Posty

Wyświetlam posty z etykietą Michael Sheets

Shot Caller (2017)

Obraz
Umysły ścisłe mają większe szanse na przetrwanie wśród przestępców i zwyrodnialców. Są uwarunkowani, by na wszystko patrzeć poprzez proste matematyczne równanie zysków i strat. Wystarczy, że rzucą okiem na bilans, by wiedzieć, jaki kierunek działań podjąć. Nie ma u nich miejsca na wielkie dramaty egzystencjalne. Jeśli nawet pojawiają się sytuacje, które wytrącają ich z równowagi, wystarczy że przypomną sobie, jak wygląda bilans i które aktywa należy ratować, by makiaweliczna zasada "cel uświęca środki" przysłoniła całą resztę.

Good Kill (2014)

Obraz
Czy Andrew Niccol jest w stanie się jeszcze pozbierać i przypomnieć światu, że kiedyś był solidnym reżyserem? Próbuję w to wierzyć od dekady i od dekady jestem raz za razem zawiedziony. "Dobre zabijanie" to oczywiście krok w dobrym kierunku. Ale to o niczym nie świadczy, bo przecież jest krok zrobiony po "Intruzie", jednym z najgorszych filmów jakie widziałem w tej dekadzie.

Sicario (2015)

Obraz
Denis Villeneuve musi jak najszybciej wrócić do Kanady i porzucić Hollywood. "Sicario", jak wcześniej "Labirynt", może robić wrażenie tylko i wyłącznie w przypadku, w którym wyłączy się myślenie. Tak, reżyser wie, jak budować obrazy. Sposób pokazania historii (dodatkowo podsycony prostą, ale niepokojącą ścieżką muzyczną) robi mocne wrażenie. Nadaje filmowi intensywność, przykuwa uwagę, wciąga.

A Bird of the Air (2011)

Obraz
Pomysłowe wywrócenie do góry nogami bajki "Piękna i bestia". On jest samotnikiem naznaczonym tragedią, ona optymistyczna ekstrawertyczką, która z niejasnych powodów jest bibliotekarką. On zawodowo pomaga ludziom. Ona zupełnie prywatnie pomoże jemu. A wszystko przez jedną gadatliwą papugę. Fajny pomysł, z wykonaniem różnie. Jak na mruka Lyman jest strasznie gadatliwy. To trochę przeszkadzało. Głupio bowiem wygląda ekspozycja, którą zaraz twórcy demaskują jako kłamstwo. I pojawienie się Fiony w niczym tu nie pomaga. Przy niej każdy normalny człowiek wygląda jak milczek z dziczy. Potwierdzanie dialogami tego, czego nie pokazuje się w inny sposób jest marnym zabiegiem. Za to historia papugi i żyć ludzi, z którymi była związana. To wypada znakomicie. Świetny przegląd historii, życiowych tragedii, rozczarowań ale i radości. Do tego wdzięcznie na ekranie wypadają zwierzęta i to nie tylko papuga ale również pies głównej bohaterki. Ocena: 6