Jak odbić się od dna, kiedy go nie ma? Dlaczego w ogóle odbijać się, skoro wróci się tam, skąd się ucieka? Oto są realia narkomana. Wyzdrowienie? Przyszłość? Normalność? Te pojęcia nic nie znaczą. A próba przekonania, że są to rzeczy ważne, musi zakończyć się fiaskiem. Chciałoby się powiedzieć, że egzystencja narkomana jest pusta, ponieważ narkotyki (ich brak, ich posiadanie) przysłaniają wszystko inne. Ale byłoby to kompletnym niezrozumieniem doświadczeń człowieka uzależnionego. Pustka to pojęcie zewnętrzne, kogoś żyjącego z boku, poza narkooparami. Tymczasem Rodrigue Jean nie chce pokazać świata bohaterów przez pryzmat ludzi z zewnątrz. "Miłość w czasach wojny domowej" to film, który zabiera nas do jądra ciemności.