Posty

Wyświetlam posty z etykietą Neill Blomkamp

Demonic (2021)

Obraz
Cóż, każdy twórca ma prawdo podążać taką artystyczną ścieżką, jaką chce. Nie znaczy to jednak, że ja muszę im w niej towarzyszyć. I od czasu, kiedy Neil Blomkamp zaczął bawić się w Oats Studios, mam coraz większą ochotę go porzucić. Nie jestem fanem krótkometrażówek, które w tym studiu Blomkamp robił. Ale pełny metraż to całkiem nowy poziom beznadziei.

Zygote (2017)

Obraz
SPOILER Spośród wszystkich krótkometrażówek Blomkampa spod znaku Oats Studios ta chyba podoba mi się najbardziej. Ale niewiele to znaczy, bo poprzednie były straszliwymi rozczarowaniami. "Zygote" jest już tylko słabym zawodem. Choć może po prostu moje oczekiwania wobec tych krótkich metraży spadły tak nisko, że w końcu Blomkamp potrafił im sprostać.

God: Serengeti (2017)

Obraz
Blomkamp w ekspresowym tempie niknie w moich oczach. Jego krótkometrażówki to jedna, niekończąca się seria rozczarowań. Jednak w "God: Serengeti" przeszedł samego siebie. Jest już naprawdę bliski dna.

Firebase (2017)

Obraz
Nie rozumiem, co wyprawia Neill Blomkamp. W porządku, każdemu reżyserowi może się zdarzyć potknięcie. Ale po wielkim rozczarowaniu, jakim była dla mnie "Rakka", teraz dostałem kolejny cios – "Firebase".

Rakka (2017)

Obraz
Oglądając "Rakkę" przekonałem się, jak relatywny jest czas. Film trwa nieco ponad 20 minut, a ja miałem wrażenie, że ciągnie się trzy godziny. Pod koniec odliczałem już sekundy i tylko dzięki temu wytrwałem. Nie mogłem uwierzyć, że za kamerą tego czegoś stał Neill Blomkamp. Jego pełne metraże bardzo mi się podobały, nawet "Chappie".

Chappie (2015)

Obraz
Po obejrzeniu "Chappiego" nie jestem przekonany, czy powierzenie "Obcego" Blomkampowi to taki dobry pomysł. Bo choć film oglądało mi się dobrze, to jednak jak żaden z poprzednich obrazów obnażył jego słabości. Blomkamp ma ambicje poruszania Wielkich Tematów, ale nie potrafi dotrzeć do sedna odpowiedzi. Za każdym razem, gdy się do niego zbliżał, odbijał się od jakiejś niewidzialnej ściany przeskakując na tory banalnej rozrywki. A im bardziej się starał przebić, tym głupsze sceny mu wychodziły.

Elysium (2013)

Obraz
Neill Blomkamp podtrzymuje moją wiarę w kinowe SF. Po raz drugi pokazał, że fantastyka to coś więcej niż tylko widowisko, to również ciekawa historia, która jest zwierciadłem odbijającym jak najbardziej współczesne problemy. Science fiction (w literaturze) w swojej najlepszej postaci zawsze mówiło o teraźniejszości, konsekwencjach niesprawiedliwości i ignorancji. Blomkamp pozostał temu wiery i tak jak w "Dystrykcie 9", tak i tym razem głośno mówi o tym, co boli zdecydowaną większość mieszkańców naszego globu. Blomkamp bardzo świadomie czyni z siebie trybuna ludu. Przemawia głosem ludzi z krajów rozwijających się i Trzeciego Świata. Pokazuje rzeczywistość slumsów rozprzestrzeniających się niczym grzyby w cieniu luksusów dla wybranych. Odsłania bezwzględną tyranię, która z jednej strony każe za najdrobniejsze przewinienia, a z drugiej bez skrupułów wyzyskuje pracowników nie dając nadziei na lepsze jutro. Kiedy opowiada o braku dostępu do najnowszych zdobyczy medycyny, to c...

District 9 (2009)

Niech żyje niezależne kino SF. Podczas gdy wielkie wytwórnie już na dobre zrezygnowały z fabuły na rzecz wirtualnych orgazmatorów, nieznani twórcy pokazują, że za niewielkie pieniądze można opowiedzieć znakomitą historię. Tak było w przypadku "Sleep Dealer", tak jest i w przypadku jeszcze lepszego "Dystryktu 9". "Dystrykt 9" to historia przybyszy z kosmosu, którym bliżej do uchodźców z Afryki lądującym we Włoszech niż zaawansowanym technologicznie rasom z "Dnia Niepodległości" czy "Zapowiedzi". Na kanwie dość znanych opowieści o kosmitach Neill Blomkamp tworzy wiarygodną i wyrazistą baśń o prostym człowieku, którego czeka wyjątkowa przemiana. Postać Wikus Van De Merwe to istny majstersztyk. Na początku oglądamy jego szczerą, uśmiechniętą, nieco naiwną twarz i wydaje się być facetem sympatycznym. A potem zaczyna opowiadać o 'krewetkach' i po plecach przechodzi dreszcz zgrozy. W tej postaci Blomkamp zawarł całą prawdę o rasowych u...