spodziewałem się, że będzie aż tak zły. Choć tak naprawdę nie jestem pewien, czy "zły" to trafne określenie. Sugeruje ono, że film wzbudził we mnie jakieś emocje (w tym przypadku negatywne). Tak jednak nie było. Rzecz jest bowiem tak bezpłciowa, że nawet nie miałem ochoty irytować się kiepską jakością.

Avengers: Age of Ultron (2015)

Obraz
Gdybym chciał oglądać "Transformers" Baya, to bym poszedł na "Wiek zagłady". Po Whedonie spodziewałem się jednak czegoś więcej niż zwyczajnego łubudu. Niestety efekty specjalne są jedyną atrakcją "Avengers: Czasu Ultrona". I to dość kiepską. Szybko się bowiem nudzą.

Captain America: The Winter Soldier (2014)

Obraz
Jestem rozdarty. Najnowsze dziecko Marvela rozczarowało mnie. Jestem fanem "Pierwszego starcia" i to, co zobaczyłem tym razem jest odwróceniem się i wypięciem na tamtą stylistykę. Co jeszcze bym był w stanie zrozumieć, gdyby twórcy zaoferowali coś w zamian. Ale tak nie jest. "Zimowy Żołnierz" nie ma własnego charakteru, brakuje mu wyrazu. Wpisuje się w całą serię podobnych produkcji. Zamiast Rogersa mógłby być Bond, Bourne czy Hunt, zamiast SHIELD (i akcji Wizja) zaś MI6, CIA/Treadstone czy IMF i tak naprawdę trudno byłoby zauważyć różnicę. To w ogóle nie jest film o Kapitanie Ameryce, już bardziej odpowiednim tytułem byłoby "S.H.I.E.L.D.", bo tak naprawdę połowa "Zimowego Żołnierza" jest przeprosinami dla dotychczas ignorowanych bohaterów serii Marvela, którzy tym razem mają swoje pięć (Hill), dziesięć (Fury), a nawet piętnaście (Romanoff) minut. No tak, ale abstrahując od Kapitana Ameryki i komiksu, to muszę przyznać, że "Zimowy Żołni...

Hostel: Part III (2011)

Obraz
Ja naprawdę od filmów w rodzaju "Hostel III" nie wymagam wiele. Mam gdzieś fabułę, logikę, a nawet grę aktorską. Ale nie mogę zignorować tego, że ktoś rżnie głupa i wydaje mu się, że widzowi byle kit wciśnie. A tak właśnie jest w "Hostelu III". Rzecz opiera się przecież wyłącznie na scenach tortur. Niestety twórcy zrobili wszystko, by nic nie pokazać. Najlepiej wypada odzieranie ze skóry na żywca, bo tam przynajmniej pokazano krwawy efekt. Przy pozostałych sekwencjach nie było nawet tyle dobrego. Twórcy wolą koncentrować się na znudzonych twarzach widzów, szalonych spojrzeniach oprawców i opiętych skórą pośladkach. Tak więc jedyną atrakcją filmu jest Cassie Keller w jakże wymagającej roli "topless waitress". Ocena: 3

Separation City (2009)

Obraz
Opowieść o tym, że nieodwzajemniona miłość trwa wiecznie, a odwzajemniona ma termin przydatności do spożycia. "Miasto rozstań" to historia o tym, jak my sami i nasze wyobrażenia kształtują na dobre i na złe nasze relacje. Bohaterowie filmu w zasadzie powinni być szczęśliwi. Mają rodziny, partnerów, kariery. A jednak zamiast koncentrować się na tym, co mają, oni myślą wciąż o tym, co stracili lub mogliby mieć. Klaus źle czuje się z dala od domu i zdradza żonę uprawiając "nic nieznaczący seks", bo nie może się pogodzić z tym, że małżeństwo zamknęło mu drogę do innych kobiet. Simon kocha swoją żonę, ale nie jest w niej zakochany. I za tym uczuciem tęskni. Dlatego też zainteresuje się żoną Klausa Katrien. I tak dalej, i tak dalej. Film jest jednak bardziej komedią niż dramatem, dlatego też rozwiązanie problemów z relacjami małżeńskim będzie miało charakter salomonowego wyroku. A widzom przypomina stare porzekadło, że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. ...

The Big Bang (2011)

Obraz
"Wielki wybuch" wyjaśnia, dlaczego Antonio Banderas dorabia sobie w polskiej reklamie. Może i na etapie scenariusza był to i całkiem niezły film (choć osobiście w to wątpię), to jednak końcowy rezultat jest tak słaby, że przy nim reklama banku "olé" wypada całkiem przyzwoicie. Historia prywatnego detektywa wynajętego do poszukiwań pewnej dziewczyny mogła się udać. W kilku scenach widać pomysłowość Krantza, zwłaszcza jeśli chodzi o kompozycję kadrów. Niestety nie rozumie on za bardzo konwencji czarnego kryminału (nie mówiąc już o czarnej komedii), a przez to nie potrafił zbudować odpowiedniego nastroju. Pomysł z fizyką w tle był zabawny, ale tylko w scenie łóżkowej. Cała ta gadka o "boskiej cząsteczce" i straszenie akceleratorem jest śmiechu warte. A już finał z ucieczką przed zapadającą się ziemią, to absurd, który mógł wypalić chyba tylko w którejś z części "Akademii policyjnej" ale z całą pewnością nie tu. Zaskakujące, że w filmie tym poja...

