Posty

Wyświetlam posty z etykietą Greg Kinnear

Crisis (2021)

Obraz
Nicholas Jarecki wykorzystuje grupę pozornie niepowiązanych bohaterów, by zaprezentować różne aspekty problemu, jakim są opioidy i leki przeciwbólowe. Mamy więc matkę próbującą dowiedzieć się, dlaczego jej syn zmarł rzekomo po przedawkowaniu leków. Jest agent rządowy przenikający do grupy przemytniczej. Jest naukowiec, którego badania mogą pogrążyć firmy farmakologiczną.

Operation Brothers (2019)

Obraz
Już pierwsze sceny ostrzegają, że będzie źle. Oto wioska gdzieś w Etiopii. Mieszkańcy w panice przygotowują się do jej opuszczenia przed zbliżającym się oddziałem uzbrojonych rebeliantów. Jedna z kobiet jest zrozpaczona, bo jej synek się zagubił. Nikt nie może go znaleźć. Czas się skończy, trzeba uciekać. Ale jeden z pomagających w ewakuacji - dzielny biały człowiek - postanawia pobiec poszukać chłopaka. I choć znającym teren nie udało się dziecka znaleźć, nasz bohater bez trudu go odnajduje i bez większego problemu ratuje z opresji...

Brigsby Bear (2017)

Obraz
Świat uległ zagładzie. Powietrze jest zabójcze. Niedobitki ludzkości żyją w zamkniętych domach takich, jak ten, w którym mieszka 25-letni James i jego rodzice. Czas spędza on na nauce pod bacznym okiem matki i oglądaniu serialu o przygodach magicznego i dzielnego Misia Brigsby. Swoimi spostrzeżeniami na temat nowych odcinków dzieli się na internetowym forum. To jest w zasadzie jedyny kontakt, jaki ma z innymi ludźmi. Do czasu.

Same Kind of Different as Me (2017)

Obraz
Jeden z najbardziej obmierzłych filmów tego roku. "Jednakowo inni" budzi mój niesmak tym większy, że osoby odpowiedzialne za jego powstanie zapewne nie widzą w nim nic złego. Ba, im się wydaje się, że są szlachetni, że głoszą tolerancję, wiarę, nadzieję, otwartość. I sądząc po ocenach, większość odbiorców podziela to podejście. Dla mnie jednak jest to najgorszy przykład patrzenia z góry i poklepywania się po ramieniu, jakim to dzielnym jest się człowiekiem, ponieważ wyciągnęło się dłoń osobie rasowo niżej stojącej.

Little Men (2016)

Obraz
"Mali mężczyźni" to typowy przykład twórczości Iry Sachsa. To kino proste, ale mające w sobie urok. Niewiele w gruncie rzeczy mówiące, a jednak potrafiące odsłonić kilka niebanalnych prawd o relacjach międzyludzkich.

Anchorman 2: The Legend Continues (2013)

Obraz
Nie jestem wielkim fanem "Legendy telewizji". Jak na mój gust humor był tam zdecydowanie za suchy. Ale później Adam McKay się wyrobił ("Policja zastępcza" jest już komedią najwyższej klasy). Dlatego też postanowiłem dwójkę obejrzeć. I nie jestem zawiedziony.

Writers (2012)

Obraz
Zanim Josh Boone nakręcił "Gwiazd naszych wina", zrobił typowo festiwalową produkcję "Bez miłości ani słowa". Jego przepustka do Hollywood okazała się równie miałka, jak jego kinowy przebój. Przynajmniej dla mnie.

The Convincer (2011)

Obraz
Czasami spoilery to dobra rzecz. Jestem przekonany, że gdybym przed rozpoczęciem "Śliskiej sprawy" wiedział, jak się historia zakończy, wtedy całość obejrzałbym z większym zainteresowaniem. Kiedy bowiem klocki wpadają na właściwe miejsca, moją pierwszą reakcją był: ooo, to mógł być fajny film . Niestety zanim to nastąpiło, reżyserka zdążyła mnie stracić.

