Posty

Wyświetlam posty z etykietą Jérémie Renier

Slalom (2020)

Obraz
Charlène Favier zaimponowała mi. Po pierwszych kilkunastu minutach "Slalomu" myślałem, że dostanę kolejną opowieść o toksycznej relacji opartej na zależności. I po części tak jest. Jednak reżyserka nie poszła najbardziej uczęszczaną drogą i zamiast ostrych podziałów postawiła na zróżnicowane portrety psychologiczne. Szkoda więc, że zatrzymała się w połowie i nie zbadała, do czego tak naprawdę takie podejście do tematu może ją zaprowadzić.

Éternité (2016)

Obraz
Tran Anh Hung pokazał filmem "Wieczność", że nie jest najlepszą osobą do opowiadania kobiecych historii. To, co chciał osiągnąć w filmie, jest oczywiste dla każdego. "Wieczność" miało być medytacją nad życiem widzianym jako symbol nieskończoności. Obraz skupiony głównie na kobietach, opowiada o misterium jakim jest cykl narodzin, dorastania, tworzenia związków, macierzyństwa, śmierci, przemijania. Tyle tylko, że wszystko to w filmie wypada sztucznie i fałszywie.

L'amant double (2017)

Obraz
No cóż. Jak widzę, Ozon kręci w kratkę. Po dobrym filmie ("Młoda i piękna") był średniak ("Nowa dziewczyna"), po nim znów udany film ("Frantz"), a teraz kolejny średniak. Odnoszę też wrażenie, że dzieci nie są mocną stroną Francuza. "Ricky" to był straszliwy koszmar. Tu też są piątym kołem u wozu.

Waste Land (2014)

Obraz
Leo Woeste właśnie dowiaduje się, że jego żona jest w ciąży. Jego pierwszą reakcją jest radość. Zdecydowanie większa od tej, jaką czuje żona. Ona się boi przyszłości, bo wie, że coś mrocznego tkwi w Leo. On jest pewny swego, bo przecież udowodnił już, że jest wspaniałym ojcem dla nie swojego syna. Mijają jednak tygodnie i demony kryjące się w duszy Leo zaczynają coraz śmielej harcować. Mrok spowijający jego dzieciństwo daje o sobie znać w postaci despotycznego ojca. Kiedy Leo opowiadać będzie o swoich pierwszych wspomnieniach, to nie będą do przyjemne historie. Leo zaczyna rozumieć, że czasem łatwiej troszczyć się o cudze dziecko, ponieważ własne pochodzi od niego, może więc odziedziczyć jego mrok. Jakby jeszcze tego było mało, Leo okaże się podatny na mistyczną symbolikę afrykańskich kultów pogańskich, co tylko wzmocni siłę transmisji z jego podświadomości...

La fille inconnue (2016)

Obraz
Lekarz. Trudno wyobrazić sobie bardziej intymną profesję. W końcu poznaje pacjentów w sposób niezwykle dogłębny, zaglądam tam, gdzie mało kto, grzebie, prześwietla, mierzy i maca. Gromadzi całą masę informacji o nawykach, chorobach, lękach. A jednak, tak naprawdę nic nie wie o nich. Ludzie są przypadkami, chorobami do zdiagnozowania. Takie podejście tworzy złudne poczucie bezpieczeństwa. I u pacjentów, którzy wychodzą z gabinetu z przekonaniem, że ich sekrety są wciąż ich. I u lekarzy, którzy mogą zachować dystans, mieć własne życie niezależnie od problemów pacjentów. Maszyna interakcji wydaje się funkcjonować bez zarzutu.

Ni le ciel ni la terre (2015)

Obraz
Pozytywne zaskoczenie. Wybierałem się na "Front w Dolinie Wakhan" sądząc, że będzie to kino wojenne, francuskie spojrzenie na walkę z talibami. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że jest to w zasadzie horror. W pewnej wiosce stacjonuje oddział francuskich sił pacyfikacyjnych. Któregoś dnia bez śladu znika pies. Mało kto się tym przejął. Wkrótce jednak znika dwóch członków oddziału. I wtedy zaczynają się poszukiwania i próby znalezienia odpowiedzi. Czy zdezerterowali? Czy zostali schwytani? A jeśli tak, to przez kogo? Kiedy talibowie kontaktują się z nimi chcąc wynegocjować zwrot ich ludzi, którzy zniknęli i których – jak sądzą – przetrzymują Francuzi, sprawa robi się naprawdę dziwna...

