Notre paradis (2011)
O ileż łatwiej by się nam wszystkim żyło, gdyby ludzie czyniący zło, byli źli do szpiku kości, a ci, którzy są troskliwi i kochający, cali przepełnieni byli dobrocią. Ale świat zbudowany jest inaczej. Dlatego też Vassili może być zarazem bezwzględnym mordercą jak i wspaniałym kochankiem, przyjacielem, zastępczym ojcem. Mrok nie tłumi światła, a dobro nie kasuje zła. Jak to się stało, że Vassili znalazł się właśnie z kablem od adaptera w mieszkaniu klienta? Tego nigdy się nie dowiemy, ale nietrudno się domyślić. Przybysz z prowincji, jako dzieciak zanurzył się w paryskim świecie szybkich pieniędzy i jeszcze szybszego seksu. Pozwoliło mu to zapomnieć. A póki był młody i przystojny, nie narzekał na brak klientów, więc nie miał czasu zauważać ran, jakie sam sobie zadaje i jakie pozwalał, by zadawali mu inni. Teraz jednak, będąc już po 30 znalazł się w piekle każdego geja: za stary, by być popularnym, za młody, by stać się tatusiem, w jakim niektórzy gustują. Zagłuszacze gdzieś znik...