niedziela, 31 marca 2019

The Aftermath (2019)

Na papierze "W domu innego" prezentuje się znakomicie. Oto Hamburg tuż po zakończeniu II wojny światowej. Miasto znajduje się w ruinie w wyniku zmasowanych bombardowań. Nieliczne domy przejmują alianccy okupanci. W jednym z nich mieszka trójka osób o zrujnowanych psychikach: Niemiec (którego żona zginęła w bombardowaniach), Anglik (który na wojnie widział i czynił sporo okropieństw) i jego żona (która wciąż cierpi po stracie 11-letniego syna). Uprzedzenia, ból, samotność, desperacka próba kontaktu - oto emocjonalny kocioł, w którym wszystko może się wydarzyć.


Professor Marston and the Wonder Women (2017)

Kolejny przykład na to, że kino nie potrzebuje nieustającej pogoni za byciem oryginalnym. Angela Robinson zrobiła film, który jest bardzo klasycznie skrojoną opowieścią o miłości. Całość opiera się na prostym schemacie poznanie - nawiązywanie znajomości - rozkwit uczucia - problemy - ostateczne rozwiązanie. To, że film robi pozytywne wrażenie, jest zasługą tego, jak ów schemat został wypełniony.


King Lear (2018)

Nigdy nie podzielałem opinii tych, którzy twierdzili, że Szekspir jest nudny, niedzisiejszy, męczący. Po obejrzeniu "Króla Leara" w reżyserii Richarda Eyre'a muszę powiedzieć, że zaczynam się do niej skłaniać. Mimo gwiazdorskiej obsady jest to bowiem rzecz, której po prostu nie da się oglądać.


Flammable Children (2018)

Lubię twórczość Stephena Elliotta, więc zawsze daję mu duży kredyt zaufania. W "Swingujących wakacjach" jednak wyraźnie przeholował. To kino skrajnie anarchistyczne i jako całość przekraczające moje możliwości tolerancji.


Lowriders (2016)

Ten film ma szansę się spodobać, ale tylko wtedy, kiedy widz od początku będzie wiedział, że jest to osadzona we współczesnych realiach bajka, naiwna przypowieść o sile relacji rodzinnych. To jednak przez pierwsze 30-40 minut "Lowriders" wcale nie jest oczywiste. Oto bowiem trafiamy do świata Alvarezów, którzy napiętnowani są brutalną przeszłością. Ojciec był kiedyś alkoholikiem, który potrafił wyżywać się fizycznie na swoim starszym synu. Ten za głupoty trafił do więzienia i przez lata cierpiał odrzucenie, bo rodzic ani razu go nie odwiedził. Gdy wychodzi na wolność, jest pełen złości i pragnienia zranienia dumnego ojca. Młodszy z synów ma duszę artysty, czego jednak jego ojciec nie uznaje. Chłopak czuje się stłamszony. Chce udowodnić swoją wartość, ale zarazem jest na tyle przesiąknięty niewiarą rodzica w swój talent i umiejętności, że nie potrafi rozwinąć skrzydeł.


Wakefield (2016)

Howard Wakefield jest mężczyzną, który ma wszystko: świetnie płatną pracę, piękną żonę, dom, dzieci. Jest zdobywcą,który nie potrafi czerpać z tego radości, który jest niczym smok - gromadzi skarby dla samego ich gromadzenia. Jest emocjonalnym wrakiem, choć nie zdaje sobie z tego sprawy. A w każdym razie nie jest tego świadomy. Na jakimś poziomie musi to bowiem dostrzegać. Inaczej nie rozpocząłby swojej irracjonalnej, kompletnie niegodnej z jego charakterem "przygody". Oto pewnego wieczoru nie wrócił do domu. A dokładniej, wrócił, ale nie dał tego domownikom znać. Dla nich ulotnił się bez śladu. Przez kolejne tygodnie, miesiące, będzie żył niczym duch, niewidoczny, wyżerający resztki ze śmietnika, obserwujący to, jak radzą sobie jego bliscy.


piątek, 29 marca 2019

万引き家族 (2018)

Dla przeciętnego człowieka syndrom sztokholmski brzmi tak nieprawdopodobnie, że pozostaje zjawiskiem niewyobrażalnym. Dzięki "Złodziejaszkom" każdy z nas może się przekonać, jak to jest czuć sympatię i lojalność wobec tych, których świat ma za potworów.