Saint Laurent (2014)

Obraz
Francuzi dostali jakiejś obsesji na punkcie Yvesa Saint Laurenta. W ciągu czterech lat jest to trzeci film na temat projektanta. Niestety obie fabuły mocno rozczarowują. Jedynym wartym uwagi filmem jest dokument Pierre'a Thorettona "Szalona miłość". Tylko w nim powiedziano o projektancie coś więcej niż tylko definiowanie go przez pryzmat dokonań z lat 60. i 70. A przede wszystkim tylko w nim udało się twórcom przeniknąć przynajmniej zewnętrzną warstwę tajemnicy, jaką stanowił związek Laurenta i Bergé. "Saint Laurent" nie stawia nawet pytań o naturę tej relacji, więc na jakiekolwiek odpowiedzi w ogóle nie ma co liczyć.

Elefante blanco (2012)

Obraz
Strasznie męczące kino. Dość prosta historia księdza, który z deszczu wpada pod rynnę, czyli z wioski zmasakrowanych Indian do równie brutalnych slumsów wielkiego miasta, została tu rozciągnięta ponad miarę. Fabuła jest standardowa: ksiądz chce pomóc, ale jest w beznadziejnej sytuacji, więc bezradność i koszmary tego, co wcześniej doświadczył sprawiają, że przechodzi kryzys, którego oczywistym wyrazem stanie się złamanie zakazu celibatu. Obraz można za to potraktować jako paradokument ukazujący realia życia w slumsach. Owszem, nie mówi nic nowego, ale jeśli samemu nie mieszka się w tymczasowych ruderach nie łącząc nawet końca z końcem, to zawsze będzie to egzotyka na swój sposób interesująca. "Biały słoń" ma jednak przewrotny morał. Z filmu wynika jasno, że kościół lepiej zrobiłby, gdyby w ogóle nie mieszał się w życie zwyczajnych ludzi. Po pierwsze i tak niewiele może, a po drugie daje tylko złudną nadzieję na lepsze jutro, a obietnic, przynajmniej tych doczesnych, n...

Le gamin au vélo (2011)

Obraz
Ugh, ależ mnie ten bachor na rowerze wnerwiał. Cyril choć jest dzieckiem, to już wcale nie takim najmłodszym. Można więc spodziewać się po nim choć zaczątków inteligencji. Tymczasem byle kundel miałby więcej oleju w głowie. Jeśli w ten sposób bracia Dardenne chcieli opowiedzieć o dzieciństwie w obliczu zdrady ze strony tchórzliwego ojca, to się przeliczyli. Najgorsze w tym filmie jest to, że jest dobrze zrobiony. Od strony technicznej jest bez zarzutu, widać, że reżyserzy przemyśleli to, co i jak chcą widzom pokazać. Ale trudno nie czuć się oszukanym, kiedy piętrzą problemy tylko po to, by minimalizować negatywne konsekwencje. Jakby nic się nie działo. Ocena: 6

Potiche (2010)

Obraz
Mogło być gorzej. Ozon mógł po raz kolejny nudzić o dziecku, czego tym razem bym już nie zniósł. Mogło być jednak lepiej. Ozon mógł w końcu przestać kręcić propagandówki i zrobić coś naprawdę z jajem. Na szczęście w przypadku "Żony idealnej" kompromis jakoś daje radę, choć to głównie zasługa oryginału, który Ozon zaadaptował oraz świetnej obsady. "Żona idealna", której akcja osadzona jest pod koniec lat 70., to opowieść o zrzucaniu pęt społecznych konwenansów i dochodzeniu do tego, kim się jest naprawdę. Tytułowa żona odkrywa, że jest zaradną kobietą, która może być niezależna i świetnie radzić sobie w biznesie i polityce (choć i wcześniej miała ręce i nie tylko pełne roboty). Jej przykład pozwoli też uświadomić innym paniom, jak choćby asystentce męża, że karierę można robić nie tylko rozkładając nogi. Sam siebie pozna także syn, który braterską miłością obdarzy parę potencjalnego rodzeństwa. Nie do końca wiem, jakie intencje kierowały Ozonem, że sięgnął po sz...

