Posty

Wyświetlam posty z etykietą Pierfrancesco Favino

Il traditore (2019)

Obraz
Gdybym nie wiedział, kto wyreżyserował "Zdrajcę", to nigdy w życiu nie postawiłbym na Marco Bellocchio. Film bardziej skojarzył mi się z twórczością Paolo Sorrentino. Sporo wspólnego "Zdrajca" ma zwłaszcza z "Boskim" i to nie tylko tematycznie, ale też formalnie.

A casa tutti bene (2018)

Obraz
Po filmie "Nadeszło lato" zacząłem odzyskiwać wiarę w Gabriele Muccino. Niestety reżyser szybko wrócił na swój niezbyt wysoki poziom "normalności". "W domu wszystko dobrze" pokazuje, że Muccino nie radzi sobie z tematami, które wałkowane były przez kino wielokrotnie, a także ze zbyt dużą liczbą bohaterów.

My Cousin Rachel (2017)

Obraz
Cóż to była za stracona okazja! "Moja kuzynka Rachel" to fantastyczny materiał na film w dobie #metoo. To przecież opowieść o tym, jak być niezależną kobietą w świecie rządzonym przez mężczyzn. Rządzą oni nie dlatego, że są lepsi, lecz wyłącznie przez fakt przynależności do określonej płci. Rachel ma jednak sporo asów, z których nie boi się korzystać dla osiągnięcia swoich celów. Pozostając kobiecą (bo to seksapil jest jej bronią numer jeden) jest jednak niezwykle męska w wytyczaniu celów, osiąganiu ich, jak również w rozumieniu własnej godności i honoru. Nie boi się wykorzystywać słabości mężczyzn. Ale nie daje się też schwytać w pułapkę ich patriarchalnych oczekiwań (nawet jeśli te mają charakter czysto romantyczny). Wszystko to zaś powoduje, że w świecie, w którym od kobiet mężczyźni oczekują pewnego określonego zachowania, Rachel budzi skrajne emocje. Z jednej strony mężczyźni są bezbronni na jej uroki. Z drugiej strony, kiedy rzuca się w oczy jej makiawelizm, zamiast ją ...

Moglie e marito (2017)

Obraz
Kolejny dowód na to, że włoskie komedie mają konstrukcję cepa (swoją drogą, czy to powiedzenie ma jeszcze sens, przecież mało kto wie, jak cep wygląda). O czym opowiada "Żona czy mąż" dowiadujemy się już w pierwszej scenie. Wykłada go terapeutka na przykładzie obrazka, który pokazuje jednocześnie młodą kobietę i staruchę. To opowieść o tym, że miłość, która łączy dwoje ludzi, jeśli jest prawdziwa, nigdy nie gaśnie. Po prostu zostaje przysłonięta przez inne doświadczenia i wspomnienia tak, że owo uczucie "znika". Wystarczy jednak zmienić punkt widzenia, by dawne uczucie wróciło na plan pierwszy.

Suburra (2015)

Obraz
Po obejrzeniu "Suburry" nabrałem jeszcze większej ochoty na "Soldado", czyli sequel "Sicario". Stefano Sollima pozytywnie mnie zaskoczył. Stworzył mięsistą opowieść o korupcji polityków, potędze gangsterów i wszechobecnych mackach kościoła, która jest zarazem poetycką i niezwykle klimatyczną przypowieścią o ludzkich wadach. Takie połączenie łatwo było sknocić. Wystarczyło minimalnie pomylić się w rozłożeniu akcentów, by zamiast wciągającego obrazu włoskiego świata polityczno-kryminalnego, powstał nabzdyczony, bełkotliwy bohomaz niespełnionego artysty.

Senza nessuna pietà (2014)

Obraz
Standard. On cichy brutal, ona – prostytutka. On jest mięśniakiem w lokalnej mafii, ale choć mało mówi, wcale nie oznacza to, że nie ma uczuć. Ba, on ma nawet honor. I to go wpakuje w kłopoty. Ona początkowo będzie go drażnić, dopóki nie zorientuje się, że pod grubą skórą kryje się miękkie wnętrze.