The English Teacher (2013)

Obraz
Biorąc pod uwagę liczbę gwiazd znajdujących się w obsadzie, "Nauczycielkę angielskiego" trudno jest mi uznać za coś innego, jak rozczarowanie. Jest to bowiem kolejna identyczna niezależna produkcja. Twórcy nawet nie próbują udawać, że silą się na oryginalność. Ich jedynym atutem jest Julianne Moore i sympatycznie pokręcona postać, jaką gra. I to się, niestety, sprawdza. Niestety, bo przyznając, że film nie jest pozbawiony uroku, mimo wszystko czuję się tak, jakbym dawał przyzwolenie na tego rodzaju produkcje. A tak nie jest. Mam już serdecznie dosyć tego rodzaju kina niezależnego z gwiazdami w obsadzie. Te filmy są zbyt bezpieczne, zbyt nijakie, zbyt zunifikowane.

Movie 43 (2013)

Obraz
Jestem przekonany, że moja opinia o tym filmie jest równie rzadko spotykana co irlandzkie krasnale z garncami złota, ale mnie naprawdę bawiła ta antologia. Żadnemu ze skeczy nie dałbym mniej niż 6, a większości szóstkowym daję tylko dlatego, że moim zdaniem są za długie. Jak choćby skecz z randką w ciemno. Moszna na brodzie Hugh Jackmana – bomba – ale wszystko jest trochę zbyt rozwleczone. Kiedy żart widać na pierwszy rzut oka, żeby zatrzymać zainteresowanie trzeba podkręcać tempo a nie delektować się swoim genialnym pomysłem. Kilka skeczy rozbawiło mnie do łez. Krótka reklama tamponów – bezbłędna (choć mam wrażenie, że już gdzie to widziałem. Kot jest obłędny, a i cały skecz przypomina najlepsze komedie "domowo-wojenne" jaki widziałem. Skecz "Prawda czy wyzwanie" też mnie porządnie rozbawił, jak i "Happy Birthday". Kto by pomyślał, że będę jeszcze kiedyś chwalił poczucie humoru Bretta Ratnera. A jeśli segment "Middleschool Date" jest jakąś ...

Salvation Boulevard (2011)

Obraz
Jeśli kiedyś zostanę porwany. To mam nadzieję, że więziony będę w takich samych warunkach, jak główny bohater przez meksykańskiego "biznesmana". O wiele lepiej być ofiarą skorumpowanego bogacza niż fałszywego ewangelistę. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego "Bulwar odkupienia" nie cieszy się popularnością. Na mnie film zrobił jak najbardziej pozytywne wrażenie. Był przewrotny, a przede wszystkim zabawny. Podobał mi się Pierce Brosnan jako głowa Kościała Trzeciego Tysiąclecia (bezcenna scena policzkowania Jorge). Jeszcze lepsza była nawrócona Jennifer Connelly ( jestem uzbrojona i niebezpieczna, jestem Mieczem Bożym ). Nie jest to jakiś niezwykły film, ale oglądając go bawiłem się nieźle. Niczego więcej naprawdę nie potrzebowałem. Ocena: 7

I Don't Know How She Does It (2011)

Obraz
W życiu jesteśmy zmuszeni do kompromisów. Jednak w sztuce nie można sobie na to pozwolić. Kompromis to pocałunek śmierć. Twórcy "Jak ona to robi?" najwyraźniej o tym nie wiedzą. Z jednej strony jest to okrutna rozprawienie się z ideą "amerykańskiego snu". Sukces (czyli trafienie do grona 1%, a przynajmniej do górnych 10%) zdemaskowany zostaje tu jako nierealny mit, który jednak prezentowany jest jako coś osiągalnego dla każdego, kto będzie ciężko i wytrwale pracował. Wyśrubowane wymagania sprawiają jednak, że człowiek albo się wykończy albo straci życie prywatne i rodzinne i zostanie robotem na usługach korporacji z dużą pensją, z którą nie ma co robić. Z drugiej strony twórcy postanowili odczarować wizerunek "złych" i "chciwych" bankierów, którzy po całych dniach myślą o tym, jakby tu wyssać z nas ostatni grosz. Dlatego jednym z finansistów uczynili przystojnie się starzejącego Pierce'a Brosnana (którego postaci dodatkowo dodano trag...

