HollyBlood (2022)
Naprawdę nie jestem w stanie uwierzyć, że "HollyBlood" to tegoroczna produkcja. Wygląda to raczej, jak hiszpańska imitacja któejś z komedii Jasona Friedberga i Aarona Seltzera (np. "Poznaj moich Spartan"), dla której punktem wyjścia były paranormalne romanse w stylu "Zmierzchu".