The Young Victoria (2009)

Obraz
Ach te intrygi, gierki i podchody. Gdzie jedni wiedzą, że drudzy wiedzą, że ci pierwsi manipulują tymi drugimi. A wygra ten, kto zachowa pokerową twarz i będzie w stanie zaskoczyć tych, którym zdaje się, że nim czy nią kierują. Tak wygląda historia Wiktorii i Alberta. Ona jest przyszłą królową Wielkiej Brytanii, więc każdy próbuje zdobyć nad nią władzę. Jedni wykazują się brakiem finezji i siłą chcą ją do czegoś przymusić. Inni schlebiają, manipulując jej emocjami. On z kolei jest hodowany na jej małżonka, z myślą, że pomoże królowi Belgii. Wyzwolenie i schronienie znaleźli w miłości, która ich połączyła. Brzmi to jak bajka, a przecież wydarzyła się naprawdę. "The Young Victoria" ma znakomity początek, kiedy pokazuje sytuację europejskich dworów odwracając "naturalny" porządek rzeczy. To kobieta będzie władać, więc to mężczyzn przysposabia się, by byli "dwórkami" wkradającymi się w łaski monarchini. Sceny, w których Albert uczy się, jak być towarzysze...

In Tranzit (2008)

I kolejny film, który przegapia swoją szansę idąc ścieżką wyświechtanego melodramatu. Oto ZSRR tuż po wojnie. Do opustoszałego obozu przejściowego dla kobiet dostarczony zostaje transport 50 niemieckich żołnierzy będących jeńcami. Obóz prowadzą kobiety, które dość szybko stają się bardzo przyjacielskie wobec niedawnych wrogów... chyba nie muszę wyjaśniać, że film nakręcił facet. Było kilka ciekawych historii, które można było w tej scenerii opowiedzieć. Choćby o perfidii sowieckich dowódców, którzy wykorzystują służące ojczyźnie kobiety jako przynęty dla pozbawionych od dawna kontaktu z kobietami niemieckich jeńców. Jeszcze ciekawsza byłaby historia Rosjanek, które pozbawione w wojnie mężów wybierają sobie niemieckich żołnierzy na partnerów, by ich stracić, kiedy zakończą się negocjacje pokojowe. Nawet opowieść, na którą ostatecznie zdecydowali się twórcy – o lekarce rozdartej między zniszczonym przez wojnę mężem a kiełkującym uczuciem do jednego z jeńców – mogła zostać lepiej opowiedz...

Transsiberian (2008)

Obraz
Z dużą dozą zaciekawienia sięgnąłem po kolejny film Brada Andersona. Za pierwszym razem próbował mnie przekonać, że jest artystą głębokim, finezyjnym, przewrotnym – wyszedł na pozera (przynajmniej w moich oczach, swego czasu mocno mi się oberwało za krytykę "Mechanika"). Teraz spróbował pokazać się jako nowy Hitchcock. I znów przepadł, ale tym razem porażka nie była aż tak spektakularna i "Transsiberian" to film, który ogląda się całkiem przyjemnie. Niestety Anderson Hitchcockiem nie jest, co widać praktycznie w każdej scenie. Konstrukcja "Transsiberian" jest niczym ilustrowany przewodnik po świecie twórczości słynnego Brytyjczyka. Wszystko zaczyna się od mocnego uderzenia, którym jest morderstwo pewnego mafiosa i kradzież pieniędzy i narkotyków. Potem film będzie się kilka razy zmieniał, a wraz z nim i bohaterowie: trójka Amerykanów, Hiszpan i rosyjski agent narkotykowy. Każde z nich odsłaniać będzie kolejne warstwy, niczym rozkładane matrioszki. No właśn...

Valkyrie (2008)

Uff, odetchnąłem z ulgą. Byłem naprawdę pełen obaw co do tego filmu, a okazało się, że Singer raz jeszcze sobie poradził z materią. "Walkiria" to solidny dramat sensacyjny pokazujący desperacką próbę obalenia przez grupę oficerów władzy Hitlera. Intryga nieźle została pokazana, aktorzy dobrze dobrani i dobrze wywiązujący się ze swoich obowiązków. Ale... No właśnie. Filmowi brakuje ikry. Film nie jest wcale lepszy od "Sophie Scholl". Trochę dziwi, że w intrydze bierze udział aż tyle osób, a mimo to nikt nie zdradził. W to prawie nie chce się wierzyć, zwłaszcza że filmowy Claus von Stauffenberg zdaje się rozprawiać o swoich zamiarach zabicia Hitlera ze wszystkimi dookoła. No cóż, może tak rzeczywiście było. Po średnim "Oporze" "Walkiria" jest zdecydowanie krokiem w dobrym kierunku. Mogło być jednak lepiej. Do "Podejrzanych" jednak dużo brakuje. Ocena: 6