Posty

Wyświetlam posty z etykietą Dan Stevens

Lucy in the Sky (2019)

Obraz
Wydawać by się mogło, że Noah Hawley to idealny człowiek do opowiedzenia historii o mrocznych tajemnicach ludzkiego umysłu. W końcu pierwszy sezon jego "Legiona" to majstersztyk. Niestety, w pełnym metrażu temu tematowi nie podołał.

Blithe Spirit (2020)

Obraz
Sekret dobrej komedii nie polega na wymyśleniu pomysłowych żartów. Sekret dobrej komedii tkwi w tym, jak się żarty opowiada. Na pozór może wydawać się, że jest to jedno i to samo. Wystarczy pójść na "Jak wywołałem byłą żonę", by przekonać się, że jest inaczej.

The Rental (2020)

Obraz
Dave Franco postanowił pójść w ślady brata i poszerzyć swoje artystyczne emploi o reżyserię. Niestety był w swoich działaniach nadto asekurancki. Jego pełnometrażowy debiut jest dziełem bezpiecznym, bazującym na sprawdzonych schematach. Franco najwyraźniej sądził, że realizacja gotowca będzie łatwym zadaniem. Jest jednak doświadczonym aktorem i powinien wiedzieć, że im bardziej twórca trzyma się znanego schematu, tym trudniejsze czeka go zadanie, bo musi w jakiś sposób sprawić, by jego opowieść wyróżniała się na tle setek podobnych.

Eurovision Song Contest: The Story of Fire Saga (2020)

Obraz
Swego czasu lubiłem oglądać konkurs Eurowizji, choć chyba jestem jedyną osobą, która nie oglądała go dla piosenek. Mnie zawsze najbardziej ekscytowała druga część, czyli głosowanie. Mimo to ciekaw byłem, jak twórcy tego filmu podejdą do tematu. I tak, jak się spodziewałem, niewiele z rzeczywistego konkursu zostało na ekranie. "Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" to film zrobiony przez osoby, które nie wiedzą, czym jest Eurowizja, dla osób, które konkurs znają jedynie z memów. Poza więc gościnnym przemykaniem przez ekran prawdziwych uczestników Eurowizji z poprzednich lat naprawdę niewiele zostało tu z konkursu. Nie bardzo udało się uchwycić campowość i kiczowatość imprezy. Ogólnie akcja mogłaby się rozgrywać na tle jakiegokolwiek konkursu muzycznego, nawet fikcyjnego, i nie zmieniłoby to ani o jotę samego filmu.

The Call of the Wild (2020)

Obraz
To na swój sposób zabawne, że pierwszy film wprowadzony przez 20th Century Fox pod zmienioną przez Disneya na 20th Century Studios nazwą jest bardziej disnejowski od filmów Disneya. A w każdym razie od "Króla Lwa". Twórcy "Zwu krwi" nie poszli bowiem drogą hiperrealistycznej animacji, lecz zdecydowali się uczłowieczyć zwierzęta nadając im niezwykle wyrazistą mimikę i mowę ciała. Nie ma więc tu miejsca na bezdusznych czworonożnych psychopatów. Zwierzaki wzrokiem, wyrazem pysków, a czasem ułożeniem ciała potrafią przekazać naprawdę bardzo dużo informacji, nie tylko emocji. Twórcom udało się to na tyle dobrze, że miejscami podrasowane komputerowo psiaki sprawiają wrażenie lepszych aktorów od żywych ludzi (zwłaszcza Omar Sy traci w tym porównaniu).

Apostle (2018)

Obraz
Gareth Evans jest mistrzem gry wstępnej. Szkoda tylko, że z finałem już mu nie idzie równie dobrze. "Apostoł" trwa ponad dwie godziny,  z czego grubo ponad godzinę stanowi ekspozycja. W tym czasie poznajemy bohatera oraz mieszkańców wyspy tworzących dziwną sekciarską wspólnotę. Jesteśmy świadkami codzienności, która odbiega od sielanki. Od czasu do czasu pojawiają się też jakieś aluzje do tego, że na wyspie dzieją się rzeczy niewytłumaczalne. Narracja prowadzona jest nieśpiesznie. Reżyser każdemu elementowi przedstawionego świata poświęca zaskakująco dużo czasu. Ale to właśnie w tej części "Apostoł" robił jeszcze na mnie pozytywne wrażenie.

Norman: The Moderate Rise and Tragic Fall of a New York Fixer (2016)

Obraz
Ten film bardzo by mi się spodobał, gdyby tylko reżyser potrafił mnie całkowicie wciągnąć w opowiadaną historię, gdyby obraz był emocjonalnie hipnotyzujący do tego stopnia, że przestałbym zadawać pytanie o powody zachowania bohatera. Ponieważ jednak reżyser tego nie uczynił, pytanie "dlaczego?" wciąż rozbrzmiewało w mojej głowie i nie otrzymałem na nie satysfakcjonującej odpowiedzi, a to odbiło się na moim stosunku do całości.