Rush (2013)

Obraz
"Wyścig" jest jak sport, o którym opowiada: zamknięty w bardzo sztywnych ramach zasad, które stara się wypełnić dynamicznymi atrakcjami. I dla fana Formuły 1 będzie to oczywiście wielka zaleta. Ja jednak nigdy specjalnie za tym sportem nie przepadałem (choć i tak uważam go za bardziej sensowny od żużla), więc oczekiwałem czegoś więcej niż próby odtworzenia wrażeń i emocji związanych z wyścigiem. A tego niestety tu nie ma. Obraz Rona Howarda przywodzi mi na myśl "Grawitację". I tu i tu nacisk położony jest na stronę wizualną/techniczną filmu, zaś fabuła jest pretekstowa. Niestety dla Howarda, mnie bardziej oczarował kosmos od bolidów F1. Niemniej jednak uważam, że "Wyścig" jest absolutnym arcydziełem pod względem montażu. Różne "materiały" filmowe zostały tutaj bezbłędnie zszyte w jedną płynną tkaninę. Rzecz jest widowiskowa i dynamiczna, pulsuje w rytm pracy setek koni mechanicznych. Sprawność techniczna nie jest jednak w stanie w pełni za...

World War Z (2013)

Obraz
Nie dziwię się, że "World War Z" miało poważne problemy w produkcji. Twórcy stanęli przed naprawdę nie lada wyzwaniem. Miał to być film, który budziłby napięcie, więc musiał być (zgodnie z dzisiejszymi standardami rozrywki) dynamiczny, a to oznaczało zombie z turbo doładowaniem. Miał być w miarę straszny, a jednocześnie PG-13. Miał odchodzić od klasycznego wizerunku zombie, ale jednocześnie chciano i tamten wizerunek wykorzystać. W rezultacie twórcy musieli pójść na kompromis. Jak widać po wynikach kinowych, mieli rację. Widownia pochwaliła ich decyzję. Ja niestety jestem innego zdania. Może zacznę od plusów. To, co twórcom udało się najlepiej, to stworzenie napięcia, któremu bliżej jest do filmów R niż PG-13. Mimo braku krwi i przy dość łagodnych scenach przemocy, autorzy wykazali się niezwykłą inwencją w sugerowaniu tego, czego pokazać nie mogli (najlepszym przykładem jest tu scena opatrywania uciętej ręki). Spodobał mi się też początek: praktycznie brak ekspozycji, bu...

L'uomo che ama (2008)

Miłość się zawsze kończy i zawsze zaczyna. Przynajmniej tak jest w życiu Roberto. W przeciągu pół roku jego życie dwukrotnie bardzo się odmieni. Pozna czym jest cierpienie związane z byciem porzuconym i ciężar udawania miłości i zadawania bólu innym. Zaś jego brat nauczy go czy jest prawdziwa miłość, czym jest to uczucie, które sprawia, że wolimy, by ktoś miał za drania niż cierpiał widząc nasz ból. Choć bohaterami film są mężczyźni, to jednak jest to film niezwykle kobiecy. Zachowanie Roberto jest tak bardzo niemęskie (w sensie stereotypowym, typowym dla kina), jak to tylko możliwe. Kiedy widzimy go cierpiącego, to z trudem można rozpoznać w nim mężczyznę, tak bardzo "po kobiecemu" cierpi. Jest to na swój sposób ciekawe, daje bowiem zupełnie inną perspektywę. Takich pomysłów wychodzenia poza ramy standardu ma zresztą reżyserka więcej. Cała konstrukcja z zaburzeniem czasu pokazująca najpierw rezultat, a potem przyczyny, też daje zupełnie inną perspektywę wglądu. Jednak owa ko...

La sconosciuta (2006)

Irena straciła najlepsze lata swego życia jako prostytutka. Pewnie nie żałowałaby straty, nawet upokarzana i bita, gdyby nie to, że poznała, co to miłość. Niestety jej wybrankiem nie był jej alfons. To, co się z nim stało jest oczywiste, choć reżyser odkryje prawdę dopiero pod koniec filmu. Straciwszy wszystko Irena spróbuje odzyskać przynajmniej odrobinę tego, co straciła. I tu pojawia się rodzina jubilerów. Irena zrobi wszystko, by stać się ich gosposią, by wejść do ich domu. Nie cofnie się nawet przed zaryzykowaniem cudzego życia. Lecz kiedy ona próbuje odzyskać przeszłość, przeszłość ponownie pojawi się na progu jej domu grożąc zniszczeniem wszystkiego, co z taką pieczołowitością odzyskała. Muszę przyznać, że dałem się nabrać. Giuseppe Tornatore rozpoczyna film jakby to miał być psychologiczny thriller opowiadający o kobiecie szukającej zemsty. To mi się bardzo podobało. Zarówno kierunek historii jak i sposób jej opowiedzenia. Potem jednak Tornatore wykonuje woltę i nagle okazuje s...