Posty

Wyświetlam posty z etykietą Jean-Simon Leduc

Genèse (2018)

Obraz
'Geneza" to opowieść o miłości młodych ludzi. A raczej o problemach związanych z miłością. Brzmi oklepanie, prawda? I niestety taki też jest film.

Maudite Poutine (2016)

Obraz
Jednego reżyserowi Karlowi Lemieux nie mogę odmówić. Facet ma wyczucie obrazu. "Maudite Poutine" jest filmem czarno-białym z dość surowymi zdjęciami, a mimo to ma w sobie piękno, coś magnetycznego, co przykuwa wzrok. Lemieux czyni z filmu zmysłowe przeżycie i jak mało kto potrafił zbudować klimat niepokoju i desperacji. Film ma świetny wizualnie początek, a później może pochwalić się kilkoma fantastycznymi sekwencjami, gdzie obraz i dźwięki (nie zawsze można to, co słychać, nazwać muzyką) tworzą wizję świata jednostki na krawędzi rozpadu. Reżyser świetnie oddaje stan ducha postaci, pozwolił mi poczuć coś więcej niż tylko echo subiektywnych doświadczeń bohaterów.

L'amour au temps de la guerre civile (2014)

Obraz
Jak odbić się od dna, kiedy go nie ma? Dlaczego w ogóle odbijać się, skoro wróci się tam, skąd się ucieka? Oto są realia narkomana. Wyzdrowienie? Przyszłość? Normalność? Te pojęcia nic nie znaczą. A próba przekonania, że są to rzeczy ważne, musi zakończyć się fiaskiem. Chciałoby się powiedzieć, że egzystencja narkomana jest pusta, ponieważ narkotyki (ich brak, ich posiadanie) przysłaniają wszystko inne. Ale byłoby to kompletnym niezrozumieniem doświadczeń człowieka uzależnionego. Pustka to pojęcie zewnętrzne, kogoś żyjącego z boku, poza narkooparami. Tymczasem Rodrigue Jean nie chce pokazać świata bohaterów przez pryzmat ludzi z zewnątrz. "Miłość w czasach wojny domowej" to film, który zabiera nas do jądra ciemności.