Holidate (2020)
"Randki od święta" to jeden z tych filmów, które traktuję bardziej jako środki higieny duchowej niż prawdziwe fabuły. Prostota, kurczowe trzymanie się schematów i brak eksperymentów w formie prowadzenia narracji sprawiają, że idealnie nadają się do oczyszczania umysłu z naleciałości po innych filmach. Oglądając "Randki od święta" mogłem się zrelaksować, wyłączyć myślenie i pozwolić, by historia dwójki różnych osób, które w sobie się zakochują, spłynęła po mnie, odświeżając mnie i pozytywnie nastawiając do świata.