Posty

Wyświetlam posty z etykietą Justin Long

Jay and Silent Bob Reboot (2019)

Obraz
Kiedyś Kevin Smith należał do moich ulubionych reżyserów. Nie wszystko mu nawet wtedy wychodziło ("Dogma"), ale zazwyczaj robił solidne rzeczy. Od ponad dekady nie nakręcił jednak nic, co by mi się spodobało lub co chciałby obejrzeć. Po ten film sięgnąłem wyłącznie z nostalgii za Jayem i Cichym Bobem, ale niczego dobrego się nie spodziewałem.

The Wave (2019)

Obraz
SPOILERY Karma is a bitch! Oto opowieść o tym, że Bóg/Wszechświat nie wybacza grzechów ciężkich. Co wcale nie znaczy, że nie daje okazji na rehabilitację. Jednak druga szansa wcale nie jest odpuszczeniem odpowiedzialności, o czym boleśnie przekona się bohater filmu.

Comet (2014)

Obraz
"To fikcja, a i tak boli" mówili bohaterowie "Rekonstrukcji" Christoffera Boego. Teraz mogliby to powtórzyć bohaterowie "Komety". Co w tym filmie jest prawdą, a co snem? A może, jak ogłasza to wszem i wobec plansza z napisami początkowymi, są to różne wersje tej samej opowieści, wycięte i sklejone w jedno z  kilku światów równoległych? Te pytanie nie mają tu jednak racji bytu. "Kometa" nie jest bowiem historią linearną. Tu nie chodzi o to, co przydarzyło się bohaterom. "Kometa" to opowieść o nich samych, o ich relacji, o paradoksie miłości i czasu.

Tusk (2014)

Obraz
Kevin Smith powinien już chyba darować sobie reżyserię. Jego ostatnim dobrym filmem był "Zack i Miri kręcą porno". Od tamtej pory co tytuł, to gorsza rzecz. "Tusk" to już prawie dno.

After.Life (2009)

Obraz
Ambitna porażka. Agnieszka Wójtowicz-Vosloo chciała pogodzić dwa różne gatunki filmowe. Z jednej strony mamy horror "o duchach", z drugiej strony thriller o schizofreniku "mordercy". Oba gatunki łączy temat śmierci i zagadka, czy bohaterka żyje czy też nie. Ci, którzy skupią się tylko na tym problemie, będą zapewne usatysfakcjonowani, bowiem reżyserka długi czas potrafi utrzymać odpowiedź w tajemnicy. Ale dla mnie problem szybko zszedł na drugi plan. Skupiłem się na samej narracji, a ta niestety okazała się dość dziurawa. "Życie.po.Życiu" nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Każda scena jest podporządkowana pomysłowi połączenia dwóch przeciwstawnych wizji tego, co się działo. Ale przez to sama historia spychana jest na drugi plan. Liczy się tylko prowadzona z widzem gra. A ponieważ nie jest ona oparta na finezji, przestała mnie interesować. O wiele ciekawszy wydał mi się wątek dzieciaka, który staje się terminatorem Liama Neesona. Trochę żałuję, że to n...

Best Man Down (2012)

Obraz
Zacząłem oglądać ten film nastawiony, nie wiedzieć czemu, na lekką komedię. Pierwsze minuty wydawały się potwierdzać moje oczekiwania, ale potem "Drużba nie żyje" zdecydowanie zmienił ton. Owszem, gdzieś tam, na drugim planie odnaleźć można było trochę ironicznego humoru. Ale ogólny nastrój był zupełnie inny. Początkowo czułem się więc rozczarowany, ale z czasem zaczęła mi się ta historia coraz bardziej podobać. Twórcy podbili moje serce prostą, ciepłą opowieścią o tajemnicach i wadach, jakie czynią z nas ludzi. O tym, jak niewiele możemy wiedzieć o bliskich nam osobach i że czasem ignorancja to dobra rzecz, a innym razem może być niebezpieczna (głównie, jeśli ignorujemy samych siebie). Mimo ponurych momentów, jest to w sumie rzecz krzepiąca i optymistyczna, a momentami nawet wzruszająca. Oto kino niezależne w najlepszym wydaniu. Ocena: 7

10 Years (2011)

Obraz
I co ja na to poradzę, że po prosu lubię takie filmy. W "10 lat" nie ma nic nadzwyczajnego, odkrywczego, nowatorskiego. Mamy zjazd absolwentów liceum. Dawno niewidziani kumple znów się spotykają, porównują swoje życia, patrzą w przeszłość i planują przyszłość. Jedni są rozczarowani, inni zachwyceni tym, jak się ich los potoczył. Film ma fajny klimat i bardzo sympatycznych bohaterów. Nie stara się robić nic na siłę, dlatego też tak bardzo mi się podobało i w sumie mocno związałem się z bohaterami. Wątek Jake'a i Mary – piękna miłość, która nie przerodziła się w zgorzknienie, cudowna scena, kiedy Reeves śpiewa swoją piosenkę, a Elise odkrywa, o czym ona jest. Proste, zwyczajne, piękne. Ocena: 7

