Posty

Wyświetlam posty z etykietą Annette Bening

Death on the Nile (2022)

Obraz
SPOILER Chciałem zacząć od tego, że Kenneth Branagh nie wyciągnął żadnych wniosków z "Morderstwa w Orient Expressie". Ale w sumie, dlaczego miałby je wyciągać? Skoro studio dało mu do realizacji kolejną ekranizację przygód Poirota, to oczywiste jest, że będzie kręcił dalej to samo.

Rules Don't Apply (2016)

Obraz
"Zasady nie obowiązują" wygląda na klasyczny vanity project . Warren Beatty chciał zagrać Howarda Hughes i to zrobił. Reszta najwyraźniej miała drugorzędne znaczenie.

Hope Gap (2019)

Obraz
Dziwny to film. Kiedy po seansie sprawdzałem informacje o nim, ze zdumieniem odkryłem, że nie jest to adaptacja sztuki teatralnej. A przecież oglądając "Co przyniesie jutro" byłem o tym przekonany. Głównie za sprawą gry Annette Bening, której kreacja jest tak bardzo sceniczna, że trudno było mi w niej odnaleźć prawdziwą osobę.

Film Stars Don't Die in Liverpool (2017)

Obraz
"Gwiazdy nie umierają w Liverpoolu" to historia ostatnich dwóch lat życia zapomnianej gwiazdy kina (nawet laureatki Oscara) Glorii Grahame. Poznajemy ją oczami angielskiego aktora Petera Turnera (który zresztą sam pojawia się na ekranie w malutkim epizodzie). Dużo młodszy od amerykańskiej gwiazdy mężczyzna poznał ją w 1979 roku, kiedy Grahame była na występach w liverpoolskim teatrze. Pomimo różnicy wieku między nimi narodziło się uczucie.

Captain Marvel (2019)

Obraz
Marvel przypomina mi szkolnego prymusa. Na początku musi się on mocno postarać i wykazywać na każdym kroku tym, że jest przygotowany, ponadprzeciętnie bystry i ambitny. Kiedy jednak już wszystkich nauczycieli przyzwyczai do tego, może spasować i jechać na opinii. Wystarczy, że będzie unikał ewidentnych wpadek, a rzeczy, które innym nie uszłyby na sucho, jemu są darowane.

The Seagull (2018)

Obraz
Po tę adaptację "Mewy" sięgnąłem skuszony obsadą. A powinienem był sprawdzić, kto jest reżyserem. Wtedy nie miałbym zbyt dużych oczekiwań wobec tego filmu. Michael Mayer dał mi się poznać jako mistrz spłaszczania wielowymiarowych tekstów. I - choć w przypadku "Mewy" jest to sztuka niebywała - tego właśnie dokonał i tutaj.

20th Century Women (2016)

Obraz
"Kobiety i XX wiek" to już kolejny widziany w ostatnim czasie przeze mnie film, który przyjmuje totalną perspektywę narracyjną, czyli opowiada w zasadzie całą historię danej grupy bohaterów, dokonując refleksji nad wpływem jednostkowych decyzji na dalsze losy. Nie jest to jednak rzecz równie intrygująca co "Historia pewnego życia". Bliżej jest filmowi do "Wieczności" Anha Hunga Trana.

The Search (2014)

Obraz
"Rozdzieleni" to dwa filmy w jednym. Ich tematem przewodnim jest wojna w Czeczenii sprzed dwóch dekad. Ale równie dobrze akcja mogłaby się rozgrywać w Syrii, Turcji, na Ukrainie lub w dziesiątkach innych miejsc na Ziemi.

The Face of Love (2013)

Obraz
Dawno temu Arie Posin nakręcił całkiem przyzwoity film "Miłego dnia?". Potem jednak z kina zniknął. Powrót po ośmioletniej przerwie okazał się mało udany. Posin jakby zapomniał, co stanowiło siłę jego twórczości.

Danny Collins (2015)

Obraz
Bardzo miła niespodzianka. Spodziewałem się kolejnego identycznego filmu niezależnego, których mam już po dziurki w nosie. Wybrałem się na "Idola" trochę z musu, za sprawą obsady. I choć rzeczywiście jest to standard kina indie , to tym razem całość chwyciła mnie za serce.

Ginger & Rosa (2012)

Obraz
Tradycji stało się zadość. Z filmami Sally Potter mam tak, że jak jeden mi się podoba, to następny robi słabe wrażenie, by kolejny znów mnie zachwycił. Ponieważ poprzednim filmem był "Krzyk mody", który uwielbiam, to "Ginger i Rosa" siłą rzeczy okazało się rzeczą mało udaną. A miałem nadzieję, że tym razem reżyserce uda się przerwać tę tradycję...

Girl Most Likely (2012)

Obraz
Kino niezależne z gwiazdorską obsadą musi naprawdę znaleźć sobie jakieś nowe tematy. Ileż można wałkować problem dysfunkcjonalnych rodzin? Oglądając filmy takie jak "Nieprawdopodobna dziewczyna" odnoszę wrażenie, że temat został już wyczerpany do cna i to, co teraz powstaje jest jedynie wyblakłą kopią oryginału.

The Kids Are All Right (2010)

Obraz
"Wszystko w porządku" to satysfakcjonująca uczta filmowa. Nie tylko świetnie zagrana ale przede wszystkim doskonale przemyślana. Czapki z głów przed scenarzystami, którzy w tym skromnym, małym filmie byli w stanie zawrzeć tyle różnych tematów i każdy z nich potraktować z uwagą na jaki zasługują. Film Lisy Cholodenko to opowieść o syndromie pustego gniazda, kryzysie wieku średniego i problemie dzieci poczętych dzięki dawcom spermy. Nic i Jules są parą już od prawie 20 lat. Mają dwójkę dzieci, z których córka właśnie skończyła 18 lat i pod koniec lata opuści dom przenosząc się na studia. Dla kobiet to ważny moment. Powoli muszą zrozumieć, że ich dzieci stają się niezależne, że chcą żyć bez ciągłego nadzoru rodzicielek. Już tylko z tym kobiety, a zwłaszcza Nic, mają problem. Jednak zostanie on zwielokrotniony, kiedy dzieci nawiążą kontakt z biologicznym ojcem. Wzmocni to jeszcze lęk przed utratą dzieci. Na to wszystko nakłada się rutyna w związku, świadomość mijającego czasu,...

Mrs. Harris (2005)

No cóż, nie mogę powiedzieć, by twórcy nie starali się coś z tym całym materiałem zrobić. Słynna zbrodnia została tutaj ciekawie pokazana, ale nie do końca. Są momenty ironiczne, ciekawe formalnie, ale to są tylko momenty reszta jest niestety bezbarwna i popada w rutynę. Sama historia toksycznego związku (zanim jeszcze pojęcie 'toksycznego związku' się upowszechniło) jest jednak interesująca. Oglądając film miałem wrażenie, iż obserwuję historię osoby, która zachwycona jest swoją idealną ręką. Kiedy zostaje zraniona, nic sobie nie robi, nie pielęgnuje. Rana się zaognia, jątrzy, a w końcu zaczyna gnić rozprzestrzeniając toksyny i zatruwając cały organizm. Jednak osoba wciąż nie chce nic z tym zrobić. Boi się operacji, bo się blizny, braku, aż w końcu zostaje jeden wybór: śmierć albo amputacja. Dwie wersje dramatycznych zdarzeń 10 marca pokazują obie możliwości: pierwsza (zgodna z linią obrony) mówi o samobójstwie, druga (proponowana przez prokuraturę) sugeruje zabójstwo. Annette...