Posty

Wyświetlam posty z etykietą Paul Haggis

Third Person (2013)

Obraz
Nie wiem, co zdumiewa mnie bardziej: to, że Paul Haggis nakręcił tak pretensjonalny bzdet czy to, że uzyskał on tak wysoką ocenę wśród publiczności. "Miasta miłości" przywodzi mi na myśl najbardziej nabzdyczone polskie produkcje puszące się artystycznymi pretensjami. Po Haggisie spodziewałem się czegoś zupełnie innego.

The Next Three Days (2010)

Tak naprawdę to nie jestem w stanie ocenić tego filmu jako dzieła autonomicznego. Zwłaszcza, że sam reżyser nie ułatwia sprawy. "Dla niej wszystko" jest bowiem bardzo wierną kopią francuskiego oryginału . Aż zdumiewa fakt, że do tak odtwórczego działania zaangażowaniu artystów o uznanej filmowej renomie (Crowe, Haggis). Szczerze mówiąc pierwszy lepszy wyrobnik mógłby to zrobić równie dobrze. "Dla niej wszystko" odziedziczył zatem większość zalet i wad oryginału. W jednej kwestii jest jednak lepszy (dlatego ma o jeden punkt wyższą ocenę). U Cavayégo nacisk został bardziej położony na dramat psychologiczny. Z kolei Haggis nie eksperymentuje, lecz robi solidne kino ucieczkowe. To nadało całości większej spójności, podkręciło nieco tempo. Do tego filmu Crowe pasował idealnie, jednak Banks przegrała aktorski pojedynek z Kruger. Ocena: 7