czwartek, 28 marca 2019

Girl (2018)

"Girl" nie jest filmem o szukaniu swojej tożsamości płciowej. Ten problem jest jedynie aspektem szerszego, bardziej uniwersalnego zjawiska, jakim jest młodzieńcza niecierpliwość, by zacząć swoje prawdziwe życie. "Girl" to opowieść o tym, jak frustrujący jest dla dorastających osób stan obecny, kiedy w głowie mają wyraźny obraz tego, jak ich życie powinno wyglądać. Ten rozdźwięk rodzi chęć pójścia na skróty, przyśpieszenia procesu, który jednak wymaga czasu i cierpliwości.


wtorek, 26 marca 2019

The White Crow (2018)

Dziwny to film. Widać, że Ralph Fiennes nie chciał zrobić po prostu kolejnego standardowego obrazu biograficznego. Zabrakło mu jednak odwagi, by całkowicie zerwać zregułami i zamiast o wydarzeniach z życia artysty opowiedzieć o jego pasji, o tym, jak patrzył na świat. "Biały kruk" jest więc dziwaczną mieszanką, w której impresjonizm i artystyczna swoboda miesza się chaotycznie z wyliczanką co istotniejszych (z punktu widzenia reżysera rzecz jasna) zdarzeń.


poniedziałek, 25 marca 2019

Der Hauptmann (2017)

Fascynujące studium systemu chylącego się ku upadkowi. Jest kwiecień 1945 roku. Koniec III Rzeszy wydaje się nieunikniony. W kraju szerzy się chaos i defetyzm. Żołnierze masowo uciekają z armii, ale lokalna ludność nie chce im pomagać, co sprawia, że dochodzi do aktów przemocy i morderstw z obu stron. Sytuacja jest bardzo zła, ale jeszcze nie tragiczna. Mechanizmy władzy wciąż funkcjonują, choć w większości w sposób kompletnie niewłaściwy. I o tym właśnie jest w dużej mierze "Kapitan".


Matar a Jesús (2017)

Pauli, bohaterce filmu "Zabić Jezusa", wydaje się, że jest świadomą obywatelką. Jej ojciec zaangażowany jest w dyskusje o stanie kraju. Ona sama bierze udział w działalność polityczną na uniwersytecie i studenckich akcjach protestacyjnych. A jednak jest nikim więcej, jak turystką we własnym kraju, o czym przekona się w bardzo brutalny sposób. Oto na jej oczach zastrzelony zostaje jej ojciec. To morderstwo na zlecenie. Dziewczyna nie rozumie, dlaczego zostało dokonane. Chce też schwytania winnych.


niedziela, 24 marca 2019

Maze (2017)

"Ucieczka z Maze" opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce w Irlandii Północnej po zakończeniu strajku głodowego przez więźniów z IRA. Maze to specjalny ośrodek penitencjarny. Był tak skonstruowany, aby nie można było z niego uciec. Jednak jeden z nowych więźniów, przeniesiony tu po tym, jak przerwał głodówkę, postanawia zorganizować ucieczkę. Nie dlatego, że chce być na wolności (choć rzecz jasna nie miałby nic przeciwko temu), ale dlatego, że byłoby to wielkie moralne zwycięstwo dla IRA i tego, co ta organizacja reprezentuje.


Unless (2016)

"Chyba że" zapowiadało się na naprawdę ciekawy film. W nietypowy sposób poruszono bowiem temat kryzysu egzystencjalnego. Filmowcy zazwyczaj pokazują go przez pryzmat osoby nim doświadczonej: wydarzenie, które wstrząsa jednostką tak bardzo, że dotychczasowe podejście do świata okazuje się wartościowe; przeróżne sposoby radzenia sobie z tym wstrząsem i towarzysząca temu bezradność oraz ból. Tymczasem w "Chyba że" w centrum uwagi są inni, bierni świadkowie cudzego kryzysu, którzy nie rozumieją, co się dzieje i dlaczego.


A Family Man (2016)

"Głowa rodziny" to film zepsuty u samej swojej podstawy. Ma to być opowieść o mężczyźnie, który odkrywa, że w życiu nie liczy się pogoń za karierą i pieniądze, lecz bycie z rodziną i troska o najbliższych. W takim temacie nie ma oczywiście nic złego. Problem polega na tym, jak to jest pokazane. W filmie Marka Williamsa przybiera to najbardziej szkodliwy kształt z możliwych.


