Posty

Wyświetlam posty z etykietą Aidan Whytock

Action Point (2018)

Obraz
Komedia wcale nie jest tak łatwym w realizacji gatunkiem, jak to się może wydawać. Czasami na planie panuje świetna atmosfera, wszyscy co chwilę pękają ze śmiechu i każdy przekonany jest, że tworzone są szalone gagi, a tymczasem na ekranie niewiele z tej przedniej zabawy pozostaje. Co gorsza, często widać, że twórcy mieli trafione pomysły, a większość żartów na papierze wygląda na naprawdę śmieszne, ale cóż z tego, kiedy podczas ich oglądania wcale nie jest do śmiechu.

24 Hours to Live (2017)

Obraz
That was fun! "24 godziny po śmierci" to typowy akcyjniak. Żadna wymyślna produkcja, która chce przekraczać ograniczenia gatunku lub pisać je na nowo. Reżyser nie uniknął co prawda artystycznych ciągot, ale w większości nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo. No, z jednym wyjątkiem – Ethan Hawke.

Momentum (2015)

Obraz
Czyżby dla Olgi Kurylenko wzorem do naśladowania był Nicolas Cage? Tak można sądzić patrząc, w czym ostatnio zagrała. "Momentum" to przecież rasowe kino klasy C, w którym powinni pojawiać się wyłącznie nieznani kinowej widowni aktorzy. I niewielkim usprawiedliwienie dla Kurylenko jest fakt, że w obsadzie są również Freeman i Purefoy.

Safe House (2012)

Obraz
Na film wybrałem się ze względu na reżysera. Espinosa pokazał w "Snabba Cash", że wie, jak kręci się dobre kino sensacyjne. Ciekaw więc byłem, jak poradzi sobie w Ameryce. Większość jego kolegów niestety przepadła tam z kretesem. Miło mi powiedzieć, że Espinosy to nie dotyczy. Pewnie, że wszystko już gdzieś można było zobaczyć. "Safe House" to nie odkrywanie Ameryki, a realizacja solidnej rozrywki. A dzięki europejskiej estetyce Espinosie udało się stworzyć soczyste kino akcji ze znakomitymi scenami pościgów. Jeśli kiedyś Bourne potrzebować będzie jakiegoś reżysera, Espinosa powinien być kandydatem numer 1. Z całego filmu szkoda mi Very Farmigi. Widzę, że w produkcjach z pierwszej ligi została zdegradowana do ról drugoplanowych autorytetów. To nie oddaje sprawiedliwości jej talentowi. Za to fajnie, że reżyser pozostał lojalny do swych szwedzkich aktorów i przemycił paru na plan. Ocena: 7