Posty

Wyświetlam posty z etykietą Udo Kier

Swan Song (2021)

Obraz
Pat Pitsenbarger dogorywa w domu starości, kiedy dowiaduje się, że jego była najlepsza przyjaciółka nie żyje i w testamencie poprosiła, by to on ją uczesał i umalował. Pat początkowo ignoruje prośbę, ale w końcu wyrusza do miasteczka, z którym związany był przez większość swojego życia. Wędrując po znajomych, a jednak kompletnie odmienionych, ulicach dokonuje nostalgicznej podróży i rozliczenia się z przeszłością...

Dragged Across Concrete (2018)

Obraz
S. Craig Zahler tym razem przekombinował. I choć na poziomie czysto intelektualnym jestem w stanie zachwycać się tym, czego reżyser dokonał, to mimo wszystko seans "Krwi na betonie" nie przyniósł mi frajdy. Spośród trzech jego filmów ten będę oceniał najniżej.

Don't Worry, He Won't Get Far on Foot (2018)

Obraz
Gus Van Sant wybrał sobie osobę, która żyła naprawdę, i postanowił o niej zrobić film. Oglądając "Bez obaw, daleko nie zajdzie" nie potrafiłem jednak pojąć, co też takiego ciekawego było w Johnie Callahanie, że Van Sant uznał go za dobry obiekt filmowej opowieści.

The Mountain (2018)

Obraz
Oto zgubne skutki zachłyśnięcia się pomysłem przez twórców. Sama opowieść, bohaterowie i relacje między nimi schodzą na daleki plan. Efekt jest łatwy do przewidzenia: nuda, nadmierna artystyczna egzaltacja, zza której wyziera intelektualna pustka.

Bacurau (2019)

Obraz
Kleber Mendonça Filho jest kolejnym reżyserem, którym wszyscy się zachwycają, a którego filmy na mnie nie robią większego wrażenia. I dotyczy to nawet tych z jego dzieł, które zdają się być zrobione pod mój gust, a w każdym razie mają pomysły, jaki mi się podobają.

Nabarvené ptáče (2019)

Obraz
Chcemy wierzyć, że Holocaust jest aberracją, że człowiek jest z natury dobry. Jednak "Malowany ptak" z okrutną bezwzględnością rozprawia się z tą wiarą. Jeśli nawet człowiek rodzi się dobry, to szybko uczy się, że na świecie liczy się prawo silniejszego: jesteś ofiarą tych, którzy mają nad tobą władzę zdobytą przemocą fizyczną lub psychiczną, jesteś katem tych, nad którymi zdołasz przejąć władzę.

Iron Sky: The Coming Race (2019)

Obraz
No cóż. Być może Timo Vuorensola zbyt długo zwlekał z realizacją kontynuacji "Iron Sky". W tym czasie zrodziło mu się zbyt wiele pomysłów, z którymi później nie chciał się rozstać. "Inwazja" bowiem nie wygląda na rzecz przemyślaną i dopracowaną. To jest raczej rupieciarnia, wypełniona po brzegi na wpół opracowanymi gagami, które miały potencjał, by bawić do łez. Bo dobry żart wymaga czasu, potrzebuje podprowadzenia, kontekstu, a przede wszystkim przestrzeni, by móc rozbawić odbiorcę. Tymczasem w "Iron Sky: Inwazja" większość zabawnych pomysłów znika, zanim zdążą wybrzmieć, przez co budzą jedynie oczekiwania, ale nie prowadzą do satysfakcjonującego rozwiązania.

Brawl in Cell Block 99 (2017)

Obraz
S. Craig Zahler wyrabia się. Już w "Bone Tomahawk" grał z oczekiwaniami widzów, łącząc ze sobą konwencje, które pozornie zupełnie do siebie nie pasują. W "Blok 99" poszedł podobną drogą, ale tym razem był bardziej zdyscyplinowany i bezwzględny w egzekucji wybranego pomysłu.

Downsizing (2017)

Obraz
"Cudowny chłopak", "Pomniejszenie" – czy to jeszcze przypadki, czy już objaw nowego trendu w amerykańskim kinie? W obu filmach bowiem mamy do czynienia ze skrajną dosłownością. W "Cudownym chłopaku" odmienność przybiera formę zdeformowanej twarzy małego chłopca. W "Pomniejszeniu" wyrwanie się z koszmaru status quo i odkrycie szczęścia przybiera formę redukcji wzrostu połączonej ze zdradą zaufania.

Nymphomaniac. Director's cut (2013)

Obraz
SPOILERY Lars von Trier przez lata konsekwentnie budował swoją karierę. I teraz za to płaci. "Nimfomanka" to rezultat wstydu, który nie pozwolił Duńczykowi po prostu pokazać światu historię, którą chciał opowiedzieć. Oczekiwania, które sam rozbudził, wymagały, by dodał "głębi", "kontrowersji". W efekcie całość przypomina osobę, która ukrywa swoją prawdziwą twarz pod tonami makijażu i ekstrawagancką peruką. A prawda jest taka, że "Nimfomanka" jest prościutką historią kobiety mającej problemy z budowaniem autentycznych relacji. Jej nieszczęście polega na tym, że dwukrotnie pozwoliła komuś wkroczyć do jej wewnętrznego świata. Niestety obie osoby ją porzuciły. Co gorsza, los chciał, że związały się ze sobą.