Unknown (2006)

Obraz
Lubię filmy takie jak "Nieznani". Lubię je przede wszystkim za intrygę, a nie za wykonanie. To może być przeciętne, ale dopóki nie skwaszą zwrotów akcji, dla mnie jest OK. I tak właśnie jest z "Nieznanymi". Od strony technicznej czy gry aktorskiej wiele dobrego (ale i złego) nie da się powiedzieć. Sama fabuła jest za to intrygująca. Pięciu facetów budzi się w zamkniętym magazynie na odludziu. Niektórzy są ranni, inni przywiązani. Wszyscy za to stracili pamięć i nie wiedzą, co się stało, kim są i jak tu trafili. Wkrótce orientują się, że niektórzy z nich są porywaczami, a inni porwanymi. Tylko kto jest kim? Żaden z nich nie chce czekać, aż przyjedzie reszta porywaczy, bo dla porwanych będzie to oznaczało śmierć. Reżyser fajnie gra oczekiwaniami widzów, zwroty akcji następują w odpowiednich momentach i są odpowiednio zaskakujące. Odpuściłbym sobie wątek rozgrywający się na zewnątrz, ale rozumiem, dlaczego został włączony. Ocena: 7

The Last Song (2010)

Obraz
Biedni są bohaterowie Nicholasa Sparksa. Zawsze, kiedy odkrywają szczęście, przydarza się im coś złego. Choć nie, to ich bliskim przydarza się cos złego, a oni muszą po prostu pocierpieć, żeby potem dostać w nagrodę niezłe ciacho (kwestia gustu rzecz jasna). Z "Ostatnią piosenką" jest zupełnie tak samo. Całość skonstruowana została według sprawdzonego wzorca i tylko aktorzy się zmienili. Nie zawsze na lepsze. Cyrus wypada jeszcze całkiem w porządku (lepiej jako buntowniczka niż troskliwa córka). Za to Liam Hemsworth poza dobrze wyrzeźbionym korpusem nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Ciekawe czy to efekt braku wymagań ze strony reżyserski, czy autentyczny brak talentu. Ocena: 6

Green Zone (2010)

2003 roku. Po długiej medialnej kampanii USA w końcu dokonuje inwazji na Irak. Atak był konieczny, bo Irak miał broń masowego rażenia, szykował broń nuklearną i współpracował z Al-Kaidą. A przynajmniej tak wmawiano opinii publicznej. Pamiętam te gorące dyskusje na nieistniejącym już forum istniejącego jeszcze miesięcznika filmowego. Ależ się kłóciłem ze zwolennikami inwazji, podważając medialne informacje. Skoro w Polsce, kraju bądź co bądź mało zainteresowanym wojną z terroryzmem, cała sprawa budziła tak żywiołowe reakcje poparcia, to jak to musiało wyglądać w Stanach. A jednak wszystko, co mówiona w telewizji, na łamach prasy, okazało się kłamstwem. O kulisach jednego z nich opowiada właśnie "Green Zone". Paul Greengrass postanowił pójść inną drogą niż twórcy "Ukrytej strategii". Choć mnie tamte film się podobał, wielkich pieniędzy on nie zarobił. Greengrass, który otrzymał niebywały budżet, nie chciał błędu powtórzyć. To się nie udało. Film poniósł finansową klęs...

Ghost Town (2008)

Obraz
"Ghost Town" to z całą pewnością ciekawe doświadczenie. Nauczyłem się z niego, że komedia może mieć w obsadzie najlepszego komika i pełno pierwszorzędnych gagów, a i tak być nudna i ostatecznie mało zabawna. Tak właśnie jest z filmem Davida Koeppa. Ricky Gervais jest przezabawny, a prawie każda scena z jego udziałem to mistrzowski dowcip, z którego można byłoby się śmiać godzinami. A jednak całość nie funkcjonuje. Bohaterowie są mierni, fabuła beznadziejna, a poszczególne dowcipy choć śmieszne nie dodają humoru całości. Nudziłem się przeogromnie. Zabrakło mi tu energii, dynamizmu, życia. Ot taka Whoopie Goldberg w "Uwierz w ducha" – to był żywioł. Nawet Eva Longoria w "Nawiedzonej narzeczonej" jakoś bardziej zapadła mi w pamięci, niż wszyscy aktorzy GT razem wzięci. (Sebastian LaCause) Wielka szkoda zmarnowanej szansy. Swoją drogą pomysł "Ghost Town" idealnie nadaje się na serial telewizyjny. Aż dziw, że dotąd nie powstał. Ocena: 5