Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sally Hawkins

Eternal Beauty (2019)

Obraz
"Wieczna piękność" zaprasza widzów do niezwykłego świata schizofrenii. I jak to często bywa z folderami reklamowymi, zapowiedź niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Świat, który kreuje reżyser, nie jest szczególnie niezwykły. Owszem, autor całkiem sprawnie zaciera granicę między urojeniami i omami bohaterki a rzeczywistością. Jednak poza pokazaniem, że reżyser miał pomysł, niewiele z tego wynika.

Spencer (2021)

Obraz
Na "Spencer" wybrałem się bez większych oczekiwań. Biorąc pod uwagę to, kto stał za tym projektem, było mało prawdopodobne, że film przypadnie mi do gustu. Nie jestem fanem scenariuszy Stevena Knighta. Jest on dla mnie kimś pokroju Goyera, tyle że szykującego bardziej ambitnego projekty: obaj mają zazwyczaj świetne pomysły, ale nie potrafią ich przerobić w równie udane fabuły. Podobnie Pablo Larraín był dla mnie zawsze solidnym średniakiem o stylu opowiadania, którego nigdy nie byłem szczególnym fanem.

Godzilla: King of the Monsters (2019)

Obraz
Mam zasadę, że jeśli już zdecydowałem się obejrzeć film w kinie, to niezależnie od tego, jak bardzo byłby on zły, to wytrwam na nim do końca. Czasami zdarza mi się jednak trafić na coś tak okropnego, że naprawdę trudno jest mi na nim wysiedzieć i bardzo kusi mnie, żeby wyjść. Do tego rzadkiego grona z całą pewnością zaliczyć mogę "Godzillę II: Króla potworów". Co gorsza, chęć wyjścia z kina pojawiła się wcześniej (jakoś po 20-30 minutach). Miejscami byłem bardzo bliski złamania się i opuszczenia sali. I w sumie to żałuję, że tego nie zrobiłem. "Godzilla II" nie jest warta męczarni.

The Shape of Water (2017)

Obraz
Żal mi Hazanaviciusa. Jego "Ja, Godard" to film niezwykle podobny do "Kształtu wody". I miał premierę wcześniej. Mimo to o jego filmie nikt już nie pamięta, podczas gdy dzieło del Toro wychwalane jest pod niebiosa i obsypywane nagrodami.

Maudie (2016)

Obraz
Aisling Walsh dokonała rzeczy niebywałej. Nakręciła film, który przez znaczną część straszliwie mnie drażnił, a mimo to zdołał mnie wzruszyć i zachwycić relacją między dwójką bohaterów. Zazwyczaj, kiedy czynię, że twórca na siłę narzuca mi emocje, to cały film jest dla mnie skreślony. W przypadku "Maudie" się jednak nie stało.

The Double (2013)

Obraz
"Sobowtór" to jeden z tych filmów, na których można sprawdzić, czy jest się optymistą czy też pesymistą. Ayoade stworzył bowiem pogmatwaną historię, która nie ma jednej strony. Prowadzi to do fascynującego splątania, które ja lubię. Niejednoznaczność w kinie dla mnie zawsze była zaletą.

All Is Bright (2013)

Obraz
Kino żenująco niskich lotów. Ani reżyserowi ani aktorom najwyraźniej nie bardzo chciało się pracować i poszli po najniższej linii oporu. Dla kogoś, kto rzadko ogląda filmy, "Prawie święta" mogą być miłą rozrywką. Dla mnie jednak, osoby, która parę filmów z Giamattim, Ruddem i Hawkins widziała, ten obraz był oznaką braku szacunku dla widza.

Godzilla (2014)

Obraz
Na wstępie powinien chyba wyraźnie podkreślić, że wiele sobie obiecywałem po "Godzilli". A wszystko przez Guillermo del Toro, którego "Pacific Rim" mocno mnie rozczarował. Zwiastuny jeszcze bardzie mnie nakręciły. Dlatego też zupełnie nie byłem przygotowany na to, co zobaczyłem na ekranie. "Godzilla" zostawiła mnie dokładnie z tym samym gorzkim posmakiem zawodu, co film del Toro. Po drodze do kin Godzilla musiał pożreć chyba wszystkie inteligentne pomysły fabularne i to, co widzimy na ekranie, jest niczym więcej, jak odchodami Króla Potworów.

