Posty

Wyświetlam posty z etykietą Teun Kuilboer

Nova Zembla (2011)

Obraz
Czasy odkrywców. Szalonych, nie do końca przemyślanych wypraw w nieznane. Wizja przygody, zysków, sławy – tym karmiło się tych, którzy nie mieli nic do stracenia... oprócz życia. Ale kto myśli o śmierci, kiedy obiecuje mu się bogactwo? Ten stan ducha próbuje oddać holenderskiej widowisko "Nowa Ziemia". Niestety nie do końca się to twórcom udało.

De Heineken ontvoering (2011)

Obraz
Jeśli wierzyć filmowi Treurnieta, nasze czyny są wynikiem pretekstów. Rem wpada na pomysł porwania Heinekena, a pretekstem jest ojciec, który stracił zdrowie pracując dla browaru. Heineken wraca do żony, a pretekstem jest porwanie, które niby zmienia jego priorytety. Podobnie kryje się za niewiedzą co do polityki firmy, a przecież była to niewiedza specjalnie przez niego pielęgnowana. I choć preteksty te mają w sobie więcej niż odrobinę prawdy, nie są jednak prawdziwymi powodami, dla których podejmowane są decyzje. Sympatyczny na pozór Rem ma w sobie sporo z psychopaty, a złość i agresja w planie porwania znajdują ujście. Heineken jest z kolei tchórzem, który do tej pory krył się przed prawdą za masą pieniędzy. "Porwanie Heinekena" pokazuje również, jak wszystko jest ze sobą powiązane. Heineken nie kojarzył nazwiska ojca Rema. Ale to jego decyzje, nawet jeśli nieświadome, wpłynęły na losy Rema i nakarmiły go nienawiścią dla człowieka, który uczynił z jego ojca wrak czło...

Skin (2008)

Obraz
"Skin" to wyraziste studium słabości i zniewolenia, od którego nie ma ucieczki. Frankie żyje w cieniu holokaustu, cienia, z którego nie wyszedł jego ojciec. Kiedy matka zapada na chorobę nowotworową, Frankie czuje przemożny ból i bezsilność, z którą nie potrafi sobie poradzić. Ojciec, który sam jest równie bezsilny, staje się dla niego symbolem bezwolności, na którego przerzuca swą własną słabość i odtrącając go może tworzyć iluzję siły. Jednak ból duszy może zagłuszyć tylko ból fizyczny. Stąd Frankie popada w spiralę chaosu, dając się wciągnąć w neonazistowską subkulturę skinheadów. Nie oferują mu oni prawdziwego rozwiązania, lecz chwile zatracenia, gdy wdając się w bijatyki, gdy będąc samemu obijanym na prawo i lewo, nie czuje bólu i własnej zdrady. Destrukcyjna pochylnia spycha go jednak coraz bardziej w otchłań zniewolenia, na co z taką pogardą patrzył. Im bardziej się szamocze, tym bardziej przypomina ojca, ofiarę obozu koncentracyjnego, który choć przeżył nigdy tak napr...