For a Good Time, Call... (2012)

Obraz
Oto film, który promuje bezpieczny seks. Według twórców wyimaginowany seks rozwiązuje wszystkie problemy współczesnych Amerykanów (i pewnie mieszkańców innych krajów też). Po pierwsze gadanie o seksie jest dochodowe, nakręca rynek i sprawia, że ekonomia nie popada w ruinę. Po drugie seks w wyobraźni może być niezwykle wyuzdany, a jednocześnie jest w 100% bezpieczny, bo nie wiąże się z nim zagrożenie chorobami czy urazami. Po trzecie nic tak nie spaja przyjaźni i godzi zwaśnione strony jak udawane lizanko. I wreszcie od gadania o seksie się zaczyna, a na prawdziwej miłości kończy. Pełen pakiet Aż dziwne, że tak niewiele osób decyduje się na rozkręcenie seks-biznesu. Sam filmik jest całkiem sympatyczny, ale to, co sprawia, że się go fajnie ogląda, to wszystkie te epizody. Jak choćby ten z Kevinem Smithem czy też szalona dywersja według Sugar Lyn Beard. O dziwo to epizod z Sethem Rogenem wydał mi się dość przeciętny. W sumie nie jest to jakaś rewelacyjna komedia, ale na tle niektóryc...

Movie 43 (2013)

Obraz
Jestem przekonany, że moja opinia o tym filmie jest równie rzadko spotykana co irlandzkie krasnale z garncami złota, ale mnie naprawdę bawiła ta antologia. Żadnemu ze skeczy nie dałbym mniej niż 6, a większości szóstkowym daję tylko dlatego, że moim zdaniem są za długie. Jak choćby skecz z randką w ciemno. Moszna na brodzie Hugh Jackmana – bomba – ale wszystko jest trochę zbyt rozwleczone. Kiedy żart widać na pierwszy rzut oka, żeby zatrzymać zainteresowanie trzeba podkręcać tempo a nie delektować się swoim genialnym pomysłem. Kilka skeczy rozbawiło mnie do łez. Krótka reklama tamponów – bezbłędna (choć mam wrażenie, że już gdzie to widziałem. Kot jest obłędny, a i cały skecz przypomina najlepsze komedie "domowo-wojenne" jaki widziałem. Skecz "Prawda czy wyzwanie" też mnie porządnie rozbawił, jak i "Happy Birthday". Kto by pomyślał, że będę jeszcze kiedyś chwalił poczucie humoru Bretta Ratnera. A jeśli segment "Middleschool Date" jest jakąś ...

Youth in Revolt (2009)

Obraz
Michael Cera zgodził się zagrać w tym filmie chyba tylko dlatego, że postrzegał to jako formę protestu przeciwko zamknięciu go w bardzo konkretnej klasie ról do zagrania. Tyle tylko, że film wyraźnie pokazuje, że jest to bunt bezcelowy. Alter ego – Francois – robi co prawda sporo zamieszania i sprowadza wiele kłopotów, lecz w rezultacie musi zniknąć, bo jest właśnie tylko tym – konstruktem stworzonym na rzecz realizacji bardzo konkretnego celu. Parę lat temu film pewnie bardziej by mi się spodobał. Teraz mam już jednak dość Cery i jego pasywnych bohaterów. To wszystko jest zbyt jednorodne, że po prostu czuję się tak, jakby zobaczywszy jeden film z jego udziałem, zobaczył je wszystkie. Ocena: 5

The Conspirator (2010)

Obraz
Robert Redford nakręcił film, który jest jednym wielkim oskarżeniem demokracji. "The Conspirator" demaskuje ten system jako jeden z najbardziej fałszywych systemów wymyślonych przez człowieka. Wpaja on bowiem wiarę i przekonanie w sprawiedliwość, pozwala mieć ludziom pewność, że o każdej porze dnia i nocy mają niezbywalne prawa gwarantowane przez konstytucję. Nawet komunizm, gdzie w teorii wszyscy są równymi sobie braćmi, wszyscy wiedzieli, że jest to bujda. W demokrację ludzie naprawdę wierzą. Przypomniany przez Redforda casus Mary Surratt wyraźnie pokazuje, że w starciu z pragmatyzmem demokracja nie ma żadnych szans. Tak, sekretarz wojny miał rację, kiedy twierdził, że dla kraju lepiej byłoby, gdyby proces spiskowców został zakończony szybko i to wyrokiem najsurowszym z możliwych. I dla jedności kraju jego postępowanie było zrozumiałe. Tyle tylko, że to, co próbował bronić, nie było już demokracją. Redford pokazuje wyraźnie, że iluzja demokracji jest luksusem, na który moż...

