120 battements par minute (2017)
Kiedy "120 uderzeń serca" się rozpoczynało, byłem przekonany, że będzie to kolejny z procedurali, jakie ostatnio Francuzi tak kochają. I początkowo rzeczywiście tak jest. Widzimy jak funkcjonuje organizacja aktywistów, jakie są interakcje wewnątrz grupy i jak działa ona w kontaktach zewnętrznych. Reżyser łączy tu historię ruchu Act Up z pochwałą świadomego społeczeństwa, które zawsze i wszędzie (przynajmniej we Francji) gotowe jest protestować i walczyć o swoje. W tym sensie nie jest to wcale obraz historyczny, lecz opowieść na wskroś współczesna.