Posty

Wyświetlam posty z etykietą Tilda Swinton

Three Thousand Years of Longing (2022)

Obraz
Tym filmem George Miller udowodnił to, co każdy kinoman doskonale wie: w kinie wszystko jest możliwe. Nawet najbardziej nieprawdopodobne i brawurowe pomysły mogą się sprawdzić, jeśli tylko znajdą się w odpowiednich rękach.

The French Dispatch of the Liberty, Kansas Evening Sun (2021)

Obraz
"Kurier Francuski" jest niczym ekstrakt ulubionego smaku lub zapachu. W nierozcieńczonej formie wcale bardziej nie oszałamia, zachwyca. Przeciwnie, przytłacza, męczy, odstręcza. Należy go rozcieńczyć, znaleźć idealną proporcję, aby w pełni porwał i oczarował. Tego rozcieńczenia tu niestety zabrakło.

The Human Voice (2020)

Obraz
Pedro Almodóvar dokonuje w "Ludzkim głosie" dekonstrukcji własnej twórczości. Jest jak majsterkowicz, który rozkłada urządzenie na czynniki pierwsza. Tyle że on zamknął swoją twórczość w hali wytwórni filmowej, podzielił ją na mniejsze kawałki w formie scenografii imitujących mieszkanie i wstawił w to archetypiczną heroinę ze swoich opowieści.

The Souvenir (2019)

Obraz
O matko, a myślałem, że tak pretensjonalne kino tworzą wyłącznie polscy reżyserzy, którzy nie chcą po prostu być filmowcami, lecz marzy im się miano wielkich artystów. Jest coś pocieszającego, że nasi twórcy nie mają w tym zakresie monopolu. Co jednak wcale nie czyni "Pamiątki" rzeczą lepszą w odbiorze.

Uncut Gems (2019)

Obraz
Oglądając "Nieoszlifowane diamenty" miałem mocne poczucie deja vu. Tego bohatera już kiedyś widziałem. Jego sposób na życie wydał mi się znajomy. I wtedy przypomniałem sobie, że przecież nie jest to pierwszy film braci Safdie, który widziałem. Pierwszym był "Good Time" . Przypomniawszy sobie ten film, wszystko stało się dla mnie jasne.

The Dead Don't Die (2019)

Obraz
Jim Jarmusch nie zawiódł mnie. Znów nakręcił film, który jednocześnie jest prosty jak cep i skomplikowany jak teoria strun. Bawi się kliszami opowieści o zombie, ale robi to z rozbrajającą beztroską, wynosząc całość na poziom postmodernistycznego metafilmu. "Truposze nie umierają" to również przedziwna składanka z cytatów i odniesień do wcześniejszej twórczości samego Jarmuscha, przy czym nawet siebie reżyser nie traktuje poważnie czyniąc swój sposób pracy obiektem żartów.

Avengers: Endgame (2019)

Obraz
SPOILERY Szczerze mówić wolałbym, żeby to "Wojna bez granic" była finałem dotychczasowego cyklu Marvela. Bo choć miała swoje wady, to mimo wszystko jest o wiele ciekawszym filmem od tego, co tym razem zaoferowali  bracia Russo. "Koniec gry" równa raczej do najgorszych wzorców MCU, z którymi do tej pory ci akurat reżyserzy nie mieli zbyt wiele do czynienia.

Suspiria (2018)

Obraz
"Suspiria" to dokładnie ten sam przypadek, co "Pierwszy człowiek". To znaczy, jest to film perfekcyjnie wykonany, ale fabularnie i znaczeniowo zawodzi na całej linii. Guadagnino nie wykorzystał okazji do uczynienia ze swojego filmu rzeczy kultowej, definiującej pokolenie, choć miał wszystkie elementy pod ręką, by tak się stało. Przewiduję więc, że kiedy przeminą zachwyty, obraz zostanie zapomniany, podczas gdy wersja Argento wciąż będzie uważana za kultową.

Isle of Dogs (2018)

Obraz
Animowane "The best of..." Wesa Andersona. Dla wielu osób może to być powód do kwękania, że wtórne, że reżyser zjada własny ogon i że kiedy robił to po raz pierwszy, było to świeższe i zabawniejsze. Cóż, mnie to, co zaprezentował Anderson w tym filmie podobało się, i to bardzo.

War Machine (2017)

Obraz
Po fantastycznym "Królestwie zwierząt" i bardzo dobrym "Roverze" przyszła pierwsza wpadka w karierze Davida Michôda. I niestety sam jest jej winien. "War Machine" miało być ostrą jak brzytwa satyrą na połowiczny imperializm amerykański; schizofrenię, która w połowie jest dumą z pozycji głównego mocarstwa świata, w połowie jest niechęcią do brania na siebie odpowiedzialność za bycie strażnikiem globalnego ładu. I wszystko to zapewne udałoby się reżyserowi osiągnąć, gdyby nie przedobrzył na poziomie realizacyjnym.

