Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kristin Chenoweth

Holidate (2020)

Obraz
"Randki od święta" to jeden z tych filmów, które traktuję bardziej jako środki higieny duchowej niż prawdziwe fabuły. Prostota, kurczowe trzymanie się schematów i brak eksperymentów w formie prowadzenia narracji sprawiają, że idealnie nadają się do oczyszczania umysłu z naleciałości po innych filmach. Oglądając "Randki od święta" mogłem się zrelaksować, wyłączyć myślenie i pozwolić, by historia dwójki różnych osób, które w sobie się zakochują, spłynęła po mnie, odświeżając mnie i pozytywnie nastawiając do świata.

Speech & Debate (2017)

Obraz
Gorsze niż "Więcej czadu", lepsze niż "Geography Club". Jest to więc kolejna opowieść o nastolatkach dorastających w pipidówce, którzy muszą zmagać się z purytańską opresją dorosłych i poczuciem wyobcowania wśród rówieśników.

The Opposite Sex (2014)

Obraz
To było dziwne przeżycie. Tego rodzaju komedyjki zazwyczaj oglądam w domu na DVD. W zasadzie są one dla mnie synonimem "kina domowego". Dlatego też "Poskromić playboya" na dużym ekranie budziło mój dyskomfort. Miałem wrażenie, że film się tam marnuje, że nie pasuje do kina, a przez to, że wszystkie jego wady (których jest całkiem sporo) stają się jeszcze wyraźniej zauważalne. Sądzę, że w zaciszu domowym komedia zrobiłaby na mnie lepsze wrażenie.

The Boy Next Door (2015)

Obraz
Z lekcji biologii lub z programów Animal Planet zapewne wiecie, że w świecie przyrody jest wiele niezwykle wyspecjalizowanych drapieżników. Są rośliny, których wygląd kusi określone rodzaje zwierząt. Są też zwierzęta, które żywią się wyłącznie jednym gatunkiem. W takich przypadkach wybór ofiary nie jest przypadkowy, choć z pozoru może to tak wyglądać. Ofiara, nawet czując, że coś jest nie w porządku i tak wpadnie w zastawione sidła. Ale drapieżnik również pozbawiony jest możliwości decydowania. Gdy pojawia się właściwy organizm, atakuje bo tego wymaga cała jego natura. Z tego bezwzględnego zaklętego kręgu przemocy nie są wyłączeni i ludzie, czego dowodem jest historia "Chłopaka z sąsiedztwa".

Hit and Run (2012)

Obraz
Chwila, moment, ten film jest komedią?? Ciekawe, w którym momencie ma być zabawny, bo jakoś nic śmiesznego w nim nie zauważyłem. Najbliżej rozbawienia byłem w momencie ujrzenia fryzury Bradleya Coopera. To jednak trochę mało jak na komedię. Historyjka mogła się nawet uda. Ale wszystko tu fałszuje, począwszy od ciapowatego Toma Arnolda, przez głupkowatego Michaela Rosenbauma, po grającą w zgodzie ze swoim wizerunkiem serialowym Kristin Chenoweth. Najlepiej z tego wszystkiego wypadły semidydaktyczne dysputy na temat używania słów obraźliwych czy definiowania tego, co jest kłamstwem lub kiedy komuś można wybaczyć przeszłe grzeszki. W sumie zaś wieje nudą. Ocena: 3

You Again (2010)

Obraz
Co za strata. Tyle lubianych przeze mnie aktorek w jednym miejscu! To powinien być wyśmienity deser filmowy. A tymczasem dostałem breję, w której jedynym plusem jest to, że Jamie Lee Curtis wciąż wygląda wyśmienicie. Jeśli kiedyś powstanie encyklopedyczna definicja MILFa, to jej zdjęcie powinno znaleźć się obok. A sam film? Zabawnych żartów można zliczyć na palcach jednej ręki, a i jeszcze jakieś wolne palce pewnie by zostały. Wszystko jest tu zbyt łagodne, rywalizacje i wbijanie sobie szpil nie robi większego wrażenia. Trudno zorientować się o co ten cały rwetes. A przecież wystarczyło lekko podkręcić gagi, dodać trochę złośliwości i diabolicznych mindgames, a byłoby super. Ocena: 5