Posty

Wyświetlam posty z etykietą Joshua Jackson

Inescapable (2012)

Obraz
Do listy moich ulubionych kanadyjskich reżyserów dopisuję kolejne nazwisko: Ruba Nadda. "W Kairze" było udaną opowieścią o miłości. Ale jeden film zawsze można uznać za przypadek niezwykłego przebłysku szczęścia. Jednak "Nieuchronne" wyraźnie pokazało, że Nadda ma talent do opowiadania filmowych historii.

The Shadow Dancer (2005)

Obraz
Życie wyśnione pisarzy. Ten film to odrealniona bajka, ale piękna, ciepła i nieźle opowiedziana. Przedstawiony w filmie świat nie istniej, odwołując się do sentymentalnej wizji Włoch w stylu "Pod słońcem Toskanii". Brad Mirman buduje z przepięknych krajobrazów raj, czy raczej azyl dla złamanych pisarzy. Tu ukrywa się były mistrz pióra, od lat uciekający przed własnym talentem. Tu też przybywa młody pracownik wydawnictwa, w duchu pragnący samemu zostać pisarzem, ale bojący się skoczyć na głęboką wodę. Obaj, przy aktywnym udziale mieszkańców wioski żyją w iluzji, ale i tę iluzję powoli dekonstruują. "Pod słońce" to kolejna pochwała życia na prowincji, gdzie odetchnąć można pełną piersią. Podoba mi się to, jak dojrzewa Joshua Jackson. W tym filmie ma naprawdę postawę filmowej gwiazdy, coś z George'a Clooneya. Czy jednak będzie w stanie grać w dobrych filmach, dzięki którym zaistnieje? Póki co niestety sztuka mu się nie udaje, choć w porównaniu z kolegami z "Je...