Blue Jasmine (2013)

Obraz
Nie pamiętam, by Woody Allen kiedykolwiek był aż tak okrutny dla swoich bohaterów. Zazwyczaj miał na podorędziu poduszkę pełną amortyzującego upadek humoru. Tym razem pozbawił ich asekuracji i rzucił na głęboką wodę ludzkich rozczarowań, pragnień, niemożliwości. A wszystko to udźwignąć musiała Cate Blanchett. I uczyniła to koncertowo. Choć "Blue Jasmine" nie znajdzie się w czołówce moich ulubionych filmów Allena, to rola Blanchett pozostanie ze mną na dłużej. Jasmine, kobieta stworzona (przez nią samą) w tylko jednym celu: by wieźć wygodne życie. Ale za luksusy trzeba płacić. W przypadku Jasmine tą ceną była ignorancja. Do pewnego momentu rachunki regulowała skrupulatnie. W zamian za co otrzymywała sukienki od Diora, wycieczki do Wiednia i Monako, błyszczenie na przyjęciach nowojorskiej socjety. Ale kiedy jest się nikim, wszystko ma znaczenie. Zmiana jest nie do zaakceptowania. Tak kształtuje się tragedia. Może właśnie dlatego Jasmine tak bardzo irytuje jej siostra Gin...

Great Expectations (2012)

Obraz
Dwie rzeczy są plagą człowieka, czyniąc jego życie pasmem cierpienia i bólu. Pierwszym jest wiedza, świadomość, że poza tym kawałkiem świata, jaki znamy z dnia codziennego, istnieje świat wielu możliwości. Wiedza ta rodzi pragnienia, których niemożliwości zaspokojenia czyni nas zgorzkniałymi, skłonnymi do zbrodni, niewdzięcznymi, wstydliwymi. Drugim jest rozsądek, zdolność budowania racjonalnych wytłumaczeń, które są narzędziami mordu na naszych czystych duszach, bo pozwalają nam uzasadnić postępowanie, które zrani najbliższych. Dzieckiem tej dwójki są tajemnice, z których z kolei rodzi się błędne koło bólu. Wydobyć nas z niego może tylko miłość i to wyłącznie wtedy, jeśli jest odwzajemniona. W tym świecie nie ma miejsca dla Boga, tu ludzie sami ze sobą igrają wydając siebie na pokuszenie, będąc oskarżycielami, sędziami i katami. "Wielkie nadzieje" Dickensa to opowieść prawdziwie monumentalna. Doniosłość historii, totalność uczuć, o jakich opowiada, grzechów i win, jakie...

Submarine (2010)

Obraz
Jestem wielkim fanem filmów, których bohaterowie są dziwni, nietypowi albo przynajmniej tak są przedstawieni. Lubię, kiedy reżyser bawi się formą, standardowe sceny prezentuje z nietypowych punktów widzenia, łączy różne techniki filmowania. Dlatego też "Moja łódź podwodna" niemalże z automatu powinna mi się spodobać. Tak jednak się nie stało. Wyszedłem z kina przemożnie znudzony. I do końca nie wiem dlaczego. Być może problem tkwi w tym, że zamiast z magią nietuzinkowego spojrzenia na młodzieńczą egzystencję, "Moja łódź podwodna" z jakichś powodów bardziej przypominała mi francuskie filmy z czasów Nowej Fali. Rzecz ma swoje momenty. A już ukazanie w pełnej krasie narcyzmu nastolatków wypada szczególnie przekonująco. Jednak nie kupiłem filmu jako całość, niestety. Ocena: 5

Happy Ever Afters (2009)

Obraz
No cóż, spodziewałem się czego lepszego. Miała być szalona komedia, a tymczasem zabawnych scen było tu jak na lekarstwo. Nie wiem, może zaśmiałem się ze dwa razy i to też słabo. Momentami było absurdalnie, ale nie był to ten bezsens, który tak lubię. Słowem: zawód. Na szczęście to komedia irlandzka a nie brytyjska. Rzecz przed totalną katastrofą obronili Sally Hawkins i Tom Riley. Są naprawdę uroczą parą i czuje się chemię łączącą ich bohaterów. Dzięki ich czarującym podchodom film wznosi się na poziom "ok". Ocena: 5

Made in Dagenham (2010)

Obraz
Oto historia strajku, który uświadomił wszystkim, że kobietom należy się identyczna płaca za tę samą pracę, którą wykonują mężczyźni. Rekonstrukcja tamtych zdarzeń to standard kinowy. Dobra, rzemieślnicza robota. To, co sprawia, że warto film zobaczyć to kilka ról kobiecych. Wyróżnia się przede wszystkim Sally Hawkins. Jej rola nie była szczególnie rozbudowana, jednak aktorce udało się ją nasycić człowieczeństwem tak, że stała się jednostką niepowtarzalną i wyjątkową. Świetna jest również wymiana zdań pomiędzy Hawkins a Rosamund Pike, kiedy ta ostatnia ujawnia, jak się czuje będąc absolwentką uczelni wyższej, a mimo to przez męża traktowana jest jak kretynka. Te smaczki sprawiły mi wielką frajdę, co doceniam dając im dość wysoką notę. Ocena: 7

WΔZ (2007)