Okja (2017)

Obraz
SPOILER Co jak co, ale na reżyserze "Zagadki zbrodni" można było polegać, że jego film będzie mieszaniną paradoksów. Na pierwszy rzut oka jest to przygodowa opowieść o nastolatce próbującej ratować ukochanego zwierzaka. Na to nakłada się krytyka konsumpcjonizmu, bezduszności korporacji nastawionych na zysk i różnego rodzaju bojówek, które bardziej zainteresowane są własnym etosem niż faktyczną walką o lepsze jutro. W rzeczywistości jednak jest to dokładnie taki sam film, jakim była "Zagadka zbrodni": totalna i bezwzględna krytyka człowieka.

Doctor Strange (2016)

Obraz
SPOILERY Wprowadzenie magii do świata Marvela nastąpiło bez fanfar (oczywiście pomijam fakt, że wcale nie jest to żadne wprowadzenie magii). "Doktor Strange" zamiast być filmem różnym od reszty tytułów MCU, składa się niemal wyłącznie z tego, co łączy wszystkie produkcje Marvela. Odmienność dotyczy wyłącznie rozdęcia strony wizualnej. Konstrukcja fabuły jest tak sztampowa, że zaczynam się zastanawiać, czy w Disneyu pracują sami lenie czy raczej tchórze. Jeśli ci pierwsi, to "Doktor Strange" został zrobiony według zasady: ludzie chcą więcej tego samego, więc im to dajmy, ale w innych kostiumach i scenografiach i będą zachwyceni. Jeśli ci drudzy, to "Doktor Strange" został zrobiony nie z myślą o tym, by tworzyć coś nowego, ale by nie stracić tego, co udało się wypracować w ciągu ostatniej dekady. Niezależnie od tego efekt jest ten sam: kiepsko opracowani bohaterowie, słabiutko uzasadniona przemiana psychiczna i bohaterów i złoczyńców, sporo efekciarstwa, g...

A Bigger Splash (2015)

Obraz
Są filmy, którym nie potrzeba wiele, by stać się arcydziełami. "Nienasyceni" mogli znaleźć się w tym gronie. Niestety Luca Guadagnino uznał, że "niewiele" to w przypadku tego filmu zdecydowanie za mało i zaczął dodawać kolejne ozdobniki.

Hail, Caesar! (2016)

Obraz
Stało się! Trzy dekady bracia Coen byli w stanie tworzyć filmy, które mnie zachwycały. Jedne bardziej, inne mniej, jednak ZAWSZE wychodziłem z kina usatysfakcjonowany. Nie tym razem. "Ave, Cezar!" to koszmar, którego miałem nadzieję nigdy nie przeżyć na jawie.

Trainwreck (2015)

Obraz
Rzadko zdarza mi się wyjść z kina równie rozdartym, jak w przypadku "Wykolejonej". Odrzucała mnie moralna propaganda, jaką uprawia Judd Apatow do kwadratu (Amy Schumer okazała się być żeńską formą Apatowa). To, do czego próbowali mnie twórcy przekonać, pozostaje w całkowitej opozycji do tego, w co sam wierzę. Naprawdę, "Wykolejona" nie byłaby mi bardziej obca, gdyby nakręcono ją w całości po chińsku i puszczono bez napisów. A zarazem jest to jedna z zabawniejszych komedii tego roku. Co chwilę wybuchałem śmiechem. Zdecydowanie jest to najśmieszniejszy film Apatowa od czasu "Wpadki".

The Zero Theorem (2013)

Obraz
Jakże się cieszę, że kino czystego absurdu powraca do łask (a przynajmniej, że ostatnio kręci się go całkiem sporo). Terry Gilliam "Teorią wszystkiego" cofa się do czasów świetności tego "gatunku" filmowego, do swoich własnych "12 małp" czy też "Miasta zaginionych dzieci" Jeuneta. Jak tamte filmy, tak i ten pławi się w oparach paradoksów, sennych majaków, rozważań filozoficznych dokonywanych na psychotropach. A wszystko to ocieka barokowymi ozdobnikami wizualnymi. Poszczególne sceny są tak bogate w szczegóły, że nie ma żadnych szans na ogarnięcie całości za pierwszym obejrzeniem (szczególnie, że większość widzów zapewne w niewielkim stopniu zwracała uwagę na drugi i trzeci plan, a jest on tutaj istotny).

