The We and the I (2012)
No proszę, słabsza "Dziewczyna z lilią" weszła do dystrybucji, a lepszy "To my, a to ja" nie. Czy to fakt, że został nakręcony za niewielkie pieniądze, a obsadę stanowią dzieciaki kompletnie nieznane, sprawił, że polscy dystrybutorzy przestraszyli się filmu? Jeśli tak, to coś z nimi jest nie tak. Bo jak na Gondry'ego, jest to rzecz całkiem dobra. "To my, a to ja" jest przede wszystkim studium mentalności stadnej nastolatków. Oczywiście jest to sytuacja do pewnego stopnia narzucona, ponieważ bohaterami filmu są uczniowie jednej szkoły, którzy do domu dojeżdżają tym samy autobusem. I to właśnie drogę powrotną po ostatnim dniu w szkole przed wakacjami pokazał Gondry. Widzimy, jak stado definiuje swoich członków, przydziela im role, dopasowuje do odpowiednich grup. Obserwujemy, jak ważne dla grupy jest znalezienie outsidera, osoby, na której mogą skupić swoje negatywne emocje, a przez to konsolidować się w jedną grupę. Ta konsolidacja jest niezbędna, ...