Beauty and the Beast (2017)

Obraz
No cóż, jeśli kiedyś najdzie mnie ochota na obejrzenie baśniowego musicalu, to aktorska "Piękna i Bestia" z całą pewnością nie będzie moim pierwszym, ani nawet drugim wyborem. Już prędzej sięgnę po animowany oryginał, który jest moją ulubioną disnejowską kreskówką. Bardziej przypadł mi też do gustu drugi sezon "Galavanta", który ma równie udane numery muzyczne, a jest bardziej współczesny i ma lepsze pomysły fabularne.

Criminal Activities (2015)

Obraz
SPOILERY W pewnym momencie bohater grany przez Johna Travoltę cytując Makbeta ostrzega agentów FBI, że pozory mogą mylić. Jest to również przesłanie dla widzów. W swoim pełnometrażowym debiucie reżyserskim Jackie Earle Haley postawił na fabułę, która kryje w sobie zagadkę. Rozwiązana zostanie dopiero na końcu i jest to niestety największa wada filmu.

The Cobbler (2014)

Obraz
Jestem wielkim fanem reżyserskiej twórczości Toma McCarthy'ego. Dotychczas mnie nie rozczarował, a jego debiut – "Dróżnik" – należ do moich ulubionych filmów. Niestety tego samego nie mogę powiedzieć o "Magiku z Nowego Jorku". Z wielkim trudem wytrwałem do końca.

Summer in February (2013)

Obraz
"Lato w lutym" jest straconą okazją do opowiedzenia fascynującej historii źle ulokowanych uczuć. Doskonały pomysł ukisił się w sztywnej formie, w której nie było miejsca na namiętność.

The Guest (2014)

Obraz
Gdy tylko zobaczyłem pierwsze zapowiedzi "Gościa", wiedziałem, że muszę ten film zobaczyć. Dodatkową rekomendacją był duet Wingard-Barrett, który odpowiadał za zaskakująco dobry (i równie zaskakująco niedoceniony) "Następny jesteś ty" . Mimo to na seans wybrałem się ze sporymi obawami. W końcu wielokrotnie zdarzało się, że film nie spełniał pokładanych w nim nadziei. Tym razem jednak tak się nie stało. "Gość" jest dokładnie taki, jaki miał być... a chwilami jest nawet lepszy.

A Walk Among the Tombstones (2014)

Obraz
"Krocząc wśród cieni" stanie się chyba jedną z moich wstydliwych przyjemności. Rozum bowiem podpowiada, że powinienem jak najszybciej zapomnieć o tym filmie, ale serce było zachwycone tym, co zobaczyło.

The Fifth Estate (2013)

Obraz
Nie dziwi mnie zupełnie fakt, że Assange jest przeciwny temu filmowi. I nie chodzi tu o negatywną prezentację jego osoby. Choć oczywiście tak jest, tyle tylko, że ta konstrukcja jest tak filmowa, iż bliżej jej do postaci House'a niż do kogoś z krwi i kości. Nie, "Piąta władza" to kino propagandowe i to najgorszego sortu, bo jednostronnie naiwne. Morał filmu jest jasny: wierzcie i kupujcie wyłącznie prasę drukowaną, bo tam postępuje się w sposób etyczny, z szacunkiem dla ludzkiego życia. Za to Internet jest bezwzględny, nie ma żadnych skrupułów w osiąganiu własnych celów. Ale tak naprawdę ideologia jest najmniejszym problemem "Piątej władzy". Gorzej, że sam film jest straconą szansą. Po pierwsze został zrealizowany w cudacznie anachroniczny sposób. Wygląda raczej na tani film science-fiction z lat 80. próbujący ukazać bardzo bliską przyszłość. Odsłania całkowitą bezradność jeśli chodzi o próbę ukazania świata współczesnych technologii. Te metaforyczne obrazk...

Vamps (2012)

Obraz
Świetny pomysł. Szkoda tylko, że jego twórcy nie posiedzieli trochę nad scenariuszem. Banalna intryga nie była w stanie przykuć uwagi, a całkowity brak humoru sprawił, że film jest po prostu nudny. A przecież ten film powinien być samograjem. Pomysł opowieści o wampirzycach w wielkim mieście i konfrontowanie współczesnych przyzwyczajeń z tym, jak to drzewiej bywało to woda na młyn komediowych gangów. Tu jednak ogranicza się do irytującego narzekania głównej bohaterki. Kilka smaczków na drugim czy trzecim planie, to zdecydowanie za mało. Ocena: 4