Posty

Wyświetlam posty z etykietą Gaël Morel

Notre paradis (2011)

Obraz
O ileż łatwiej by się nam wszystkim żyło, gdyby ludzie czyniący zło, byli źli do szpiku kości, a ci, którzy są troskliwi i kochający, cali przepełnieni byli dobrocią. Ale świat zbudowany jest inaczej. Dlatego też Vassili może być zarazem bezwzględnym mordercą jak i wspaniałym kochankiem, przyjacielem, zastępczym ojcem. Mrok nie tłumi światła, a dobro nie kasuje zła. Jak to się stało, że Vassili znalazł się właśnie z kablem od adaptera w mieszkaniu klienta? Tego nigdy się nie dowiemy, ale nietrudno się domyślić. Przybysz z prowincji, jako dzieciak zanurzył się w paryskim świecie szybkich pieniędzy i jeszcze szybszego seksu. Pozwoliło mu to zapomnieć. A póki był młody i przystojny, nie narzekał na brak klientów, więc nie miał czasu zauważać ran, jakie sam sobie zadaje i jakie pozwalał, by zadawali mu inni. Teraz jednak, będąc już po 30 znalazł się w piekle każdego geja: za stary, by być popularnym, za młody, by stać się tatusiem, w jakim niektórzy gustują. Zagłuszacze gdzieś znik...

Après lui (2007)

Dwóch młodych chłopaków. Wygłupiają się, przebierają w sukienki. Szykują się na wieczór kawalerski. Pomaga im matka jednego z nich. Jeszcze nie wie, że nakładając im makijaż, jednego z nich widzi po raz ostatni. To jej syn. Parę godzin później za sprawą telefonu z policji dowie się, że zginął w wypadku samochodowym. Prowadził ten drugi – Franck – przyjaciel, który z wypadku wyszedł bez szwanku. Naturalna w takim przypadku wydaje się złość na tego, który przeżył za to, że żyje, za to, że zabił. Tak reagują na widok Francka niektórzy znajomi, siostra i ojciec zabitego. Ale nie matka. Ta wręcz odwrotnie. Obsesyjnie czepia się Francka, który staje się substytutem zmarłego syna. Dzięki niemu jest choć trochę samotna. Lecz ta dziwaczna więź źle przyjmowana jest początkowo i przez Francka, a przez cały czas przez resztę otoczenia. Jednak dla kogoś, kto kurczowo trzyma się skrawków istnienia kogoś, kogo już nie ma, nawet przedziwna, niezrozumiała relacja jest lepsza od pustki po nim. Byłem ...

La vie à rebours (1994)

Gaël Morel debiutował jako aktor w 1994 roku u André Téchiné. Jednak chyba od samego początku bardziej pociągało go bycie za kamerą niż przed nią i w 1994 roku nakręcił też swój pierwszy film – krótkometrażówkę "La vie à rebours". Jak to zwykle u Morela bywa, pomysł ma bardzo dobry. Dwaj bracia mają trochę czasu w mieście. Jeden z nich chce się spotkać z dziewczyną i nie chce, by drugi mu towarzyszył. Ten, mimo złych przeczuć, godzi się. Kiedy spotka go ponownie, jego brat właśnie dostaje w kość od grupy wymoczków. Nie pomaga mu, lecz zza ściany przysłuchuje się, jak go tłuką a w końcu przez przypadek zabijają. Gdy wraca do samochodu, gdzie czeka na braci ojciec, nie mówi nic... To bardzo ciekawe studium tchórzostwa, choć nie do końca jestem pewien, czy właśnie tym chciał swój debiut Morel uczynić. Już tu zdradza Morel swoje ciągoty do nadmiernego dramatyzowania, które przybiera niemal histeryczne rozmiary. Ta przesada będzie mu towarzyszyć w kolejnych obrazach. Widać też war...

À toute vitesse (1996)

Ach ta młodość! Wszystko jest wtedy tak intensywne, zdaje się, że nie ma żadnych granic. Dziś jesteś tryskającym zdrowiem nastolatkiem, jutro leżysz w grobie. Dziś jesteście przyjaciółmi, jutro wrogami. Dziś się kochacie, jutro jesteście sobie obcy. Dziś śpisz z dziewczyną, jutro z chłopakiem. Wszystko jest płynne, wszystko jest możliwe i wszystko jest przeżywane ostro, wyraziście. Szkoda zatem, że "À toute vitesse" nie jest takim filmem. Widać, że w swoim pełnometrażowym debiucie Gaël Morel mocno inspiruje się "Dzikimi trzcinami" Téchiné, w których debiutował jako aktor. Czwórka bohaterów – troje chłopaków i jedna dziewczyna – powiązana ze sobą dziwnymi i niejednoznacznymi więzami. Dwójkę z nich grają aktorzy z "Trzcin": Élodie Bouchez i Stéphane Rideau. Najciekawszą postać gra jednak Pascal Cervo – Quentina, młodego pisarza, który wydaje się sympatyczny, lecz wykorzystuje otoczenie dla swoich celów. Zwodzi, mami i wysysa z historii, które potem czyni wła...