The Grand Budapest Hotel (2014)

Obraz
Po dwóch znakomitych filmach Wes Anderson notuje lekki spadek formy. Choć pewnie nie każdy się ze mną zgodzi. "Grand Budapest Hotel" jest bowiem bardzo bliskie "Genialnemu klanowi" i "Pociągowi do Darjeeling", czyli dwóm filmom Andersona, które cenię najmniej (a które mają wielu fanów). Wszystkie te trzy tytuły łączy charakterystyczna konstrukcja bohaterów. Co trudno wyjaśnić, bo przecież wszyscy bohaterowie Andersona są dziwaczni, ale ich ekscentryzm ma różne odcienie. Te prezentowane w tej trójce tytułów najmniej mi pasują. Stąd też zachwyciły mnie tu tylko momenty (głównie pościg w muzeum, wyprawa do obserwatorium, no i oczywiście ucieczka), ale reszta trochę mnie uwierała. Podobały mi się też niektóre formalne zabiegi. Chwilami "Grand Budapest Hotel" przypomina mi niemiecki ekpresjonizm filmowy, tyle że w polukrowany. Brody i Dafeo wyglądają, jakby grali w "Nosferatu" Murnaua. Do gustu przypadła mi Tilda Swinton (która, podobni...

설국열차 (2013)

Obraz
Jestem fanem fantastyki. W science-fiction lubię nie te pozycje, które są naukowo wiarygodne, ale te, które zadają pytania o naturę człowieka i charakter świata, jaki tworzymy. Pod tym względem "Snowpiercerowi" prawie nic nie mogę zarzucić. Jak dla mnie jest to instant classic . I tylko końcówka budzi u mnie ambiwalentne emocje. "Snowpiercer" to kino fascynujące, wywracające do góry nogami przekonania, które przez wielu uważane są za dogmaty niepodlegające dyskusji. Joon-ho Bong patrzy na nasz świat z zupełnie innej perspektyw. Porządek i harmonia, które niemal w każdej religii są stawiane jako dobro najwyższe, cel, ku któremu powinniśmy dążyć, tu jawią się jako absolutne zło i okrucieństwo nie do przyjęcia. Twórcy zadają też cios przekonaniu, że Bóg stworzył ludzi na swoje podobieństwo. Historia ludzkości w filmie to historia porażek, które następnie próbuje się naprawić, co prowadzi do kolejnych błędów i tragedii. Skoro taki jest człowiek, to jego stworzyciel...

Only Lovers Left Alive (2013)

Obraz
To niesamowite, ale Jarmusch od lat utrzymuje niezmiennie wysoki poziom. Z każdym kolejnym filmem boję się rozczarowania coraz bardziej, bo przecież rozsądek podpowiada, że w przypadku czegoś tak chimerycznego jak talent, potknięcia są nieuniknione. I za każdym razem jestem zaskoczony, że znów się reżyserowi udało. "Only Lovers Left Alive" to rozkosz dla oczu i uszu. Metafizyczny teledysk z rozważaniami na temat natury czasu i kondycji ludzkiej duszy w tle. Podobnie jak Refn w "Tylko Bóg wybacza", Jarmusch koncentruje się na warstwie zmysłowej. Tworzy fantastyczne obrazy okraszone znakomitą ścieżką muzyczną. Do tego Tilda Swinton i Tom Hiddleston tworzą idealnie uzupełniając się połówki jednej całości. Są tak dopasowani, że aż dziwię się Jarmuschowi, że nie zechciał ich zamienić miejscami, czyniąc z Hiddlestona Ewę, a ze Swinton Adama. W przeciwieństwie do Refna, Jarmusch nie jest jednak aż tak zblazowany. Jego film nie ma w sobie pustki intelektualnej. Może i ...

Moonrise Kingdom (2012)

Obraz
Ależ pozytywnie naładował mnie Wes Anderson. "Moonrise Kingdom" przywróciło moją wiarę w magiczne właściwości kina. Ten film jest jak czarodziejski ogród albo Sezam, bogactwo i różnorodność pomysłów oszałamia. Anderson dokonał sztuki niebywałej. Z jednej strony jego film to czysty żywioł wyobraźni, który orzeźwia niczym najczystsza krystaliczna woda. Dopiero na seansie "MK" można zorientować się, jak bardzo inne filmy pozostawiają widza głodnym "zwyczajnej" magii. Z drugiej strony "Moonrise Kingdom" to mistrzostwo kontroli i twórczej dyscypliny. Anderson cały czas panuje nad formą, bawi się, naprowadzając widza na różne tropy i skojarzenia. Jest tu sporo aluzji do kina undergroundowego i europejskiego z lat 60-tych. Kobierzec fabuły utkany został z mniej i bardziej rozpoznawalnych wątków znanych z kultury. Połączenie tych dwóch elementów w jedną całość prawie nigdy się nie udaje. Żywioł ma to do siebie, że nie daje się okiełznać, a to wpro...