Stan & Ollie (2018)
Bardzo chciałem, żeby ten film mi się spodobał. Na reszcie dostałem biografię, która nie jest całościową historią od narodzin do upadku, lecz opowiada wycinek historii. Nie ma tu więc za wiele narkotyków, wody sodowej uderzającej do głowy, taplania się w szambie totalnego upadku. Widzimy za to dwie starzejące się legendy kina, które nie są jeszcze gotowe powiedzieć widzom "żegnajcie". Mamy tu odniesienia do wydarzeń z przeszłości, z których tylko część została przypomniana, reszta jest milczącym bagażem zacieniającym obecne relacje bohaterów. I to wszystko było fajne.