The Bleeder (2016)

"Droga mistrza" to historia Chucka Wepnera - boksera, który był inspiracją dla powstania "Rocky'ego". Jednak ja wolę wersję Stallone'a od tej, którą przygotował Philippe Falardeau.


środa, 20 marca 2019

Sorry to Bother You (2018)

Boots Riley powinien częściej robić filmy. Facet ma talent, pomysły i odwagę w byciu bezkompromisowym. "Przepraszam, że przeszkadza" nie jest najbardziej odjechanym filmem, jaki widziałem w tym roku, ale w kinie już dawno nie oglądałem czegoś równie szalonego. Niestety brak filmowego obycia reżysera jest mocno wyczuwalny i sprawia, że pomimo wszystkich absolutnie fantastycznych pomysłów jest to niestety miejscami rzecz bardzo, ale to bardzo męcząca.


wtorek, 19 marca 2019

The Kindergarten Teacher (2018)

Bardzo chciałbym móc napisać, że zachwyciłem się "Przedszkolanką". Pod względem treści jest to z całą pewnością jeden z najlepszych filmów tego roku. Problemem okazał się sposób opowiadania. Reżyserka wybrała monotonię i żółwie tempo, przez co wszystkie ciekawe elementy wyraźnie straciły na swej atrakcyjności. Ten film nie nadaje się do przeżywania, jedynie do rozmyślania.


Captain Marvel (2019)

Marvel przypomina mi szkolnego prymusa. Na początku musi się on mocno postarać i wykazywać na każdym kroku tym, że jest przygotowany, ponadprzeciętnie bystry i ambitny. Kiedy jednak już wszystkich nauczycieli przyzwyczai do tego, może spasować i jechać na opinii. Wystarczy, że będzie unikał ewidentnych wpadek, a rzeczy, które innym nie uszłyby na sucho, jemu są darowane.


poniedziałek, 18 marca 2019

American Pets (2018)

Robert Logevall rzadko kręci filmy pełnometrażowe. I w sumie nie bardzo mnie to dziwi. Najwyraźniej bowiem cierpi na niezdolność do wyciągania wniosków. Dziewięć lat temu nie byłem pod wrażeniem jego filmu "Wszystkie boże dzieci tańczą". Teraz nie jestem pod wrażeniem "Amerykańskich pieszczochów".


niedziela, 17 marca 2019

Twenty Twenty-Four (2016)

Choć to dopiero marzec, to chyba już mam zwycięzcę w kategorii najdziwniejszy film roku. Reżyser "2024" w imponujący sposób zagmatwał opowieść tak, że jedyne, co po zakończeniu seansu można powiedzieć, to: "co ja właśnie obejrzałem". I to mi się w "2024" najbardziej spodobało.


(2016) לב שקט מאד

Nie przekonuje mnie ten film. Główna bohaterka powinna budzić moją sympatię, w końcu jest ofiarą ksenofobicznych, kompletnie irracjonalnych ataków. A tymczasem budziła mój wewnętrzny sprzeciw.


Camino a Marte (2017)

Do bólu poprawne kino drogi. Oto dwie przyjaciółki wyruszają samochodem na odległą plażę. Dla jednej z nich, dziewczyny będącej w ostatniej fazie nieuleczalnej choroby, jest to miejsce marzeń, gdzie chciałaby umrzeć. Po drodze spotykają mężczyznę zachowującego się w sposób mocno odbiegający od normy. Twierdzi on, że jest kosmitą, który przejął ciało mężczyzny i że jego zadaniem jest zabezpieczenie akcji mającej na celu zniszczenie ludzkości. A w tle mamy odliczanie do czasu, aż do Meksyku dotrze potężny huragan.


The Song of Sway Lake (2017)

Na papierze "Pieśń Jeziora Sway" wygląda bardzo obiecująco. To portret rodziny, której członków łączą ze sobą silne więzi, ale nie są to relacje bliskie emocjonalnie. Wyjątkiem zdaje się być relacja Olliego z ojcem. "Zdaje się", ponieważ w filmie widzimy jedynie jej efekty, a nie ją samą, ponieważ ojciec popełnił samobójstwo. Ollie ma jednak obsesję na punkcie muzyki, dokładnie jak jego rodzic. I przybył do letniej rezydencji rodziny z misją odnalezienia cennej płyty. Płyty, którą jego babka zamierza sprzedać.