Going the Distance (2010)

Drew Barrymore i Justin Long raz jeszcze w opowieści o tym, jak ciężko jest kochać we współczesnym świecie, Poprzednio Barrymore narzekała na Internet i komórki, teraz przeszkadza jej odległość. Za to Long za to stracił urok cynika, nie otrzymując nic w zamian. Razem jednak na ekranie sprawują się bardzo dobrze. Łatwo można uwierzyć w to, że są parą. Niestety biedny Long nie został komediowo wykorzystany. Jeszcze początek z jego udziałem jest zabawny, a scena na stole to zdecydowanie najlepsza scena całego filmu. Reszta jednak poniżej oczekiwań. Żywiołowa Drew Barrymore za to jest silnym punktem. Poza sceną stołową przypadła mi też scena w barze, kiedy łączy negatywne skutki anabolików z kinem Michaela Baya. Sudeikis i Day też byli zabawni, na swój sposób. Film na jeden raz, ale nie będzie to raz zmarnowany. Ocena: 6

Drag Me to Hell (2009)

Hmm, nie potrafię rozgryźć do końca tego filmu. Czy Sam Raimi chciał naprawdę zrobić horror na poważnie, czy też jest to ściema i jedna wielka zabawa konwencją? Za tym pierwszym przemawia fakt prowadzenia narracji: cały czas 'na poważnie', podług prawideł gatunku, bez jednego mrugnięcia okiem. Może nie jest krwawo, ale na pewno sceny są kręcone w sposób realistyczny mający wywołać dreszczyk. Z drugiej strony co druga scena to absurd, do którego nie można podejść inaczej jak ze śmiechem (np.: scena stypy), a do tego ta podniosła muzyka niczym z disnejowskiej bajki. Naprawdę trudno brać to na poważnie. Ja wolę traktować "Wrota do piekieł" jako komedię. Śmiałem się przez pół filmu. Raimi zdecydowanie ma kilka świetnych pomysłów. Niestety jego czarny humor nie jest tak ostry jak Brytyjczyków i przez drugie pół filmu nudziłem się straszliwie. Te fragmenty 'na poważnie' kompletnie mnie nie przekonały. Nawet atmosfery nie mają jakiejś nadzwyczajnej. "Wrota do pi...

Zack and Miri Make a Porno (2008)

Kevin Smith już "Clerks II" udowodnił, że odzyskał formę po nieszczęściu, jakim była "Jersey Girl". Teraz potwierdził swoją klasę kręcąc przezabawną, miejscami aż za ostrą komedię o tym, że facet z kobietą nie może się tylko przyjaźnić. Jednak kiedy 20 lat temu udowodnić to można było przy pomocy rozmów, teraz potrzeba do tego ostrego rżnięcia i to koniecznie przed sporą ekipą filmową... 'o tempora! o mores!' chciałoby się zakrzyknąć, ale ponieważ "Zack i Miri" od "Clerks II" tak znowuż mocno nie odbiega, zatem byłby to krzyk mocno spóźniony. Co najmniej pół najnowszego filmu Smitha to komedia na najwyższych obrotach powodująca ostre odwodnienie i kolkę spowodowaną płaczem ze śmiechu. Druga połowa to już jednak niestety ciepłe kluchy, trochę nazbyt sentymentalne i idące po najmniejszej linii oporu. Najbardziej czuje się to tuż przed końcówką. Jakby Smith doznał przedwczesnego wytrysku i musiał na nowo zebrać siły. Kiedy jest jednak w pełn...

He's Just Not That Into You (2009)

Be true to yourself. Bądź sobą, bądź wierny sobie – oto przesłanie filmu "Kobiety pragną bardziej". Żyjemy w świecie, w którym wszyscy czegoś oczekują, są jakieś zasady, normy, którym trzeba się poddać, bądź też my sami karmimy się iluzjami, fikcjami i gonimy za rzeczami (bądź ludźmi), których tak naprawdę nie potrzebujemy. Czy jest to konieczność małżeństwa, czy chłopak którego tak naprawdę nie chcemy – zawsze się znajdzie jakiś powód, by zamiast prawdy wybrać iluzję i bezpieczeństwo konformizmu. Tymczasem twórcy przekonują nas, że prawdziwe szczęście czeka nas tylko wtedy, kiedy będziemy autentyczni, kiedy przestaniemy oszukiwać innych i siebie. Przewrotnie, za tym indywidualizmem kryje się zakamuflowany konformizm, który wychodzi na wierzch choćby w historii Neila i Beth, którzy zamiast kontynuować życie w konkubinacie, jednak się pobiorą. Sam film jest sympatyczny, bardzo prawdziwy, ale trochę przyciężki. Nigdy tak naprawdę nie wzbija się w powietrze, tak jak to było choc...