Iron Sky (2012)

Obraz
Film niezły, bawiłem się całkiem dobrze, ale spodziewałem się czegoś bardziej zwariowanego. "Iron Sky" to rzecz bardzo nierówna. Znalazło się tu kilka naprawdę trafnych gagów i zabawnych parodii (vide mem "Upadek"). Otto jako nazista z ambicjami, czy Sergeant w roli szefowej sztabu wyborczego prezydentowej są chwilami genialni czując się doskonale w skórze swoich podrasowanych do maksimum postaci. Ale jest też sporo nudy, momentów, kiedy miałem wrażenie, że można wyjść spokojnie z sali, przejść się dookoła kina i wrócić na miejsce i nie by nie umknęło. Plus za zakończenie i wykorzystanie "America" Laibach. Ocena: 6

My Son, My Son, What Have Ye Done (2009)

Obraz
Werner Herzog jakiego lubię. Szkoda, że później nakręcił kilka gniotów, ale dobrze, że po "Spotkaniach na krańcach świata" miał jeszcze jeden udany film. Podobnie jak tamten dokument, tak i ten film jest medytacją nad ludzką naturą i światem w ogóle. Herzog kontempluje sztukę, w której zbiorowe archetypy i kompleksy zostają ukazane w pełnej krasie choć w formie symbolicznej oraz rzeczywistość, w której owe nieświadome procesy przybierają równie wystylizowaną formę, która może umknąć obserwatorowi zbyt pragmatycznie podchodzącemu do wydarzeń, których jest świadkiem. U Herzoga wszystko został zintensyfikowane, przekraczając zwyczajność i stając się elementami teatru życia, obrazów malowanych ludzkimi dramatami. Sztuka użytkowa (architektura), symbolika teatru eksperymentalnego, szaleństwo i policyjne procedury nabierają tu niezwykłej mocy i przedziwnej perspektywy. Historia przeklętego rodu Atrydów i Orestesa splata się tu z prawdziwą historią morderstwa dokonanego przez ...

Melancholia (2011)

Obraz
Ach te obsesje von Triera! Szczerze mówiąc już powoli zaczynają mnie męczyć. Mam dosyć oglądania jego kolejnych wysiłków związanych z próbą przepracować chronicznego lęku wobec kobiet (czy szerzej, kobiecego pierwiastka w ogóle). Jego fascynacja żeńskością jako koncepcją jednocześnie twórczą i destrukcyjną, władczą i służebną została zaprezentowana na wszystkie możliwe sposoby. Z tego też powodu podczas seansu "Melancholii" trochę się nudziłem wyliczając kolejne sceny deja vu. Jednak von Trier nie jest jednym z tych twórców, którzy powtarzają się jak zdarta płyta. W swoich filmach wciąż potrafi przemycić jeśli nie całkiem nowe idee, to przynajmniej nowe punkty widzenia, przez co nawet wtórny może wciąż być interesujący. W "Melancholii" najbardziej zaciekawił mnie aspekt religijno-filozoficzny i położenie akcentów na agnostycyzm i nihilizm. Lars von Trier strzela z wielkiego działa. Pokazuje nam świat pozbawiony ducha. Z pozoru mogłoby się wydawać, że taki stan ...

Soul Kitchen (2009)

Fatih Akin na wesoło. To trochę dziwnie wygląda, ale trzeba przyznać, że Akin potrafi bawić nie rezygnując ze swojego wyrazistego głosu. Nie jest to film tej klasy co "Głową w mur" czy "Na krawędzi nieba", ale mimo wszystko warto po niego sięgnąć. Choćby po to, żeby nauczyć się kilu ważnych lekcji o życiu: 1 – Jeśli związek oparty jest na seksie, nawet wirtualne bara-bara nie pomoże w utrzymaniu związku 2 – posiadanie rodzeństwa jest kosztowne, taniej wychodzi bycie jedynakiem 3 – nie rżnij skarbówki, bo na koniec i tak to ty zostaniesz zerżnięty 4 – zakochanie ZAWSZE związane jest z bólem 5 – nawet junk food może dobrze wyglądać 6 – kontrkultura to żyła złota dla każdego biznesmena Jest w tym dużo cynizmu, ale pewnie dlatego "Soul Kitchen" mi się spodobało. A może spowodowała to znakomita i bardzo eklektyczna ścieżka dźwiękowa. Akin już wcześniej udowodnił, że zna się na muzyce. Jeśli ktoś miał wątpliwości, to słuchając soundtracku pozbędzi...

House of Boys (2009)

Obraz
Przed projekcją filmu Jean-Claude Schlim powiedział, że jego film ma młodym ludziom przypomnieć o groźbie AIDS, którą ponoć nowe pokolenie ignoruje. Jeśli rzeczywiście taki był cel filmu, to niestety Schlim go nie osiągnął. "House of Boys" przynosi jednak inną, chyba jeszcze bardziej ponurą myśl: od gównianego życia nie ma ucieczki. Z jednej strony jest Jake, który nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Po śmierci matki został sam z ojcem, który postanowił wygnać z niego grzech gwałcąc go raz za razem. W końcu udało mu się z domu uciec. Wylądował w Amsterdamie, gdzie został "gay for pay". Kiedy w końcu dowie się, czym jest prawdziwa miłość, dowie się też, że ma AIDS i kilka miesięcy życia przed sobą (akcja dzieje się w 1985 roku). Z drugiej strony jest Frank, który ma sympatycznych i tolerancyjnych rodziców, a z domu ucieka tylko dlatego, że jest wolnym i niespokojnym duchem. Baluje, uprawia przypadkowy seks, ale nic mu nie jest. Miał szczęście jako dzieciak, ma szcz...