Todos lo saben (2018)

Szkoda, że Asghar Farhadi nie bierze przykładu z Lanthimosa. Grek niby cały czas posługuje się tymi samymi klockami, ale za każdym razem układa je w nowe, fascynujące wzory. U irańskiego reżysera zmienia się w zasadzie jedynie język, którym posługują się bohaterowie.


czwartek, 14 marca 2019

Lazzaro felice (2018)

Cóż to jest za niezwykły film! "Szczęśliwy Lazzaro" jest niczym przepyszny koktajl zrobiony z zaskakującego zestawu składników. Głównym elementem zdaje się być średniowieczna przypowieść ludowa o świętych. Odnajduję tu też elementy kina lat 60. i 70. ubiegłego wieku (Jodorovsky'ego, Zeffirelliego), choć o zdecydowanie mniej efekciarskiej groteskowości. Jest to kino magiczne, w przedziwny sposób łączący cuda z surowością dnia codziennego. Reżyserka tworzy niebanalną perspektywę, czego efektem jest intrygujący rozkład akcentów, co z kolei tworzy fascynujący obraz ludzki przywar i zalet.


poniedziałek, 11 marca 2019

How to Train Your Dragon: The Hidden World (2019)

Gdyby nie delikatny wątek trzecioplanowy rozwijającego się romansu męsko-męskiego, to uznałbym, że "Jak wytresować smoka 3" został zrealizowany z myślą o ludziach pokroju wyborcy PiS-u. Morał animacji jest bowiem prosty: "my" i "oni" nigdy będziemy w stanie dzielić tę samą przestrzeń. Jedynym rozwiązaniem jest wydzielanie enklaw dla poszczególnych grup, najlepiej mocno od siebie odseparowanych tak, by codzienne relacje zmalały do zera. Jeśli jakieś więzy muszą zostać zachowane, to do kontaktów powinno dochodzić w strefie pomiędzy.


niedziela, 10 marca 2019

12 Strong (2018)

Zaczynam odnosić wrażenie, że spora część filmów w Hollywood powstanie bez udziału reżysera. W napisach pojawia się czyjeś nazwisko, ale podejrzewam, że jest to figurant, któremu studio zapłaciło za użyczenie nazwiska. "Dwunastu odważnych" podpisał debiutant, Nicolai Fuglsig. Jednak film ten jest niemal klonem obrazu Kosinskiego "Tylko dla odważnych". Tyle że miejsce strażaków zajęli żołnierze. Zostawiono nawet część obsady.


Only the Brave (2017)

Ktoś w Hollywood powinien pójść po rozum do głowy i przestać angażować Josepha Kosinskiego. "Tylko dla odważnych" jest trzecim jego filmem, który widziałem, i jak wcześniejsze, także i ten nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia. I to pomimo tego, że w każdym z nich było wiele elementów, dzięki którym powinien wyjść hit. W "TRON: Dziedzictwo" była to chociażby świetna muzyka. W "Niepamięci" ciekawy pomysł. Tu świetna obsada. Cóż z tego, kiedy w rękach Kosinskiego wszystko to zmienia się w popiół.


Minuscule - Les mandibules du bout du monde (2018)

Oto scena z seansu, na którym byłem. Na sali był ojciec z dziećmi. Dzieciaki całkiem żywo reagowały na to, co działo się na ekranie. Z kolei tata smacznie sobie spał. Ta scena mówi w zasadzie wszystko, co trzeba wiedzieć o "Robaczkach z Zaginionej Doliny".


piątek, 8 marca 2019

Free Solo (2018)

Jest mi naprawdę trudno uwierzyć w to, że "Free Solo" to najlepszy dokument, jaki powstał w Stanach Zjednoczonych w 2018 roku. Owszem, jest to film, który ogląda się nieźle. Ale tylko częściowo jest to zasługa twórców. Bowiem tym, co we "Free Solo" mi się najbardziej podobało, były pejzaże. To prawda, zostały przez operatorów ładnie sfilmowane, ale z drugiej strony trudno byłoby je źle pokazać, są na tyle imponujące.


