वॉर (2019)
Pamiętacie scenę gry w siatkówkę z "Top Gun"? A teraz wyobraźcie sobie, że oglądacie takie klimaty przez ponad godzinę. Jeśli jesteście w stanie to sobie wyobrazić, to macie blade pojęcie o tym, co czeka na was w pierwszej połowie filmu "War". To apoteoza męskości, oblana tak gęstym sosem testosteronowym, że wszystkie amerykańskie gejowskie romanse mogą się schować ze wstydu, takiego iskrzenia bowiem ze świecą szukać. Hrithik Roshan i Tiger Shroff są tu bogami męskości, a każde ich pojawienie się na ekranie celebrowane jest z większą pompą niż w Polsce Nobel dla Olgi Tokarczuk. Monumentalna muzyka, kamera miłośnie przesuwająca się po ciałach gwiazdorów, ich posuwiste spojrzenia, którymi patrzą na siebie w taki sposób, że można dostać dreszczy rozkoszy, a do tego oczywiście popisy sprawności fizycznej (i tanecznej, choć to ostatnie, niestety, tylko w jednej scenie).