Posty

Wyświetlam posty z etykietą Alejandro Belmonte

Elysium (2013)

Obraz
Neill Blomkamp podtrzymuje moją wiarę w kinowe SF. Po raz drugi pokazał, że fantastyka to coś więcej niż tylko widowisko, to również ciekawa historia, która jest zwierciadłem odbijającym jak najbardziej współczesne problemy. Science fiction (w literaturze) w swojej najlepszej postaci zawsze mówiło o teraźniejszości, konsekwencjach niesprawiedliwości i ignorancji. Blomkamp pozostał temu wiery i tak jak w "Dystrykcie 9", tak i tym razem głośno mówi o tym, co boli zdecydowaną większość mieszkańców naszego globu. Blomkamp bardzo świadomie czyni z siebie trybuna ludu. Przemawia głosem ludzi z krajów rozwijających się i Trzeciego Świata. Pokazuje rzeczywistość slumsów rozprzestrzeniających się niczym grzyby w cieniu luksusów dla wybranych. Odsłania bezwzględną tyranię, która z jednej strony każe za najdrobniejsze przewinienia, a z drugiej bez skrupułów wyzyskuje pracowników nie dając nadziei na lepsze jutro. Kiedy opowiada o braku dostępu do najnowszych zdobyczy medycyny, to c...