The Mule (2018)

Clint Eastwood po raz kolejny miło mnie zaskoczył. Jego najnowszy film jest w dużej mierze pochwałą nielegalnej działalności, czego wcale się nie spodziewałem. Główny bohater jest małym trybikiem w wielkiej przestępczej maszynie. To, co robi, ma dla wielu straszliwe konsekwencje. Jednak jemu samemu i jego otoczeniu bardzo służy. Dzięki zarobionym pieniądzom może wspomóc edukację wnuczki, może odzyskać dom, który zabrał mu bank, może pomóc w remoncie lokalnego baru, kiedy firma ubezpieczeniowa robi wszystko, by odszkodowania nie wypłacić.


środa, 6 marca 2019

(2018) کفرناحوم

"Kafarnaum" to dowód na to, że Kościół i tak zwani obrońcy tradycyjnych wartości są ślepi na ataki inteligentne i nieoczywiste. Film Nadine Labaki przecież bezpardonowo rozprawia się z nakazem prokreacji. A jednak nie widziałem przed nim tłumów protestujących. Nikt nie domagał się zdjęcia z afisza tego filmu. Rzecz przemyka przez kina bez jakiejkolwiek kontrowersji.


poniedziałek, 4 marca 2019

Happy Death Day 2U (2019)

One linery to świetny papierek lakmusowy pokazujący poziom fajności danego filmu. Te ze "Śmierć nadejdzie dziś 2" nie działają. Kiedy tekst jednego z bohaterów porówna się do tego, co mówił Schwarzenegger w jednym ze swoich hitów, to wyraźnie odczuwa się różnicę. Tam tekst był zapadał w pamięci, budził pozytywne emocje, był jednym z symboli rozrywki, jaką zapewniał film. Tu mija bez echa. Byłby kompletnie niezauważalny, gdyby nie jego podobieństwo do tekstu Schwarzeneggera.


The Ottoman Lieutenant (2017)

"Eskorta porucznika" wygląda niemal na kopię "Ostatniego pocałunku cesarza". II wojna światowa zamieniona została na I wojnę. Z okupowanej Holandii przenieśliśmy się do wschodniej Turcji, gdzie pod pręgierzem Imperium Otomańskiego gną się Ormianie, a wkrótce pojawia się też armia rosyjskich najeźdźców. Zaś miejsce dobrego niemieckiego kapitana zajął dobry turecki porucznik.


The Exception (2016)

Ten film i następny, o którym napiszę, zdają się dowodzić, że kobiety wcale nie kochają złych chłopców. Wolą dobrych, którzy jedynie przynależą do złej grupy, będąc wyjątkami.


In Dubious Battle (2016)

James Franco znów czyta klasykę amerykańskiej literatury. I po raz kolejny czyni to w sposób automatyczny, pozbawiony zrozumienia i refleksji. Na nic zdaje się wyśmienita obsada, skoro Franco jedyne, co potrafi zrobić, to trzymać się dosłownego przekazu.


Nostalgia (2018)

Ten film opowiada o wszystkim, ale z całą pewnością nie o nostalgii. Z czego najwyraźniej zdawali sobie sprawę jego twórcy. Oto bowiem w jednej ze scen pojawia się postać, której głównym zadaniem okazuje się być zaprezentowanie słownikowej definicji pojęcia "nostalgii" i zasugerowanie, że inna bohaterka na tę przypadłość cierpiała. Uznając nawet, że tak rzeczywiście jest, to nadanie filmowi tytułu "Nostalgia" uważam za postępek wysoce nie fair. Bo wzbudza oczekiwania, których później nawet nie próbuje się spełnić.


Then Came You (2018)

Nie ma roku, by w kinach jakieś nastolatki nie umierały na śmiertelną i wyniszczającą chorobę. Młodość i śmierć najwyraźniej fascynuje filmowców. Często towarzyszy im jeszcze trzeci element: miłość. Kiedy więc wybierałem się na film Hutchingsa, byłem przekonany, że wiem, co dostanę. I w większości moje oczekiwania się spełniły. Jednak twórcom wystarczyło wyobraźni, by nieco pozmieniać niektóre standardowe elementy fabuły, czym miło mnie zaskoczyli.