Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sharon Stone

Here Today (2021)

Obraz
Charlie Burnz to legenda komediowego świata. Ale czasy jego świetności już minęły. O czym jeszcze nie wszyscy wiedzą. Bo Charlie skrywa przed światem tajemnicę - cierpi na postępującą demencję. Póki co wypracował strategie radzenia sobie i potrafi nieźle maskować momenty utraty pamięci. A że wszyscy są do jego ekscentrycznego zachowania przyzwyczajeni, to pierwszą osobą, która zauważy, że coś jest nie tak, będzie obca kobieta...

The Laundromat (2019)

Obraz
Czy tylko mnie się wydaje, że od czasu "Wilka z Wall Street" wszystkie filmy o skomplikowanych skandalach polityczno-ekonomicznych kręcone są na jedno kopyto. Wprowadza się ironiczny humor i zabawy formalne, które mają ożywić nudną tematykę i sprawić, że widzowie nie pogubią się w tłumie przedziwnych terminów. Oczywiście, kiedy twórcom udaje się pójść drogą Scorsesego, to powstaje ciekawa mieszanka filmu rozrywkowego i inteligentnego komentarza na temat kondycji świata. Niestety, kiedy twórcom nie uda się powtórka z rozrywki, wtedy rzecz staje się podwójnie żenująca.

A Little Something for Your Birthday (2017)

Obraz
Miałem złe przeczucia co do tego filmu. Zwiastun zapowiadał film, który powinien zostać zakopany na streamach tak, by tylko ktoś naprawdę uparty się do niego dostał. Ale ponieważ w obsadzie są Stone, Janssen, Burstyn, to postanowiłem zignorować intuicję i wybrać się do kina.

The Disaster Artist (2017)

Obraz
Hmm, czyżby w kinie światowym panowała jakaś epidemia? "Disaster Artist" to już kolejny film opowiadający o bogatej osobie, która wykorzystuje pieniądze, by nagiąć rzeczywistość do swoich potrzeb. Niestety dla Franco, jego film jest z nich wszystkich najsłabszy.

Mothers and Daughters (2016)

Obraz
Powinny być przyznawane nagrody dla twórców, którzy do swoich gniotów potrafią przyciągnąć całą masę znanych aktorów. Gdyby takie nagrody istniały, to faworytami do ich zdobycia z całą pewnością byliby reżyserzy filmu "Matka jest tylko jedna".

Basic Instinct 2 (2006)

Obraz
To mógł być naprawdę niezły thriller psychologiczny. Sam pomysł i intryga są ciekawe i w odpowiednich rękach historia na pewno okazałaby się wciągająca. Niestety przed rozpoczęciem prac nad "Nagim instynktem 2" jego reżyser i scenarzyści powinni byli wziąć środki przeciwko wzdęciom. Wszystko w filmie jest bowiem tak napęczniałe od powagi, że obawiałem czy aby zaraz nie eksploduje. Napuszeni bohaterowie są żywą definicją snobizmu i pretensjonalności. A wystarczyło nadać im więcej nonszalancji, zamiast czynić z tajemniczości nadętą pozę, sprawić, by bohaterowie byli niewymuszenie intrygujący.

The Mule (2012)

Obraz
Nie dziwię się, że Sharon Stone tak bardzo chciała w tym zagrać, że została jedną z producentek filmu. "Granica" miała bowiem potencjał, by stać się przejmującą historią tragicznej podróży ku zrozumieniu skomplikowanych relacji, jakie kryją się za prostymi prawami i ideologiami. Niestety, aby ten potencjał został zrealizowany, na stołku reżyserskim potrzebny był ktoś o mocnym charakterze artystycznym. A tego o Gabrieli Tagliavini nie można powiedzieć.

Fading Gigolo (2013)

Obraz
Kolejny po "Getting Go" film, jaki oglądam w ostatnim czasie, który nie istniałby bez muzyki. Choć akurat w "Casanovie po przejściach" jest jej odrobinę mniej. Mimo to stanowi ona tak integralną część, że w zasadzie należy traktować ją jako odrębną bohaterkę. Co zresztą nie powinno dziwić. O tym, że Turturro ma muzyczne wyczucie przekonałem się już przy okazji "Passione". Tamten film zresztą pozostanie moim ulubionym dziełem reżysera. "Casanova po przejściach" jest nieco zbyt zwiewny jak na mój gust.

Bobby (2006)

Dawno już nie widziałem tylu znajomych twarzy w jednym filmie. Gwiazdy kina i telewizji połączyły siły, by opowiedzieć o feralnym dniu triumfu i upadku Roberta Kennedy'ego. Szkoda tylko, że nie są oni w pełni wykorzystani. 22 osoby jako równorzędni główni bohaterowie, to trochę za dużo. Żadna z osób nie ma wystarczającej ekspozycji, wątki traktowane są po macoszemu, a całość jest jedynie zbiorem impresji. Ma to swój urok, pod warunkiem wszakże, że Kennedy jest dla widza osobą ważną. Dla mnie takową nie jest, więc nie robiło to na mnie większego wrażenia. Film jest w gruncie rzeczy sztampowy. Tylko scena zamachu wybija się, została naprawdę dobrze przemyślana i zrealizowana. Była zapewne pierwszą sceną w pełni napisaną w scenariuszu. Reszta jest tej kluczowej scenie niewolniczo wręcz poddana, co tu akurat się nie sprawdza. Spośród wszystkich aktorów jedynie Sharon Stone wybroniła się tworząc najciekawszą kreację. Reszta to tylko kwiaty na ściennej tapecie. Ocena: 6