Obraz
Oto historia zemsty i seryjnych zabójstw, dla których punktem wyjścia jest teoria samolubnych genów. Zło istnieje, ponieważ altruizm, miłość i poświęcenie dla innych są mitem, który w obliczu groźby nieprzetrwania zostaje zdemaskowany jako fałsz. Teorię tę w praktyce sprawdzi pewna kobieta, ofiara okrutnej zbrodni. Jej świnkami doświadczalnymi będą bracia bliźniacy, facet i jego ciężarna dziewczyna, matka i dziecko oraz facet zakochany w facecie. Tylko jednak z tych par sfalsyfikuje teorię. Oczywiście bardzo łatwo jest się domyślić która. "WΔZ" to jeden z tych filmów, których obsada jest znacznie lepsza, niż na to zasługiwał scenariusz. Toż to zwyczajny psychologiczny kryminał, w którym nie ma miejsca na prawdziwą grę aktorską. Mogli w nim zagrać znacznie mniej znani i słabsi aktorzy i nikt nie zauważyłby różnicy. No może poza Selmą Blair, której całkiem do twarzy jest z rządzą mordu. Ocena: 5

Jane Eyre (2011)

Obraz
To było dla mnie spore zaskoczenie. Nie takiej reakcji się po sobie spodziewałem. A jednak "Jane Eyre" odrzuciła mnie absolutnie, wywołując fizyczną wręcz reakcję. Nie uważam się za wojującego feministę, ale obraz Cary'ego Fukunagi wydał mi się zły i anachroniczny na niemal każdym poziomie. Jeśli jakaś powieść wymaga rewizjonistycznego podejścia, to jest nią właśnie "Jane Eyre". Historia jest stara jak świat i dziennie powtarzana w milionie miejsc na świecie. Oto starszy facet tkwi w niechcianym związku małżeńskim. Nie ma jaj, żeby się z żoną rozwieść, a sumienie nie pozwala mu wyeliminować ją w inny skuteczny sposób. Nie przeszkadza mu to jednak w uwodzeniu i rozkochaniu w sobie dużo młodszej, niedoświadczonej w relacjach męsko-damskich pracownicy. Dziewczyna rzecz jasna ulega, ale jak ostatnia idiotka wierzy w wyłączność ich związku i to, że zostanie żoną a nie tylko kochanką. Już sam fakt afirmowania takiego uczucia i tworzenie pozytywnych, lecz przec...

Never Let Me Go (2010)

Obraz
Nie mogę uwierzyć w to, że film nakręcił ten sam facet, który zrobił "Zdjęcie w godzinę". "Nie opuszczaj mnie" to rzecz jakiegoś stetryczałego dziada, który jeszcze pamięta czym jest filmowe rzemiosło, ale zapomniał już, jak się opowiada historie i zamiast tego bełkocze coś bez składu i ładu. Historia trójki osób, którzy zostali wyhodowani tylko w celu późniejszego pobrania od nich organów, ma w sobie olbrzymi potencjał zarówno intelektualny jak i emocjonalny. To mógł być pretekst do rozważań na temat determinizmu, ukazania ludzi walczących z losem albo niczym święci godzący się z nim, na opowieść o prywatnych marzeniach, uczuciach, niesnaskach, które w obliczu Większego Planu są niczym pył na wietrze. W kinowej wersji "Nie opuszczaj mnie" nie ma jednak nic, poza trójką młodych i utalentowanych aktorów miotających się w wulgarnej klatce najprostszych tricków filmowych. Zamiast chwytać za serce, historia bohaterów irytowała mnie, a oni sami, z tym brakie...

Desert Flower (2009)

Przy tego rodzaju obrazach u wielu osób zawsze pojawia się problem, jak rozdzielić tematykę od oceny samego filmu. Ja nie mam tego problemu i tylko dlatego, że "Kwiat pustyni" porusza bardzo ważną kwestię, o której wciąż za mało się na świecie mówi (a przede wszystkim czyni), nie zamierzam zawyżać oceny. A fakty są takie, że Sherry Horman zrobiła film ładny, wręcz laurkowy, do bólu szablonowy, który przed porażką ratuje nie scenariusz a aktorzy. Horman chyba od samego początku miała problem, jak pogodzić historię głównej bohaterki w Somali z tą w Londynie. Poszła na podręcznikowy kompromis, który niestety słabo się tu sprawdza. Przejścia pomiędzy jedną a drugą przestrzenią czasową są wymuszone, a narracja zamiast stawać się spójniejszą, rozbija się i wytrąca z rytmu. Kilka wątków jest przeciągniętych ponad miarę, niektórzy bohaterowie są niepotrzebni (przynajmniej w tak duże ekspozycji). Horman nie potrafi pokazać, jak to naprawdę jest być obcym w wielkiej metropolii. Nie po...