L'heure d'été (2008)

Oto proza życia. Choć nie, "życie" to złe słowo, lepsze będzie "egzystencja". W "L'heure d'été" poznajemy bowiem losy nie tylko ludzi ale przedmiotów materialnych. To opowieść sentymentalna, ale tylko w tym sensie, że opowiada o przemijaniu. To samo w sobie wzbudza do refleksji. Z drugiej jednak strony zmiana jest częścią naszej rzeczywistości. To zjawisko tak normalne, że wręcz niezauważalne. Potrzeba niezwykłych sytuacji, bądź filmu, by je uchwycić, stanąć z nim twarzą w twarz. Oto piękna posiadłość, po brzegi wypełniona dziełami sztuki i przedmiotami o wielkiej kolekcjonerskiej wartości. W tym domu jednak żyją, są częścią rodziny. Ale ta rodzina zmienia się. Matka starzeje się, a jej dzieci rozjechały się po świecie. Dopóki ona żyje, dopóki wszyscy spotykają się ze sobą. Potem ich drogi rozejdą się. Podobnie jest i z przedmiotami. Niektórym powiedzie się lepiej: pozostaną w rękach tych, którzy potrafią je docenić, innym gorzej – zostaną zamknięt...

Faites comme si je n'étais pas là (2000)

Obraz
Eric jest nastolatkiem, który zamknął się przed życiem. Stało się to wraz ze śmiercią ojca. Teraz, pięć lat później, żyje podglądając innych. Stoi z boku i patrzy, zazdroszcząc, pragnąc, nienawidząc. Zamknięty w skorupie, czuje coraz większy ucisk, a zarazem coraz większą potrzebę separacji. W egoistycznym więzieniu staje się okrutny dla tych, którzy nie są tacy jak on. I nie wiadomo dokąd by to wszystko doprowadziło, gdyby nie fakt, że znalazły się osoby, które odwróciły relacje. Zamiast być obiektami podglądacza, same zaczęły go obserwować. Lubię takie kino. Ciche, pozbawione ekscesów fabularnych, skoncentrowane na postaciach. Bohaterowie, choć na pierwszy rzut oka mogą być odstręczający, za maską kryją naprawdę piękne i wyjątkowe dusze. Wszyscy są tu w jakiś sposób skrzywieni, zranieni i to właśnie czyni ich atrakcyjnymi. Konsekwentnie prowadzona narracja nigdy nie traci z oczu celu opowieści. Dzięki czemu film przyciąga uwagę od pierwszej do ostatniej minuty. Do tego ma bardzo ciek...

Un amour à taire (2005)

Jest rok 1942, Francja znajduje się pod niemiecką okupacją, jednak wojna niejednakowo wszystkich dotyka... przynajmniej na początku. Jean żyje w miarę normalnie dzieląc czas pomiędzy dom i rodzinny interes, a miłość swojego życia. Tragedia wojny zastuka do jego drzwi, kiedy spotka Sarę, przyjaciółkę z dzieciństwa. Jako Żydówce grozi jej śmierć, o czym przekonała się widząc, jak zdradliwie zabita zostaje cała jej rodzina. Jean postanawia jej pomóc. Nie wie jeszcze, że w ten sposób podpisał wyrok śmierci na kilka osób. Sara jest w Jeanie ślepo zakochana, z czego on zdaje sobie sprawę. I choć bardzo mu na niej zależy, jego serce należy do kogoś innego – Philippe'a. Całą trójka po niezbyt miłym początku dochodzi do porozumienia i ich życie mogłoby potoczyć się harmonijnie, gdyby nie wojna, a przede wszystkim, gdyby nie brat Jeana Jacques, który chciałby zagarnąć Sarę dla siebie. Jak ostatni idiota zdradza brata, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Kiedy aresztowanie Jea...

Le Silence de Lorna (2008)

Nie tego spodziewałem się po bracia Dardenne, z całą pewnością nie tego. "Milczenie Lorny" pozostawiło w moich ustach gorzki posmak rozczarowania, poczułem się naprawdę przez nich oszukany. A wszystko zaczęło się wyśmienicie. Oto Lorna, młoda emigrantka dla zdobycia obywatelstwa wychodzi za mąż za ćpuna. Teraz zbliża się wielka chwila, obywatelstwo ma już przyznane. Aby zdobyć więcej pieniędzy, które zbiera na otwarcie wymarzonej kawiarenki, musi zostać wdową. Z tego między innymi powodu wyszła za Claudy'ego. Był tak naćpany, że kwestią czasu było kiedy przedawkuje. Pech chce, że Claudy przedawkować nie chce, co więcej przy pomocy Lorny chce w ogóle rzucić heroinę. Pierwsza połowa "Milczenia Lorny" to surowy, bezkompromisowy obraz świata, w którym nie ma miejsca na empatię i humanitaryzm. Jeśli chcesz przetrwać i zrealizować swoje marzenia, musisz być bezwzględnym, brutalnym i mieć w nosi wszystkich innych – liczysz się tylko ty. Potem jednak okazuje się, że twa...